Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 931 / 2893
kupiłam te nowe karmi 0,0% o smaku mrożonej kawy i totalnie bardzo nie w moje smaki ((
Siostra też pisała, że jest beznadziejne ;/ Ja nawet nie próbowałam, jestem wierna owocowym
Wiecie co, dzisiaj pierwszy raz od całej kwarantanny wyszłam poza moje osiedle. Siada nam lodówka i tak naprawdę stoi na słowo honoru, stwierdziłyśmy, że w końcu trzeba się za czymś rozejrzeć. Wiem, że można to zrobić w internecie, ale miałyśmy sporo pytań dotyczących dostawy itd, a dodzwonienie się na infolinię to cud. No i byłam z mamą w galerii w centrum w sklepie agd. Prawie przez całą drogę miałam łzy w oczach, ludzie bez maseczek w autobusach. W autobusie niby jest nakaz "siadania" na miejsca wyznaczone, żeby kierowca mógł łatwo skontrolować czy nie ma za dużo ludzi. No ale co z tego, ludzie stoją, dyskutują, na pewno było więcej pasażerów niż ta dozwolona ilość. Luzie z maseczkami pod brodą, pod nosem. Nie wiem, niby XXIw a ludzie chyba nie wiedzą co to znaczy "zasłonięcie ust i nosa". O dystansie to nawet nie mówię, ja się odsuwam na drugi koniec alejki, a ktoś się przesuwa ku środkowi.... W drzwiach obrotowych to jakiś człowiek prawie na mnie stał, tak mu się spieszyło. Rękawiczki w sklepach to w ogóle jeszcze obowiązują? Na żadnym sklepie w galerii nie widziałam takiej informacji, tylko o maseczkach, ewentualnie o OBECNYM płynie do dezynfekcji dłoni (nie o obowiązku jego użycia). Nie rozumiem dlaczego sprzedawcy nie zwracają uwagi ludziom, którzy totalnie olewają sprawę. Wiem, że nie da się upilnować każdego, wiem, że są też przypadki, które i tak na złość zrobią po swojemu. Ale nie widziałam nikogo, kto miał zwróconą uwagę na terenie sklepu. Strasznie mi jest przykro, że ludzie nie potrafią się dostosować do tych prostych zasad. Śląsk jest już dużym ogniskiem, a na dniach liczba zakażonych będzie tylko wzrastać. Jedyny plus to fakt, że w galeriach nie jest pełno. Faktycznie nie widać ludzi, którzy przyszli na spacer po sklepach. Spora część sklepów jest też nadal zamknięta.
A no i edit. U mnie nadal obowiązuje sobotni rozkład jazdy. Coraz więcej przedsiębiorstw wraca do pracy, nie każdy ma możliwość dojazdu prywatnym samochodem. Obostrzenia zniesione, a rozkład nadal sobotni. Przez to utrzymanie dozwolonej liczby w autobusach jest praktycznie niemożliwe.
Ludzie są okropni. Wczoraj w moim mieście pizzeria zorganizowała akcje, gdzie zbierane są zabawki, ubrania dla dzieci z jakiejś tam fundacji na dzień dziecka. Do końca maja można przynosić rzeczy. Dzisiaj zostało zmienione miejsce, bo jakaś wredna baba nasłała sanepid na tą pizzerie. Ktoś pisał, że ta baba zła była za tą akcję i jej się to nie podobało. No co za ludzie 🤦♀️
Ja chce zeby bylo juz normalnie bo przez tego cholernego wirusa moge stracic prace bo konczy mi sie kontrakt i prawdopodobnie nie dostane nowego powod: Coronavirus
W mojej pracy teraz dzieję się coraz gorzej... Zaczęło się jakieś sprawdzanie, kontrolowanie pracowników.. Coraz więcej stresu. Jak zawsze lubiłam chodzić do swojej pracy tak teraz mam po prostu dość.
Dzisiejszy dzień mnie wykończył Wyszłam z domu, bo musiałam, idę ulicą i poprawiam maseczkę. Zatrzymuje się jakaś babcia BEZ MASECZKI i pyta czy może o coś zapytać, ja myślę, okej, skoro musi, może chce spytać o godzinę albo coś podobnego, a ona na to: A O DUSZĘ TEŻ TAK DBACIE?! Z jednej strony się śmieję, a z drugiej wkurzam, bo WTF?!
W dodatku na przeciwko bloku, w którym mieszkam, trwa budowa, i dzisiaj to już kompletna przesada. Jest 00:09 i dalej wylewają beton, strasznie to buczy... Ktoś wezwał policję, ale co mogą zrobić? Pewnie wlepili mandat i nara, a co to dla nich taki mandat... Jeszcze nazbierało się parę rzeczy, ale po prostu już nie mam siły Praca dzisiaj mnie styrała, nauczycielka w szkole kuzynki wkur*iła na maksa... Że aż niestety nie da się kulturalnie narzekać
Starsi ludzie potrafią być często bezpośredni.. Czasem też mnie to wkurza, bo właśnie dużo starszych osób nie uważa w tych czasach na tego wirusa.. Jak jeszcze nie mozna bylo wychodzic z domu to chodzili do sklepu codziennie po kilka razy, zeby sie tylko przejść.. A potem się dziwią.. Eh.. Za tymi ludźmi nie nadążysz niestety.
Rozumiem twoją złość.. Powinni się dostosować do ciszy nocnej.. Co za ludzie, żeby o północy takie rzeczy robic. 🤦♀️ nienormalni..
Mam takich pełno, zawsze jak idę do sh i jak się spodobają TK kupuje z nadzieją, że schudne. Ostatnio zaszalalam i kupiłam sobie spodnie w rozmiarze 36, a ja noszę L 😂 czas je sprzedać.
Ech, ja dzisiaj jadę na zakupy, bo dawno nie byłam i mam nadzieję, że u mnie jednak ludzie będą przestrzegać tego.. Najbardziej mnie denerwuje to, że Ty się odsuwasz, a ktoś się jeszcze pcha na Ciebie 😕
Kiedyś moja mama musiała zwrócić uwagę takiej babce, bo w kolejce nie potrafiła zachować dystansu, nie miała maseczki i jeszcze się pchała na moją mamę jakby jej kolejka miała uciekać..
U mojego męża w pracy mają obniżyć wypłaty do 10%, powodem jest koronawirus, bo mówią, że mają mniej zamówień, a pracy jest więcej niż wcześniej..
W bloku prostopadłym do mojego robią elewacje, muszę mieć cały dzień zasłonięte okna 😭a wpuściłabym trochę słoneczka do mieszkania
Taki mandat dla firmy to nic. Ale faktem jest, że przegięli.
Moja przyjaciółka ostatnio dostała mandat na firmę... 3 tysiące zł. Kto się śmiał najmocniej? Ona. Bo i tak jest do przodu na transportach. Dostała tylko za to, że pracowali 1 maja. Jakby skontrolowali, ile towarów bylo na patelniach, to dostałaby więcej. Ekonomicznie bardziej jej się opłaca wozić towar na budowę drogi niezgodnie z przepisami i narażać się na mandat, niż pilnować się zasad. Ba, nawet bardziej jej się opłaca narażanie firmy transportowej na straty w wyniku przeciążeń ciężarówek.
Dziś mój Luby miał mieć rozprawę sądową z eksżoną. Rozprawa przełożona, na kiedy? Nie wiadomo.
Mojej siostrze obniżyli pensje o 1200 zł( kurde dodać do tego trochę i to cała moja wypłata ! ). Podobno na 3 miesiące im obniżyli.
Co do maseczek byłam w Intermarche i Bricomarche. Ludzie bez maseczek, tłum ludzi. Hardkor. Rękawiczki na rękach mało kto miał chociaż przed wejściem kartka żeby każdy w rekawiczkach wchodził i wiszą rękawiczki. Ale co najsmieszniejsze mojej mamy koleżanka wyszła pod blok z psem i zapomniała maseczki i zorientowała się i zaczęła wracać do domu po maseczkę a przy drzwiach od klatki policja ja zatrzymała i 500 zł mandatu. Policji nie dało się wytłumaczyć , że zdążyła z klatki wyjść i właśnie wraca po maseczkę..
Wiem, że to głupie, ale warto wyciągnąć w takich sytuacjach niezamierzonego zapomnienia maseczki argument, że "stan zdrowia nie pozwala mi na noszenie maseczki". Wg rozporządzenia, nie potrzeba mieć na to zaświadczenia.
Wiecie co, czytam co piszecie i jestem w szoku. Ja średnio 2 razy w tygodniu jestem na zakupach (zazwyczaj Lidl lub Intermerche) i codziennie pod Paczkomatem i u mnie w mieście prawie wszyscy noszą maseczki, widziałam może pojedyncze przypadki bez maseczek. W Intermerche jest dozownik do dezynfekcji i w 2 miejscach wiszą rękawiczki. Kiedy ja wchodziłam do sklepu to każdy przede mną dezynfekował ręce i zakładał rękawiczki, czasem nawet chwilkę musiałam czekać w kolejce. Także to co piszecie jest dla mnie dużym zaskoczeniem.
No właśnie chodzą ludzie bez maseczek i nic, a zapomnisz ubrać i już mandat..
Jestem ciekawa jak to u mnie dzisiaj będzie, bo zaraz jadę na zakupy.