Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1645 / 2899
Ja i córka też nie spałysmy prawie całą noc 🤦 strasznie wiało, że aż gwizdało, do tego była burza, brak prądu, co chwilę tylko się włączało i wyłączało. I raz dzwonek do drzwi w środku nocy, telewizor się włączał i tak w kółko, dramat 🙄.
Najgorsze że cały dzień dzisiaj tak wiało i nadal wieje, mam nadzieję że jutro już będzie spokojnie.
ja noc przepsałam jak zabita ale cały dzień prawie nie wyszłam z łóżka.. tyle co przebiegłam się do paczkomatu i wrociłam pod kocyk okropnie pomuro, wieje jak cholerka, jakaś taka niespokojna jestem od tego
Ja też jestem niespokojna, zwłaszcza że rozmawiałam z mamą krótko przez telefon, nie mieli prądu, tata miał szukać agregatu po sklepach, ale w końcu nie wiem czy znaleźli. Napisałam do nich obojga smsy, ale nie odpisują, więc się martwię potwornie
jestem w trakcie porządkow i usuwania starych maili na poczcie bo niemam miejsce,jasny szlak mnie zaraz trafi jak wiele tysięcy tego jest
Niechętnie rozważam rezygnację z robienia kul, jeden z głównych składników znowu podrożał, i to o 100% 😞
Śliczne te kule nie jeden raz się nimi zachwycałam może idzie to jakoś obejść lub zamowc u kogoś innego
U mnie to samo,chodź zaczęły się ferie,to i musiałam wstać,bo mam wiele dziś spraw do załatwienia
Łączę się z Tobą. Mnie dziś też delikatnie pobolewa. Ale to i tak nic, w porównaniu do tego co przeżyłam w czwartek: 4 godziny na ogromnej sali zabaw w akompaniamencie wrzasków, krzyków, pisków kilkudziesięciu małych smarków. Jak stamtąd wyszłam, myślałam że głowę mi rozsadzi.
To ja tak się właśnie teraz czuje 😂😂😂 wstałam o 8 z takim bólem ze doczłapałam się tylko do szafki z lekami i wróciłam do łóżka … praca zdalna to skarb 🧡