Dodatkowy język obcy na studiach
Strona 2 / 2
skoro niemiecki znasz w miarę dobrze, to bierz hiszpański później to kolejny atut w CV
Miałam ten sam problem 3 lata temu, bardzo chciałam uczyć się rosyjskiego, ale nie otworzyli grupy. Mieli mnie w takim wypadku rzucić na niemiecki, a rzucili mnie do grupy francuskiego...no i za 3 tygodnie egzamin, a ja cierpię i nic nie umiem.
hiszpański! najpiękniejszy język świata, wymowa jest prosta, podstawy gramatyki też, bardzo szybko wpada do głowy do tego staje się coraz bardziej popularny i dużo pracodawców szuka ludzi ze znajomością hiszpańskiego
Ja niestety nie pomogę bo jestem zakochana we francuskim. Ale skoro większość dziewczyn podpowiada hiszpański to bierz hiszpański
'Z tą popularnością chodziło mi o Polskę, wiadomo ze na świecie hiszpański jest bardziej popularny choćby ze względu na Amerykę Łacińską, która też sporo osób zamieszkuje
W żadnym razie nie decyduj się na niemiecki, jeśli już go umiesz dość dobrze, a nauka na studiach ma być od zera. Ja wybrałam niemiecki jako drugi język na studiach bo uczyłam się go w licum, zdawałam z niego maturę itp. Myślałam, że na studiach nauczę się czegoś nowego (przy przyjęciu rozwiązywaliśmy testy poziomujące, miały być wg tego ułożone grupy) a okazało się właśnie, że trafiłam do takiej początkującej grupy (niby nawet nie od zera) i uwsteczniłam się mega, nie nauczyłam się niczego nowego tylko prawie wszystko zapomniałam. Hiszpańskiego też się uczyłam i wydaje mi się, że w przypadku tego języka podstawy dadzą Ci bardzo dużo i tak jak napisałaś, dobrze jest mieć w zanadrzu jakiś dodatkowy język. Co do tego, że hiszpański jest mniej popularny to nie powiedziałabym, jest w pierwszej piątce najpopularniejszych języków na świecie a niemiecki jest dużo, dużo dalej a uczymy się go tylko ze względu na nasze położenie geograficzne. Także jeśli chcesz się uczyć a nie mieć ten drugi język z głowy to bierz ten, z którym jeszcze nie miałaś do czynienia. Powodzenia
Od 7 lat uczę się hiszpańskiego, uwielbiam ten język dlatego na studiach kontynuuje jego naukę, oprócz tego udzielam korepetycji i ostatni robię tłumaczenia, w przyszłym roku dopieram sobie jeszcze francuski, niemiecki mnie jakoś nie przekonuje ;/
Niemiecka gramatyka jest faktycznie porażką ale pamiętajcie, że wyjeżdżając do innego kraju nie to jest najważniejsze czy dobrze odmienisz der die das tylko czy jesteś w stanie złożyć zdanie tak żeby ktoś Was zrozumiał
@kitekatu jestem bardzo ciekawa hiszpańskiego też, niemiecki umiem na poziomie komunikatywnym, ale boję się też zaprzątać sobie głowę nowym hiszpańskim.. Filologia to trudny kierunek i jakoś mam obawę, że coś zacznie mi się pierniczyć. Chociaż co do CV masz rację
@dids fakt, niemiecki jeśli chodzi o brzmienie, wymowę, te wszystkie rodzajniki, przypadki itd. to jakaś porażka, też strasznie nie lubię tego języka.. Chociaż mam bardzo blisko do Niemiec, to jakimś wyższym poziomem bym nie pogardziła
Ja byłabym ciekawa hiszpańskiego ale chyba wybrałabym niemiecki bo bardziej by mi się przydał. Trzeba patrzeć na to przyszłościowo - ja na studiach nie miałam takiego podejścia i olewałam naukę niemieckiego, teraz żałuję bo życie wywiodło mnie do Niemiec i dużo mi brakuje jeśli chodzi o język. Chociaż skoro studiujesz filologię to na pewno masz dobrą głowę do języków więc hiszpański szybko podłapiesz a niemiecki Ci nie ucieknie, a zawsze w cv znajomość trzech języków będzie wyglądać świetnie
Zdecydowanie wybrałbym hiszpański. Uczyłam się niemieckiego 6 lat i to po prostu nie cierpię. Dałam mu szansę i próbowałam się to uczyć sama w domu na wakacjach, ale jest po prostu brzydki i denerwują mnie te "der,die, das "
Chociaz przyznam że niemiecki jest chyba trochę bardziej popularny, to znając hiszpański można czerpać z tego dodatkowe korzyści, będąc tłumaczem etc, bo mniej takich tłumaczy niż tłumaczy z nimieciekigo
Ja bym wybrała hiszpański, bo niemieckiego nie jestem w stanie pojąć. Ale skoro niemiecki znasz dosyć dobrze, to też bym się skusiła na hiszpański, zawsze lepiej znać więcej języków niż mniej.