koszenila
Strona 2 / 2
to dość popularny barwnik. Nie lubię robaczków, więc też nie jest mi jakoś bardzo ich żal
tak, wiem....ja od dawna nie jadam "kolorowych" jogurtów....bo owocowymi ich zwać raczej nie można hahaha
Wiedziałam, ale nie przeraża mnie to tak jak sztuczne aromaty dodawane do jogurtów, chipsów etc. Miałam okazję wąchać je w dużych stężeniach i teraz już wiem, że w wielu produktach, które spożywamy nie ma ani grama naturalnych substancji Wszystko pachnie i smakuje chemią.
Robaczki podobno zawierają dużo białka Ja rzadko czytam skład i dowiaduję się co jest w środku Życie w nieświadomości jest spokojniejsze
Właśnie już kiedyś o tym czytałam i nie powiem, bo wyparłam to ze swojej świadomości Na szczęście mimo wszystko nie jem czerwonych/różowych serków, więc ten 'barwnik' trafia do mojego brzucha rzadko :p