lubicie koncerty? :D
Strona 2 / 2
o to chodzi Koncerty to magia : D Nie trzeba znać i lubić by poczuć się dobrze i bawić się wyśmienicie
dzięki : D Ale uwierz słucham totalnie wszystkiego co mi wpadnie w ucho : D Ale i tak jestem wierna moim ulubionym wykonawcom : D
Mam! Byłam jeszcze na koncercie m.in. Jelonka, HEY, Grubsona ale to był wielki koncert i główną atrakcją była Apocalitica!!! To jedyny zagraniczny zespół na którego koncercie byłam i mimo, że nie jest to mój ulubiony typ muzyki to było mega!!!
@fastidious Strachy uwielbiam, raz na ich koncert poszłam sama i było świetnie A na Happysad byłam jak dopiero zaczynałam swoja przygodę z tą muzyką i chyba ten koncert mnie tak wciągnął
Ciągle jeżdżę na koncerty i festiwale i robię to z... rodzicami jesteśmy rockową rodziną, koncertów Dżemu nie zliczę, Cree, Perfect, KULT, TSA, Oddział zamknięty, Budka Suflera i wiele innych
Ja nie byłam chyba nigdy na koncercie No chyba, że liczy się w klubie przy okazji imprezy jak były występy jakiegoś zespołu
Kilka lat temu też nałogowo chodziłam na koncerty Teraz już tylko od czasu do czasu na coś pójdę Obecnie czekam na koncert Laibach, mam nadzieję że wkrótce znowu przyjadą do Polski bo za granicę w tym celu się nie wybieram
na woodzie też dwa razy byłam : D Raz na Orange, raz na Impact i prague city festival : D A tak to zazwyczaj koncerty halowe Uwielbiam bardzo ten klimat, jeden jedyny w swoim rodzaju
Ja nie chodzę, może w życiu byłam na kilku, ale to mnie nie kręci, więc nie widzi mnie się wydawać pieniędzy na to.
ja jestem ogromną fanką zaliczyłam dwa razy woodstock, dwa razy audioriver, w tym roku też orange warsaw festiwal więc wykonawców caaaała masa, byłam też na Ellie Gpulding i wybieram się znowu w styczniu, dwa tygodnie temu zaliczyłam też GusGus a z polskich to happysad strachy na lachy pidżama porno farben lehre dżem hey bokka xxanaxx i to wszystko po kilka razy
ja byłam na strachach raz i było świetnie : D a happysad to mój ulubiony polski zespół a nie miałam okazji być :c
Ja byłam tylko na polskich: 3 razy Strachy Na Lachy, raz Happysad i Farben Lehre. Te to takie główne bo podczas juwenaliów były koncerty różnych zespołów ale przy Twoich to słabo wypadam Na zagranicznych wykonawców zazwyczaj brakowało kasy