Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 2070 / 2894
Zadzwoniłam do firmy u której zamawiałam paczkę i powiedzieli, że jeszcze raz wyślą przesyłkę.
Masz nr paczki? Moja siostra jest naczelnikiem i może czegoś się więcej dowie
Nie, bo to była przesyłka nierejestrowana. Dzięki za chęć pomocy, ale już firma się tym zajęła.
Od jutra odstawiam kawę i zaczynam ćwiczyć. Będzie się działo 😜 Łeb będzie bolał, mięśnie będą rwać 😵 Trzymajcie kciuki żebym wytrwała chociaż 14 dni 😂
U mnie rano było -15, wcześniej -17 😭 Jeszcze jutro ma być tak bardzo zimno
Ajj, to rzeczywiście lepiej odstawić Jeśli Cię to jakoś pocieszy to ja nigdy nie piję kawy, a funkcjonuję normalnie, więc to kwestia przyzwyczajenia.
Czuję że będzie ciężko. Najdłużej udało mi się nie pić kawy przez miesiąc. A teraz kiedy brakuje słońca kawa mnie ratuje 😢
Ale się wczoraj wstydu najadłam. Jestem taka zła. Moja znajoma niedość, że nie potrafi zachować sie podczas jedzenia to jeszcze w miejscu publicznym. Miałam od niej spokój prawie dwa lata i znów wróciła. Mam jej dosyć i nie mogę się jej pozbyc
Szukam pomysłu na kuchnię i na ścianę w salonie pod tv... Zjeździliśmy dziś cała prawie Kalwarię i nic... Nic mi nie wpadło w oko..
Mieszasz żółtko z miodem i nakładasz na włosy,na godzinę,splukujesz. Włosy koniecznie muszą same wyschnąć. Ja swoje tak odratowalam jak mi spaliła kiedyś fryzjerka, niestety końce były do ścięcia ale nie byłam lysa
Ja miałam tak ze znajomym Chciałam odnowić kontakt żeby sprawdzić czy się zmienił. Nie zmienił się, więc zakończyłam z nim znajomość. Nie potrafi się w ogóle w miejscach publicznych zachować.
Zaczęło się od tego,że mama mnie namówiła, bo było jej żal tej dziewczyny. Od tego czasu nie mogę się jej pozbyć. Przyjeżdża, wystaje pod moim domem, wydzwania, wypisuję. Wczoraj weszła mi do domu jak nie było mnie , rozgościła się i grzebała mi w szafie. Na tyle co ją poznalam to wiem,że jest zdolna do kradzieży i paskudnego tworzenia plotek. Nie mogłam pozbyć się jej z domu i dla świętego spokoju, i pewności, że nic nie zabierze wyszłam z nią. A teraz wstyd mi wejść do mojego ulubionego Rossmanna i restauracji. Męczy mnie ta sytuacja.
Z jednej strony nie chce jej widzieć na oczy , a z drugiej spotykam się z nią ze strachu,że na wymyśla na mój temat. Ona nie rozumie słowa nie. Dziś nie chciałam wyjść to przyjeżdżała pod mój dom, dzwoniła, pisała,....