Wasz pierwszy telefon komórkowy
Strona 5 / 6
ja dostałam pierwszy telefon na gwiazdkę w 4 kl podstawówki. jakąś nokię. tata kupił używaną od 'kolegi'. po jakimś czasie, nie pamiętam ile minęło, do domu puka policja okazało się, że telefon był kradziony i musiałam oddać. ubolewałam strasznie, ale na szczęście niedługo dostałam drugi, tym razem siemensa
Pamiętam, że miałam taką Motorollę, gdzie można było wymieniać gumowe obudowy. Oczywiście była wielka, jak cegła, ciężka i paskudna. : D
SiemensME45! Wyłączał się jak było za gorąco albo za zimno, vide: nie mogłam trzymać go w kieszeni bezpośrednio przy ciele ani za długo rozmawiać na mrozie w zimie
oczywiście że nokia 3310 dostałam wtedy ją od taty w 5 klasie podstawówki o matko ile lat temu to było
rok potem miałam Siemensa którego "koleżanka" z klasy mi ukradła.....
Ja miałam Nokię 3310 i to w czerwonej obudowie! też uważałam go za bardzo dziewczęcy, bardzo chciałam mieć telefon (chyba jakoś w gimnazjum) i w końcu brat mi kupił używany za 50 zł, ale mogłam smsować i dzwonić ze swojego numeru, wow!
Moim pierwszym telefonem był Mitsubishi Trium Aria. Wydawał mi się elegancki i bardzo dziewczęcy, bo był lekki, srebrny i metaliczny - kolor lakieru przepięknie mienił się w świetle Uwielbiałam go!
tradycyjnie Nokia 3301 - pierwszy teleon chciałabym teraz takim się pobawić (snake ) wpadł do toalety, wiadra z farbą i raz do zupy, nawet nie musiał schnąć i już działał... Łezka kręci się w oku
Potem szpanowałam Alcatelem Oooj, długo mi służył, potem go jeszcze sprzedałam
Mój pierwszy szajsung, dzięki któremu dzieci na podwórku mnie polubiły, bo telefon miał aparat i kolorowy wyświetlacz Kupiłam go za pieniądze pozostałe z Komunii i miałam dobre 4 lata, jak nie więcej!
ja miałam takiego maleńkiego siemensa
aa potem sagema po mamie i to był szpan bo był taaaaki wypasiony, irda i te sprawy