
Znów zawiodłam się na fryzjerce...
Dziewczyny ! płacze
Clouder w komentarzu doradziły mi bym założyła tu osobny wątek może i racja , potrzebuję rady pocieszenia czegokolwiek co podniesie mnie na duchu !
Miałam piękne długie włosy , poszłam do fryzjera by podciąć zniszczone końcówki i wróciłam z takim "czymś" na głowie !
Według jednej z fryzjerek która mnie obcinała podciąć końcówki i je wystrzępić oznacza żeby pocieniować całe włosy ! Znów zawiodłam się na fryzjerze , nie wiem co teraz mam zrobić , włosy cały czas odginają mi się a prostowanie pomaga tylko na chwile. Na dole zostało mi kilka irytujących świstków z których po godz. robią się kluski ... Wiem że na zdjęciu nie wygląda to najgorzej ale taki efekt jest 15 min po myciu i wysuszeniu włosów. Jestem zła sama na siebie że poszłam do tego fryzjera !
Na razie kompletnie nie mam pomysłu co z tym zrobić , chodzę w koku lub kucyku. Dodaję zdjęcia dla porównania przed i po ...
Co radzicie skrócić je czy poczekać aż odrosną ??
Ahhh te wizje fryzjera..Rozumiem Cię nie raz miałam podobny problem. Dlatego skończyłam z wizytami u sadystów i raz na jakiś czas sama podcinam sobie końcówki..
Myślę, że powinnaś je wyrównać, żeby miały jednakową długość i potem spokojnie by odrastały . Niestety, fryzjerzy często nie rozumieją, co znaczy "podcięcie końcówek" i to jest wkurzające, że mają jakieś swoje wizje, co do włosów i nie słuchają klientów
Skróć, przynajmniej równo odrosną, a jeżeli chodzi o przyspieszenie porostu włosów to bardzo polecam wcierkę jantarową
Właśnie się zastanawiam nad skróceniem ich , sama się boję , nikt w domu raczej nie podejmie się wyrównania mi włosów . Chyba będę musiała poczekać na przyjaciółkę która mieszka kilkanaście dobrych km ode mnie ale kiedyś obie nawzajem ścinałyśmy sobie włosy , więc w tej sytuacji chyba do niej mam największe zaufanie ...
Kochana a może zrób jak ja po nieudanej wizycie, poproś kogoś w domu o ścięcie i wyrównanie. Mnie włosy ściął mój K. około 15 cm to co zniszczyła fryzjerka. Włosy są krótsze niż przed katastrofą, ale wyrównane i zdrowsze bo rosną po swojemu
Właśnie dlatego fryzjerzy tracą zaufanie z dnia na dzień coraz bardziej... Trzymam kciuki, żeby odrosły jak najszybciej!
@ove3
Jak do tej pory praktycznie cały czas chodzę w związanych , rozpuszczone miałam tylko dwa razy od ich obcięcia ale kiedy zostawiam je rozpuszczone bez prostownicy się nie obejdzie ... Mimo że z natury mam włosy proste jak kołki to ścieniowane końcówki odginają się w każdą stronę
NIe obcinaj! Zaczekaj, one się przyzwyczają że są takie i jakoś się zaczną układać. Pij drożdże, wcieraj w nie jantar lub coś innego na porost. Wtedy same zaczną odrastać i podetniesz wyrównując, a nie obcinając na bardzo krótko
Czasem fryzjerzy obcinaja za dużo, bo lepiej widzą zniszczone końcówki niż wy. To, że obetnie wam z 5cm więcej to raczej nie robi dla swojej przyjemności (chyba ze jest wredna ) ale ona widzi zniszczenia lepiej. Jak sie ma zniszczone końcówki (u niektórych sięga to nawet 15-20cm tak jak było u mnie po farbach) to trzeba je obciąć całe, całe zniszczenia uciąć bo jeśli nie umiesz całych to włos będzie się dalej rozdwajal w górę. I wtedy robisz sobie krzywdę...
ale u Ciebie fryzjerka mogła mieć jakies przytepione nożyczki bo Ci postrzepila włosy
kochana ubolewam razem z Tobą
poczekaj aż odrosną nie podcinaj staraj się nie prostować
chodź w kucyku lub koczku jak Cie denerwują
takie piękne włosy ścielą a te odstające włoski może mocniej odzywiaj
albo jakieś olejki żeby tak nie wyglądały
@Silika945 znam Twoj bol, w 6 klasie mialam wlosy troche za lopatki i poszlam skrocic tylko troszke, same koncowki a wrocilam z wlosami do szyi
Moja koleżanka miała identyczną sytuację, strasznie źle się czuła z takimi włosami. I wygląda takie coś niezbyt atrakcyjnie zdecydowała się na obcięcie włosów na prosto, dbała o nie bardziej niż zawsze i szybko jej odrosły
Ja po nieudanym fryzjerze, przez 4 lata nie przekroczyłam progu żadnego salonu fryzjerskiego. Dopiero kiedy poszłam z narzeczonym i był z tyłu i pilnował żeby mi nie obcięli za dużo byłam spokojna. Nienawidzę fryzjerów, którzy mają w nosie o co klient prosi. Polecam Ci iść do innego fryzjera i ładnie zrównać te włosy. Weź ze sobą kogoś na wszelki wypadek kto będzie czuwał nad sytuacją.
Ja od roku nie chodzę do fryzjera, bo w Polsce większość z nich to totalne nieuki. Po ostatnim podcięciu końcówek straciłam pół długości włosów. Na Twoim miejscu podrównałabym je ewentualnie poczekała z miesiąc z dalszymi decyzjami. Zawsze po około 2 tygodni po fryzjerze włosy nabierają właściwego kształtu.
@paulinoowo Do tej pory miałam plan zapuszczać ... Ludzie ! Chciałam podciąć tylko zniszczone końcówki ... Nawet w trakcie obcinania , napomniałam ją że z tyłu tnie za krótko , ona grzecznie przytaknęła i dalej swoje ...
Myłam je już 2 razy i póki co nie jest lepiej ...