Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1784 / 2898
Babeczki czy wam też się tak strona zacina albo was wylogowywuje?
Bo teraz w sumie nie wiem czy to jest wina mojego telefonu czy strony.
A nie mam jak sprawdzić bo mój stary zabrał tablet do pracy
Mi się raczej telefon wiesza, więc nie pomogę. Ale wylogowywać to nie dzieje się tak.
mnie na telefonie nie wylogowuje w ogóle, natomiast na komputerze wylogowuje mnie niemal codziennie
Zwykły sklep lokalny… to nie jest jakieś bio fancy itp 🤣 jakieś stare spolem 🤣
No właśnie szczerze Nigdy mi się to nie zdarzało a ostatnią po kilka razy dziennie.
Za pierwszym razem się strasznie przestraszyłam ponieważ Moja zdolność do pamiętania haseł jest zerowa😅🤣🤣
Ja z jednej strony trochę to rozumiem, bo są ludzie co spotykają się np raz w tygodniu czy ogólnie związki na odległość. Może póki co będziemy mogli czegoś takiego spróbować ale nie mam pojęcia, czy to coś dla mnie. Na razie dużo o tym wszystkim myślę i przygotowuję się na każda sytuację
Może warto odezwać się do koleżanek, nawet dawno nie widzianych. To nie to samo ale chociaż zapełni trochę czas i pustkę
Właśnie nie wiem czy będąc z nim w innej formie związku na początku teraz będzie to dla Ciebie komfortowe 🤔. Bo właśnie co innego jak się od początku zaczyna taki związek, obie strony się na to godzą i w to wchodzą. A co innego jak jednemu się nagle coś odwidziało 🤷♀️.
I pytanie jak się zachowa gdy się będzie mógł wyszumieć, a Ty sobie kogoś znajdziesz i będziesz tego kogoś wolała bardziej od niego... Albo to Ty będziesz potrzebować jeszcze więcej przestrzeni i czasu z dala od niego. Czy się nie zaczną lamenty i sceny. Wtedy jak coś uciekaj i najlepiej go wszędzie poblokuj żeby Cię nawet nie kusiło odpisać 🤣
Nawet nie wiem, czy czegoś takiego będziemy próbować. Ja bym chciała chociaż zobaczyć, bo sama nie wiem jak miałoby to wyglądać. Też mi ciężko zrezygnować nawet bez próby. Może taki szum i związek da się połączyć, bo szczerze to nie widzę problemu w wychodzeniu ze znajomymi, imprezami czy tego typu sprawami, nawet chciałam czasami żeby zajął się sam sobą i np poszedł na piłkę. Na pewno nie chciałabym żeby to było otwarte w sposób że jesteśmy otwarte na nowe relacje - wtedy na pewno musielibyśmy zakończyć, nieważne czy wyszłoby to z mojej strony czy jego.
Już to zrobiłam, ale wiadomo, każdy ma swoje życie. Na tyle ile mogę odnawiam stare kontakty, nawiązuję też nowe znajomości, bo ostatnio poznałam świetnego chłopaka, z którym od razu się zaprzyjaźniliśmy.
Ale ja po prostu nie umiem być sama, żyć sama, a właśnie taka samotność teraz mi doskwiera. Przez ostatnie 13 lat prawie cały czas byłam w jakimś związku, przez ostatnie 4 mieszkałam z partnerem, więc przestawienie się na bycie samą jest potwornie trudne.
Wiem wiem, mnie też przeraża taka pusta codzienność. Wracasz do domu i nikt na ciebie nie czeka, wszystko jest na twojej głowie i nie masz pomocy. Nawet przy zabiciu pająka czy otworzeniu słoika. ani się do kogo odezwać, ani nic. Znajomi aż tak tego nie wypełnią
A może by tak dodać też opcję cofania również u góry? Szybciej wrócimy do ostatnio przeczytanego wpisu, bez niepotrzebnego zjeżdżania na sam dół