Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2280 / 2893
Fast foody i słodycze spoko, ale zrezygnować z nabiału byłoby ciężko, nie wiem co by mi wtedy zostało do jedzenia.
U mnie to jest trądzik różowaty, tylko zamiast stopniowo się poprawiać, to chwilę było lepiej a teraz znów gorzej...
No właśnie ja ją czasami podziwiam bo w sumie też się zastanawiam co ona w takim razie je...
Ja też mam ogromny problem z trądzikiem, przez tydzień nie piłam kawy z mlekiem i widziałam poprawę a wczoraj tylko wypiłam mleko i dziś już dwie wielkie bomby...
Jest mi trudno wyeliminować całkiem nabiał z diety ale chociaż przerzuce się na mleko roślinne
Jutro mają być burze a przede mną 3 godziny w pociągu i na dworcach, super🫣
Nie mogę doprowadzić moich dłoni do ładu po ostatnim opalaniu w drodze z pracy 😑
Jak ja nie lubię takiego przejścia pogodowego. Najpierw upały, a teraz przyszła burza trochę deszczu i już jest zimno 🙄
Jest dużo wegańskich influencerów którzy mają dużo fajnych przepisów bez nabiału. Zamienników mleka też jest teraz mnóstwo w sklepach, nawet w zwykłej Biedronce da się dostać.
I szczerze są one coraz lepsze, kiedyś jogurt sojowy trącał mąką - przyznaję, że ja to bardzo lubiłam 😅 ostatnio kupiłam dwa sojowe jogurty i kiedy okazało się, że smakują jak normalny, nie ma tego posmaku mąki trochę się zawiodłam 🥸.
Z influencerów polecam - Greenmermaid blog, Biedanizm, Wegannerd, Weganon.
Aśka Rzeźnik też była super ale z końcem czerwca niestety zamyka sklep i na razie chce zniknąć z Instagrama.
Polecam też na Instagramie: Wersjaweganska i wegepozytywni pokazują wegańskie jedzonko dostępne w sklepach ❤️
Też o tym myślałam, ale lekarze ignorują moje myślenie i żaden nie dał skierowania na badania hormonalne...
Na razie jeszcze kilka miesięcy muszę się przemęczyć, ale jak się przeprowadzę to pomyślę o roślinnych zamiennikach nabiału 🙂
Jest pochmurno ale nie pada chociaz w nocy popadalo trochę (po ilości wody złapanej w beczki mogę stwierdzić że trochę)
U nas lało w nocy,a teraz jest pochmurno i wieje wiatrzysko aż przyjemnie od tej ostatniej duchoty
U mnie było identycznie dopiero jak prywatnie pisałam dostałam.
A miałam taki tradzik że jak miałam wyjść to w panikę wpadałam
Wczoraj mój P. przywiózł kilka kg czereśni od swojej mamy i miałam robić dżemy, ale okazało się, że w każdej jest robak. Nigdy nie było tego na taką skalę... Jak zaczęłam moczyć je w wodzie i zobaczyłam ile tego wychodzi to miałam ochotę 🤢 Wszytsko poszło do kosza... Szkoda mi tych czereśni, ale jeszcze bardziej pracy mojego P, bo sam je zrywał...
Nie wiem po co była ta adaptacja w żłobku jak młody teraz zaczął ryczeć jak go odprowadzam 🥸
Miałam malować a farby zostawiłam u góry a do szwagierki goście przyjechali i tam śpią 🥲
Ja właśnie w poniedziałek miałam taką smutną uroczystości, dotyczyła ojca mojego przyjaciela, strasznie to przeżyłam i mega współczuję.
U mnie tak samo… w kwietniu zmarła babcia i od tamtej pory co chwilę jakiś pogrzeb, ktoś w szpitalu.. co chwilę jakieś przykre wiadomości. Dzisiaj mam dwa pogrzeby o 13, a chciałabym być na jednym i drugim
Miało być długie wolne, w piątek idę do pracy bo nie ma kto dostawę odebrać 🤯🥺