
Wielka wyprzedaż w H&M!
Hej dziewczyny!
Nie wiem czy wiecie ale to właśnie dzisiaj zaczyna się wyprzedaż w H&M.
W ich internetowym sklepie można dorwać świetne ciuszki w małej kwocie.
a mi to się nawet patrzeć nie chce - nie jestem jakąś super fanką H&M, a dodatkowo zniechęca mnie brak możliwości posortowania ciuchów na stronie po cenie
Dziewczyny odświeżam gdyż chcę Was poinformować, że do 23.08 jest darmowa dostawa z kodem 0070
Ja nie kupuję ubrań w H&M w większości mają kiepską jakość. Ostatnio po pierwszym praniu i to ręcznym sweterek rozciągnął się do kolosalnych rozmiarów na szczęście uznali reklamację
Do 13.07 jest darmowa dostawa na kod 0140, nie wiem czy była wcześniej więc przepraszam jeśli bez powodu odnawiam stary temat
A ja właśnie zamówiłam sobie spodnie oraz bluzkę i po rabacie wyniosło mnie to 64 zł z groszami + darmowa dostawa
Te spodenki to jakaś masakra. Wyglądają na moim tyłku jak dzwon... Chyba, że tylko mi się tak wydaje Ale może jednak się do nich przekonam, bo zapłaciłam tylko 24 zł
Mogę spać spokojnie bo byłam, poszperałam, rozsądnie doszłam do wniosku, że niczego nie potrzebuję i poszłam spokojnie do domu
Nie wszystkie to masakra. Jak są przeceny to warto, bo rzeczywiście bluzki szmaty za 70zł w życiu bym nie kupiła.
Ja jakoś nie lubię h&m, czasem w lumpeksie coś się trafi, ale tak to nawet nie zaglądam. W sieci te ciuchy fajnie wyglądają a na żywo masakra.
@jadziaaaa Ale słyszałam coś o tym, że dziewczyny każdą rzecz zamawiały osobno i na każdą miały rabat, ale chyba też trzeba byłoby założyć kilka mejli tylko w tym celu aby dostać rabat
Tyle razy tam zaglądałam na takich właśnie mega wyprzedażach, i nigdy szału nie widziałam... 30 zł za top czy jakąś bluzkę bez rewelacji to dla mnie nie promocja
I tak jak myślałam- dzisiaj paczka również nie dotarła. Jednak dziś kurier zadzwonił mówiąc, że zepsuł mu się samochód (od kiedy jest jeden kurier i jeden samochód w firmie?) i nie przyjedzie.Kiedy powiedziałam mu, że miał być już wczoraj to zrobił się opryskliwy. W czasie rozmowy z nim miałam wrażenie , że zwyczajnie mu się nie chce. Gdy poprosiłam o jego nazwisko, albo numer pracownika to rzucił hasło: "no niech jeszcze pani powie, że jak płacę to wymagam". Myślałam, że sobie jaja robi. Potem gdy powiedziałam, że zadzwonię do tej jego firmy to jakby oprzytomniał.
W firmie powiedziano mi, że paczka będzie jutro...