Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1064 / 2920

Bambo
Bambo
11.85k•4 lata temu

Zespoło nam się autko
Poszukujemy tą część co nie jest łatwe
Mam lekarza umówionego w następnym tygodniu
Puchna mi stopki
I coś bym zjadka lecz nie wiem co

Jasia
Jasia
2.4k•4 lata temu
Jasia • 4 lata temu
Cały instagram wieszczy jesień i marudzi na pogodę a w Poznaniu jest tak kurde duszno i gorąco, że czuję się jak na wakacjach w Turcji. Cały czas cykają jakieś opętane świerszcze (zwłaszcza w nocy) a mieszkam w mieście!

Nieznany profil • 4 lata temu
Oesu jak mnie denerwuje to wyprzedzanie faktów... połowa sierpnia a Ci już o jesieni, już dynie i halloween, jak to dopiero za 2,5 miesiąca. Jeszcze do połowy września zazwyczaj jest letnia pogoda xD. Potem na początku listopada wszędzie święta i gdy one faktycznie przychodzą to juz mam ich serdecznie dość. Przed Wielkanocą to samo i znow lato, gdy jeszcze jest zimno...

dfbsx • 4 lata temu
Święta od listopada? xD W House widziałam już świąteczne swetry xD

Z ciekawości sprawdziła, rzeczywiście są swetry Szaleństwo! A ja myślała, że Halloweenowe ozdoby w TK Maxx to przesada...

NowWhat
NowWhat
8.04k•4 lata temu

Pod pociąg, którym jechałam, wjechał mężczyzna ciągnikiem, nie zatrzymał się przed przejazdem mimo czerwonego światła. Maszynista nie miał szans wyhamować, potrąciliśmy go, człowiek zginął na miejscu 😢
Kompletnie nie przejęłam się tym, że znów przez to mam opóźnienie, że ostatecznie nie dotrę dziś do Krakowa i że stracę pieniądze za niewykorzystany nocleg. Myślę tylko o tym mężczyźnie i o tym, jak chwilą pośpiechu może zamienić się w tragedię 😔

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Czy to możliwe żeby od roku wychodził mi cukier na krzywej cukrowej w normie a żebym miała insulinooporność? 🙃 Chyba szykuje się kolejna zmiana lekarza...

Nieznany profil • 4 lata temu
Co to znaczy w normie? Często trzeba patrzeć na inne czynniki, nie tylko na widełki z laboratorium. Musisz sobie obliczyć wskaźnik Homa - nawet są gotowe kalkulatory https://www.medicover.pl/kalkulator/homa-ir/ Tam chyba objaśnia wynik :) Będziesz spokojniejsza i pewniejsza, bo lekarze się posługują właśnie tym wskaźnikiem.

Szeptucha • 4 lata temu
Byłam w maju na krzywej - wyniki widział i rodzinny, i ginekolog. Twierdzili, że wyniki wyszły w normie. Ginekolog wręcz był na mnie zły, że te wyniki wyszły ok i, że musi mi coś jeszcze zlecić 🙄 Wyniki glukozy po dwóch godzinach wychodziły mi poniżej 100. Gdzie normą jest poniżej 140 🤔 Powiesz mi jeszcze skąd wziąć tą insulinę do kalkulatora? 🤔 Bo niestety na tych wynikach tego nie mam 😢 No i zlecił mi w czerwcu znów z krwii prolaktyne i dokładniejsze USG żeby sprawdzić czy mnie nie uszkodzili podczas CC. Dziś idę do tego samego ginekologa a on się upiera, że mam tą insulinooporność. Mówię mu ze ostatnio po wynikach mówił że jest ok i że to nie to... A on tak na mnie spojrzał jakby głupiego udawał 🙄 zapytał tylko czy jestem pewna, mówię że 'No tak'. A on 'Skoro pani tak twierdzi'. Jeżeli mam tą insulinooporność to dalej nie zapisał mi żadnych leków 🥴 na zespół policystycznych jajników również... Kazał mi iść teraz do Endokrynologa - robiłam też wyniki z krwii i TSH też wychodziło w normie... Ale może zrobi jeszcze jakieś usg itp. I mimo, że nie mówił to w zaleceniach mam wpisaną też wizytę u Diabetologa...

No to trochę niemiarodajne te badania Ci zlecili, bo powinnaś mieć glukozę i insulinę pobieraną w tych samych odstępach czasowych, czyli na czczo, po 1 godz. po wypiciu glukozy i po 2. Wtedy to ma sens, no i można ten wskaźnik obliczyć.

Niektórzy lekarze to szkoda gadać... Ja mam wysoką prolaktynę i brałam Bromergon, ale ginekolog powiedziała mi, że skoro mam regularne cykle itd., to nie powinnam go brać i nie biorę, a prolaktyna nadal jest wysoka i nie wiadomo dlaczego Wszystko tłumaczą stresem i "taka uroda". No nie wiem...

Przy TSH też np. do 25 roku życia norma jest inna niż w widełkach laboratorium. Bodajże powinna być do 2,5. Sama mam zdiagnozowaną niedoczynność.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Czy to możliwe żeby od roku wychodził mi cukier na krzywej cukrowej w normie a żebym miała insulinooporność? 🙃 Chyba szykuje się kolejna zmiana lekarza...

Nieznany profil • 4 lata temu
Co to znaczy w normie? Często trzeba patrzeć na inne czynniki, nie tylko na widełki z laboratorium. Musisz sobie obliczyć wskaźnik Homa - nawet są gotowe kalkulatory https://www.medicover.pl/kalkulator/homa-ir/ Tam chyba objaśnia wynik :) Będziesz spokojniejsza i pewniejsza, bo lekarze się posługują właśnie tym wskaźnikiem.

Byłam w maju na krzywej - wyniki widział i rodzinny, i ginekolog. Twierdzili, że wyniki wyszły w normie. Ginekolog wręcz był na mnie zły, że te wyniki wyszły ok i, że musi mi coś jeszcze zlecić 🙄

Wyniki glukozy po dwóch godzinach wychodziły mi poniżej 100. Gdzie normą jest poniżej 140 🤔
Powiesz mi jeszcze skąd wziąć tą insulinę do kalkulatora? 🤔 Bo niestety na tych wynikach tego nie mam 😢

No i zlecił mi w czerwcu znów z krwii prolaktyne i dokładniejsze USG żeby sprawdzić czy mnie nie uszkodzili podczas CC.
Dziś idę do tego samego ginekologa a on się upiera, że mam tą insulinooporność. Mówię mu ze ostatnio po wynikach mówił że jest ok i że to nie to... A on tak na mnie spojrzał jakby głupiego udawał 🙄 zapytał tylko czy jestem pewna, mówię że 'No tak'. A on 'Skoro pani tak twierdzi'.

Jeżeli mam tą insulinooporność to dalej nie zapisał mi żadnych leków 🥴 na zespół policystycznych jajników również...
Kazał mi iść teraz do Endokrynologa - robiłam też wyniki z krwii i TSH też wychodziło w normie... Ale może zrobi jeszcze jakieś usg itp.
I mimo, że nie mówił to w zaleceniach mam wpisaną też wizytę u Diabetologa...

mysweet
Nieznany profil
7.46k•4 lata temu
Szeptucha • 4 lata temu
Czy to możliwe żeby od roku wychodził mi cukier na krzywej cukrowej w normie a żebym miała insulinooporność? 🙃 Chyba szykuje się kolejna zmiana lekarza...

Co to znaczy w normie? Często trzeba patrzeć na inne czynniki, nie tylko na widełki z laboratorium. Musisz sobie obliczyć wskaźnik Homa - nawet są gotowe kalkulatory https://www.medicover.pl/kalkulator/homa-ir/
Tam chyba objaśnia wynik Będziesz spokojniejsza i pewniejsza, bo lekarze się posługują właśnie tym wskaźnikiem.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•4 lata temu

Czy to możliwe żeby od roku wychodził mi cukier na krzywej cukrowej w normie a żebym miała insulinooporność? 🙃 Chyba szykuje się kolejna zmiana lekarza...

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•4 lata temu

nie ogarniam już nic przez ten upał ... ;c

Bambo
Bambo
11.85k•4 lata temu

Mam problem z miejsce do lekarza z małą w senie wszystko jest zajęte.
Do końca tygodnia czekam za informacja od jednego jak nie lecę na inną przychodnie co średnio mi sie uśmiecha bo jest na końcu miasta

Nuanda
Nuanda
954•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Też trochę ponarzekam na służbę zdrowia. Rejestrowałam się telefonicznie do medycyny pracy przy czym spytałam cz ywspolpracuja z luxmedem i Pani powiedziała, że tak. U lekarza okazało się, że jednak nie. Muszę czekać kolejne dni, az u innego lekarza skończy się urlop. Gdybym wcześniej wiedziała że nie przyjmują pojechałabym gdzieś dalej, ale teraz juz się nie opłaca. Gdyby nie to wszystko dawno już bym pracowała. 🙄

Nuanda • 4 lata temu
Ochronę zdrowia* Polska Rzeczpospolita Ludowa nie istnieje od 1989, skąd te naleciałości. Myślałam, że wszechobecny Covid w mediach wypleni tę komunistyczną nomenklaturę.

Nieznany profil • 4 lata temu
to już się tak przyjęło, że ciężko się odzwyczaić, ja też na to zwracam uwagę, ale czasem z rozpędu sama tak powiem :O

Mnie to strasznie drażni, bo nie pałam sympatią to minionego ustroju. Poza tym mam wśród domowników lekarza, który na słowa "służba zdrowia" dosłownie dostaje spazmów.

Maja
Nieznany profil
836•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Też trochę ponarzekam na służbę zdrowia. Rejestrowałam się telefonicznie do medycyny pracy przy czym spytałam cz ywspolpracuja z luxmedem i Pani powiedziała, że tak. U lekarza okazało się, że jednak nie. Muszę czekać kolejne dni, az u innego lekarza skończy się urlop. Gdybym wcześniej wiedziała że nie przyjmują pojechałabym gdzieś dalej, ale teraz juz się nie opłaca. Gdyby nie to wszystko dawno już bym pracowała. 🙄

Nuanda • 4 lata temu
Ochronę zdrowia* Polska Rzeczpospolita Ludowa nie istnieje od 1989, skąd te naleciałości. Myślałam, że wszechobecny Covid w mediach wypleni tę komunistyczną nomenklaturę.

Nieznany profil • 4 lata temu
to już się tak przyjęło, że ciężko się odzwyczaić, ja też na to zwracam uwagę, ale czasem z rozpędu sama tak powiem :O

Macie rację 😄 często się to słyszy i ciężko samemu sie odzwyczaić 🙄

oewelina
oewelina
2.54k•4 lata temu
dfbsx • 4 lata temu
@Ametystova @oewelina W pierwszej chwili myślałam, że to pewnie jakiś błąd czy coś, ale wchodzę z ciekawości na dział męski i dokładnie to samo... Kocham mocno ten okres bożonarodzeniowy, ale jak mi go pakują z takim wyprzedzeniem, to kiedy przychodzi co do czego, traci całą magię :(

oewelina • 4 lata temu
Te święta już nie są tak wyczekiwane jak kiedyś. W dawnych czasach internet nie był tak popularny, do tak zwanego "miasta" jeździło się raz w tygodniu i zazwyczaj w sobotę. Nie było tylu galerii co teraz... Gdzie się nie obejrzysz to w sierpniu są już święta Bożego Narodzenia a w grudniu to już najlepiej się przygotować na Wielkanoc.

dfbsx • 4 lata temu
Całe szczęście moja noga w galeriach staje bardzo rzadko, mimo, że mam je pod nosem, przez co to wszystko mnie aż tak nie uderza :D

Ja w ogóle nie wchodzę do galerii chyba że coś naprawdę ale to naprawdę potrzebuje i nie idzie tego nigdzie kupić

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•4 lata temu
dfbsx • 4 lata temu
@Ametystova @oewelina W pierwszej chwili myślałam, że to pewnie jakiś błąd czy coś, ale wchodzę z ciekawości na dział męski i dokładnie to samo... Kocham mocno ten okres bożonarodzeniowy, ale jak mi go pakują z takim wyprzedzeniem, to kiedy przychodzi co do czego, traci całą magię :(

dokładnie, jak przychodzą święta to ja już mam tego dość. Od lat nie lubię świąt... być może m.in, przez to jak są rozhype'owane

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Też trochę ponarzekam na służbę zdrowia. Rejestrowałam się telefonicznie do medycyny pracy przy czym spytałam cz ywspolpracuja z luxmedem i Pani powiedziała, że tak. U lekarza okazało się, że jednak nie. Muszę czekać kolejne dni, az u innego lekarza skończy się urlop. Gdybym wcześniej wiedziała że nie przyjmują pojechałabym gdzieś dalej, ale teraz juz się nie opłaca. Gdyby nie to wszystko dawno już bym pracowała. 🙄

Nuanda • 4 lata temu
Ochronę zdrowia* Polska Rzeczpospolita Ludowa nie istnieje od 1989, skąd te naleciałości. Myślałam, że wszechobecny Covid w mediach wypleni tę komunistyczną nomenklaturę.

to już się tak przyjęło, że ciężko się odzwyczaić, ja też na to zwracam uwagę, ale czasem z rozpędu sama tak powiem

patkakz
Nieznany profil
2.21k•4 lata temu
oewelina • 4 lata temu
Tak czytam newsy o naszej służbie zdrowia i chyba wszędzie są jakieś hity dnia :) W tamtym roku jak byliśmy na kwarantannie bo narzeczony miał covida, zatkało mi się ucho pod prysznicem. Rejestracja od 7:00 więc budzik nastawiony i dzwonię ... Po 45 minutach dzwonienia w końcu ktoś odebrał i słyszę że w drodze wyjątku może mnie mówić na tel. Konsultacje dopiero za 3 dni, grzecznie mówię, że boli mnie ucho i nic mi nie pomaga usłyszałam "No trudno, musi Pani jakość wytrzymać" i trzask słuchawka. Wiem że mój przypadek to pikuś przy Waszych sprawach ale dzwonisz zaraz jak otworzą rejestrację i jeszcze się dodzwonić nie możesz.... Druga kwestia była z operacją mojego narzeczonego. Udało się ją załatwić w miarę szybko i miał to być prosty zabieg i za kilka dni do domu. Do szpitala został przyjęty w czwartek a w piątek operacja. Czemu w piątek? Bo lekarz który jest specjalistą w operacjach kolan operuje w naszym szpitalu raz w tygodniu!! W piątek pojechał na zabieg i po około 2h przyjechał na swoją salę. Każdy po zabiegu dostał lekarstwa i zastrzyki przeciwzakrzepowe a mój narzeczony nie... Drugi dzień to samo, każdy dostaje a on nie. Na wieczór przy obchodzie pyta lekarza o te zastrzyki czy on nie musi mieć czy co się dzieje? Lekarz w momencie zrobił się purpurowy, poprzeklinal coś pod nosem i odpowiedział "Bardzo przepraszam Pana ale proszę dać mi 5 minut zaraz sprawdzę i do Pana wrócę". Dokładnie minęło 5 minut pielęgniarka przyleciała z zastrzykiem. Tak szybko leciała, że aż się jej nogi plątały. Przyjechałam w niedzielę na odwiedziny przywiozłam mu czyste rzeczy i termometr bo chyba ma gorączkę. Mierzymy temperature i ma prawie 38 stopni , poszłam po pielęgniarkę aby mu zmierzyła, przyszła z łaską, zmierzyła i mówi że nie ma gorączki bo na jej termometrze jest 36.6 i nie ma gorączki. Caly pozostały czas do obchody mierzył gorączkę i temperatura się cały czas utrzymywała. Zgłaszał to ale stwierdzili, se jest to normalne po zabiegu. Do domu wyszedł we wtorek, w piątek pojechał na kontrolę z gorączką ponad 38 stopni. W szpitalu stwierdzili że to normalne a crp może być wysokie bo jest po zabiegu... W sobotę chłop na łóżku leży, ledwo przytomny, cały mokry od gorączki. Mam 153 cm wzrostu a mój chłop 185 cm.... Byłam w takich nerwach że pozbierałam go, umyłam, ubrałam i razem z teściem zapakowałam do auta. Pojechaliśmy. Teściowa zadzwoniła na sor bo ma tam znajomości że przyjedziemy. Ja mały kurdupel i teściu już trochę starszy facet praktycznie na rękach go przynieśliśmy na sor, w miarę szybko się nami zajeli. Zmierzyłam mu gorączkę ale do ucha a nie do czoła i wyszło ponad 38 kresek, cpr miał 280.... Przyjęli go spowrotem na oddział i czekał do piątku aż zaś będzie lekarz, który go operował. Przez ten czas leżał z gorączką bo nie mogli ją zbić, dostawał dziennie chyba 8 kroplówek jak nie więcej, całe ręce miał skute od wenflonu, żyły popękane i krwiaki. W piątek miał drugą operację, po tej drugiej operacji i po wprowadzeniu zaraz odpowiednich leków gorączka ustala, badania i crp wróciło do normy. Nagle wszyscy lekarze byli dla niego mili... Miesiąc wyjęty z życia, stres a to jeszcze przed samym ślubem... Mój narzeczony schudł prawie 12 kg za pobyt w szpitalu a ja że stresu i z nerwow 10 kg... I weź tu idź na operację..

Jak przeczytałam Twoją historię to się przeraziłam Gdyby nie upór rodziny to zdrowy facet by się przekręcił, trzeba mieć oczy dookoła głowy ciągle... Mój kuzyn (17 lat) miał taką sytuację, że jakaś maszyna urwała mu palec tak, że wisiał na samej skórze prawie, pojechali z ciotką na SOR po kilku godzinach zostali przyjęci i lekarz zerknął i od razu że trzeba amputować... jak się ciotka zagotowała to mu wykrzyczała w twarz, że chyba oszalał, przecież ludzie w worku części ciała przywożą i da się doszyć a on młodemu chłopakowi odetnie, bo tak najłatwiej... lekarz się speszył, wziął kuzyna na sale zabiegową, doszył palec... teraz mija pół roku od tej sytuacji i kuzyn już rusza tym palcem... a mógł go nie mieć...

Nuanda
Nuanda
954•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Też trochę ponarzekam na służbę zdrowia. Rejestrowałam się telefonicznie do medycyny pracy przy czym spytałam cz ywspolpracuja z luxmedem i Pani powiedziała, że tak. U lekarza okazało się, że jednak nie. Muszę czekać kolejne dni, az u innego lekarza skończy się urlop. Gdybym wcześniej wiedziała że nie przyjmują pojechałabym gdzieś dalej, ale teraz juz się nie opłaca. Gdyby nie to wszystko dawno już bym pracowała. 🙄

Ochronę zdrowia* Polska Rzeczpospolita Ludowa nie istnieje od 1989, skąd te naleciałości. Myślałam, że wszechobecny Covid w mediach wypleni tę komunistyczną nomenklaturę.

dfbsx
dfbsx
2k•4 lata temu
dfbsx • 4 lata temu
@Ametystova @oewelina W pierwszej chwili myślałam, że to pewnie jakiś błąd czy coś, ale wchodzę z ciekawości na dział męski i dokładnie to samo... Kocham mocno ten okres bożonarodzeniowy, ale jak mi go pakują z takim wyprzedzeniem, to kiedy przychodzi co do czego, traci całą magię :(

oewelina • 4 lata temu
Te święta już nie są tak wyczekiwane jak kiedyś. W dawnych czasach internet nie był tak popularny, do tak zwanego "miasta" jeździło się raz w tygodniu i zazwyczaj w sobotę. Nie było tylu galerii co teraz... Gdzie się nie obejrzysz to w sierpniu są już święta Bożego Narodzenia a w grudniu to już najlepiej się przygotować na Wielkanoc.

Całe szczęście moja noga w galeriach staje bardzo rzadko, mimo, że mam je pod nosem, przez co to wszystko mnie aż tak nie uderza

oewelina
oewelina
2.54k•4 lata temu
dfbsx • 4 lata temu
@Ametystova @oewelina W pierwszej chwili myślałam, że to pewnie jakiś błąd czy coś, ale wchodzę z ciekawości na dział męski i dokładnie to samo... Kocham mocno ten okres bożonarodzeniowy, ale jak mi go pakują z takim wyprzedzeniem, to kiedy przychodzi co do czego, traci całą magię :(

Te święta już nie są tak wyczekiwane jak kiedyś. W dawnych czasach internet nie był tak popularny, do tak zwanego "miasta" jeździło się raz w tygodniu i zazwyczaj w sobotę. Nie było tylu galerii co teraz... Gdzie się nie obejrzysz to w sierpniu są już święta Bożego Narodzenia a w grudniu to już najlepiej się przygotować na Wielkanoc.

dfbsx
dfbsx
2k•4 lata temu

@Ametystova @oewelina W pierwszej chwili myślałam, że to pewnie jakiś błąd czy coś, ale wchodzę z ciekawości na dział męski i dokładnie to samo... Kocham mocno ten okres bożonarodzeniowy, ale jak mi go pakują z takim wyprzedzeniem, to kiedy przychodzi co do czego, traci całą magię

oewelina
oewelina
2.54k•4 lata temu
oewelina • 4 lata temu
Tak czytam newsy o naszej służbie zdrowia i chyba wszędzie są jakieś hity dnia :) W tamtym roku jak byliśmy na kwarantannie bo narzeczony miał covida, zatkało mi się ucho pod prysznicem. Rejestracja od 7:00 więc budzik nastawiony i dzwonię ... Po 45 minutach dzwonienia w końcu ktoś odebrał i słyszę że w drodze wyjątku może mnie mówić na tel. Konsultacje dopiero za 3 dni, grzecznie mówię, że boli mnie ucho i nic mi nie pomaga usłyszałam "No trudno, musi Pani jakość wytrzymać" i trzask słuchawka. Wiem że mój przypadek to pikuś przy Waszych sprawach ale dzwonisz zaraz jak otworzą rejestrację i jeszcze się dodzwonić nie możesz.... Druga kwestia była z operacją mojego narzeczonego. Udało się ją załatwić w miarę szybko i miał to być prosty zabieg i za kilka dni do domu. Do szpitala został przyjęty w czwartek a w piątek operacja. Czemu w piątek? Bo lekarz który jest specjalistą w operacjach kolan operuje w naszym szpitalu raz w tygodniu!! W piątek pojechał na zabieg i po około 2h przyjechał na swoją salę. Każdy po zabiegu dostał lekarstwa i zastrzyki przeciwzakrzepowe a mój narzeczony nie... Drugi dzień to samo, każdy dostaje a on nie. Na wieczór przy obchodzie pyta lekarza o te zastrzyki czy on nie musi mieć czy co się dzieje? Lekarz w momencie zrobił się purpurowy, poprzeklinal coś pod nosem i odpowiedział "Bardzo przepraszam Pana ale proszę dać mi 5 minut zaraz sprawdzę i do Pana wrócę". Dokładnie minęło 5 minut pielęgniarka przyleciała z zastrzykiem. Tak szybko leciała, że aż się jej nogi plątały. Przyjechałam w niedzielę na odwiedziny przywiozłam mu czyste rzeczy i termometr bo chyba ma gorączkę. Mierzymy temperature i ma prawie 38 stopni , poszłam po pielęgniarkę aby mu zmierzyła, przyszła z łaską, zmierzyła i mówi że nie ma gorączki bo na jej termometrze jest 36.6 i nie ma gorączki. Caly pozostały czas do obchody mierzył gorączkę i temperatura się cały czas utrzymywała. Zgłaszał to ale stwierdzili, se jest to normalne po zabiegu. Do domu wyszedł we wtorek, w piątek pojechał na kontrolę z gorączką ponad 38 stopni. W szpitalu stwierdzili że to normalne a crp może być wysokie bo jest po zabiegu... W sobotę chłop na łóżku leży, ledwo przytomny, cały mokry od gorączki. Mam 153 cm wzrostu a mój chłop 185 cm.... Byłam w takich nerwach że pozbierałam go, umyłam, ubrałam i razem z teściem zapakowałam do auta. Pojechaliśmy. Teściowa zadzwoniła na sor bo ma tam znajomości że przyjedziemy. Ja mały kurdupel i teściu już trochę starszy facet praktycznie na rękach go przynieśliśmy na sor, w miarę szybko się nami zajeli. Zmierzyłam mu gorączkę ale do ucha a nie do czoła i wyszło ponad 38 kresek, cpr miał 280.... Przyjęli go spowrotem na oddział i czekał do piątku aż zaś będzie lekarz, który go operował. Przez ten czas leżał z gorączką bo nie mogli ją zbić, dostawał dziennie chyba 8 kroplówek jak nie więcej, całe ręce miał skute od wenflonu, żyły popękane i krwiaki. W piątek miał drugą operację, po tej drugiej operacji i po wprowadzeniu zaraz odpowiednich leków gorączka ustala, badania i crp wróciło do normy. Nagle wszyscy lekarze byli dla niego mili... Miesiąc wyjęty z życia, stres a to jeszcze przed samym ślubem... Mój narzeczony schudł prawie 12 kg za pobyt w szpitalu a ja że stresu i z nerwow 10 kg... I weź tu idź na operację..

Nieznany profil • 4 lata temu
przecież to się nadaje na salę sądową... dramat

Dobrze, że już to za nami ale cały maj mieliśmy wyjątku z życia i pracy a w sierpniu ślub....

1 1063 1064 1065 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.