Yves Rocher -100zł
Strona 2 / 3
Dziewczyny, wiecie czy ten kod jeszcze działa? Czy to tylko taka jednodniowa promocja?
@Zoey6 niestety takie zagrania zniechęcają... następnym razem się pięć razy zastanowię zanim coś zamowie, bo będę miała w głowie tą sytuację... a klienci powinni wracać z radością i kurcze to naprawdę super promocja i cieszę się z tego co mam, ale mimo wszystko jakiś uraz jest
@doughnut pewnie że by mogli jakoś to inaczej rozegrać. Oni mają jakiś bałagan w tych sklepach. Mi też nie dosłali produktu za prawie 200 zł, który wtedy miałam za darmo z kodem. Gdybym się nie upomniała to bym nie dostała. Powinni zmienić politykę względem klienta, bo nie zachowują się najlepiej...
@Zoey6 no trochę nie fajnie, ja rozumiem, że to promocja itd. ale jak może im się coś skończyć skoro dodałam to do koszyka, gdy było dostępne ? Sama wiem jak to funkcjonuje, każdy sklep ma stan magazynowy i skoro produkt jest dostępny to znaczy, że jest. Może nie pasowało im, że w tej promocji zmieściłam się z taką ilością produktów. Nie wiem co myśleć, naprawdę wyszło mi sporo, za całość zapłaciłam 115zł, więc cenę zbili mi po prostu do 109, żeby była ta przesyłka darmowa odając te 6zł z groszami itd.... no ale tak się nie robi mimo wszystko, promocja to promocja, zakup to zakup. Nie ma dla mnie takiego usprawiedliwienia, skoro wtopili, to powinni mi braki dosłać chociażby z jakiegoś sklepu stacjonarnego w którym ten produkt jest
Moje zamówienie dzisiaj przyszło, pierwszy raz zamawiałam ze sklepu Yves Rocher przez Internet, bo zwykle robię to stacjonarnie i kurcze troszkę się rozczarowałam. Produkty wrzucone w pudło, zero zabezpieczenia, nic kompletnie, ani odrobiny folii bombelkowej, po prostu karton i kosmetyki... więc jak kurier podał mi paczkę w dodatku odwróconą bokiem, z przewalającymi się kosmetykami, to byłam przerażona co znajdę w środku Po otwarciu byłam własnie bardzo zaskoczona, bo nie wiem jak można tak po prostu wrzucić kosmetyki do pudła i zakleić... całe szczęście nic się nie wylało, tylko ucierpiało jedno opakowanie, ma urwany dziubek (to akurat płyn do mycia dłoni)... W pudełku brakuje kosmetyków. Całe szczęście sprawdziłam konto i dostałam zwrot za nie (no powiedzmy... bo biorąc pod uwagę promocję to sobie ten zwrot okroili i dostałam jakieś 6 - 7zł) + informacje o tym, że się skończyły na kartce z zamówieniem. Dodatkowo 2 próbki w gratisie - tu akurat miło z ich strony. Niemniej jednak mam mały grymas na twarzy. Oby testowanie kosmetyków to wynagrodziło
@nexttime u mnie jest raczej "wiem jak bardzo lubisz kosmetyki" i zazwyczaj się zgadza na wszystko zazwyczaj mówi mi kiedy uważa, że nie powinnam czegoś zamawiać, bo się nie opłaca, czy nie będę tego używać i często wtedy ma rację i odpuszczam. A tak normalnie to w większości jest za, a nawet właśnie i mnie namawia i przekonuje, że mogę zamawiać, po co się zastanawiam
@doughnut o jaaa gdyby mój tak powiedział ... zazwyczaj jak uśmiecham się do niego i mówię, że muszę mu coś powiedzieć to od razu pada pytanie "co zamówiłaś" a potem " po co ci to, masz tego tyle "
teraz muszę przemycić jakoś dyskretnie te przesyłki do domu jak dojdą, ciężko będzie nie zauważyć dobre 40 nowych kosmetyków (beglossy, joybox, yves rocher itd)
już nie wspominając o nowej świecy i woskach
O raany, miałam się ograniczać z wydawaniem pieniędzy, a tu taka promocja no i mam dylemat haha
Jeju no.. Nawet szukałam tego kodu, bo na początku się napaliłam, ale potem stwierdziłam, że nie mam już gdzie przechowywać tego wszystkiego