
peeling kawowy - jak często?
Hej, jak często stosujecie peeling kawowy (o ile go stosujecie)? Nie wiecie czy można go stosować codziennie?
swego czasu stosowałam peeling codzienne gdzieś wyczytałam, że peeling zabiega wrastającym włoskom, które pojawiają się przy depilacji depilatorem. na szczęście w porę się opamiętałam, bo skóra tego nie znosiła zbyt dobrze. i teraz peeling robię 1-2 razy w tygodniu, jak mi się przypomni, a nogi już nie są tak podrażnione jak wcześniej.
nawiasem mówiąc, oprócz peelingu i balsamów, polecacie coś jeszcze na zapobieganie wrastającym włoskom? rzadko się zdarzają, ale jednak - da się jeszcze jakoś zabezpieczyć?
Kochana tak mnie uczyli i setki razy powtarzali, że nie ważne z jakim peelingiem mamy do czynienia. Peelingi nawet te tłuste powinny być robione tylko raz w tygodniu by skóra miała czas się odbudować.
Codziennie to baaardzo często, chyba że czujesz, że wymaga tego Twoja skóra, w co wątpię Ja robię maksymalnie 1-2 razy w tygodniu i moim zdaniem w zupełności wystarcza
Nie zależnie czy jest to peeling kawowy, drogeryjny czy inna maź przygotowana przez Nas peeling powinien być stosowany TYLKO raz w tygodniu ponieważ skóra potrzebuje właśnie tygodnia na odbudowę tzw. płaszcza lipidowego, który usuwamy podczas peelingu.
@kamila249 przynajmniej coś robisz, a cellulitu się pozbyć nie jest łatwo, ja tak walczę od paru lat i po pewnym czasie odpuszczam nie widząc efektów, teraz pierwszy raz czuję się trochę zadowolona, bo chociaz skóra jest w lepszym stanie, jest nawilżona
@MissSilly ostatnio 2x dziennie smaruję się balsamem antycellulitowym - za pierwszym razem myślałam, że zaraz majtki spali staram się pić dużo wody, ale z tym różnie bywa, no i ostatnio biegam, ogólnie widzę niewielką poprawę, ale nie zadowala mnie nie to znowu za późno się obudziłam, że trzeba z tym cellulitem coś zrobić
@Tvinge za przepis dziękuję i na pewno zastosuję
@kamila249 ja też walczę z cellulitem... stosujesz jakieś inne sposoby? Bo u mnie to body wrapping, balsamy, picie dużych ilości wody no i oczywiście ruch, ale z tym ostatnim i najważniejszym najtrudniej
Wg mnie ma same plusy Przede wszystkim długotrwałe nawilżenie (mój przepis to: oliwa + kawa + cukier + opcjonalnie cynamon) oraz genialne uczucie na skórze. Jak już ktoś wcześniej wspomniał, peeling kawowy jest bardzo silnym peelingiem i naprawdę efekt jest WOW - skóra jest gładziutka jak u niemowlaka Kontrast w stosunku do drogeryjnych peelingów jest duży.
Pisałam o nim w chmurce już dawno temu, więc przekierowuję, coby nie dublować swojej wypowiedzi na temat tego peelingu
P. S. W chmurce chyba nie napisałam jednej rzeczy, bo odkryłam to dopiero z czasem - lepiej robić peeling z zaparzonych fusów (ja zalewam je wrzątkiem i czekam aż ostygną). Po pierwsze - działanie jest silniejsze, po drugie - taką mieszankę (z jakiegoś powodu) łatwiej się zmywa z ciała.
Dziewczyny, a robicie peeling ze świeżej mielonej kawy czy takiej po zrobionej kawie? czytałam że ludzie robią tak i tak i jestem ciekawa
@kamila249 skóra zaczęła mi się okropnie przesuszać i zauważyłam, że gdzie nie gdzie robią się nieładne przebarwienia ;/ jak odstawiłam peeling to po jakimś czasie wszystko wróciło do normy więc całą winę zrzuciłam na ten peeling
Ja stosuję dwa razy w tygodniu i to raczej wystarczająco nie ma co przesadzać
Ja stosuję 2-3 razy w tygodniu. Wszędzie polecają aby tyle razy w tygodniu wykonywać piling. Wydaję mi się że jeśli częściej się będzie stosować to można zbyt bardzo podrażnić skórę
ja przy stosowaniu do tej pory mniej wiecej raz w tygodniu nie widzialam trwalych efektow, jedynie chwilowy po zastosowaniu