Supre
Supre
210•11 lat temu

Trudny wybór

Drogie Cloudres stoję przed trudnym wyborem czy iść do klasy sportowej czy nie? Mam nadzieję, że mi pomożecie i z góry dziękuję za Waszą pomoc.

ellka
ellka
1.08k•10 lat temu

jeśli lubisz sport i jesteś zaangażowana w którąś jego dziedzine, to czemu nie

Supre
Supre
210•10 lat temu
Supre • 10 lat temu
Bardzo Wam dziękuję za pomoc dzięki Wam się zdecydowałam i jestem szczęśliwa. W grudniu mam pierwsze zawody. Jak myślicie uda się wskoczyć na podium ??? :]

Nieznany profil • 10 lat temu
Trzeba wierzyć i walczyć :) I być pozytywnie nastawionym, bez tego nie da się nic wygrać :) Życzę powodzenia :)

Bardzo Ci dziękuję za słowa otuchy. Z dziewczynami już się zgrałyśmy. Ostatnio miałyśmy na w-f mecz z chłopakami z naszej klasy i wygrałyśmy w setach 1:0. Bardzo rzadko zdarza się nam mieć razem w-f bo w klasie sportowej mamy oddzielni, chłopaki idą na piłkę nożną z naszym wychowawcą (uczy w-f) a my idziemy do z naszą kochaną panią Asią (która jest najlepszą nauczycielką na świecie.) na siatkówkę.

kitekatu
Nieznany profil
3.05k•10 lat temu
Supre • 10 lat temu
Bardzo Wam dziękuję za pomoc dzięki Wam się zdecydowałam i jestem szczęśliwa. W grudniu mam pierwsze zawody. Jak myślicie uda się wskoczyć na podium ??? :]

Trzeba wierzyć i walczyć I być pozytywnie nastawionym, bez tego nie da się nic wygrać Życzę powodzenia

Supre
Supre
210•10 lat temu

Bardzo Wam dziękuję za pomoc dzięki Wam się zdecydowałam i jestem szczęśliwa.
W grudniu mam pierwsze zawody. Jak myślicie uda się wskoczyć na podium ???

sobotaa
sobotaa
8•11 lat temu
monstrosay • 11 lat temu
@sobotaa @Fabuleux tak. W każdej z moich szkół w-f nie był niczym fajnym, ani przyjemnym, był męczarnią i stratą czasu. Nie robiliśmy nic rozwijającego, ani fajnego, ani polepszającego stan fizyczny. Wiem jak jest w mniejszych miastach. Wolę kupić karnet i iść na siłownie, niż iść na w-f i ćwiczyć byle G! Poważnie. Robię co chcę, a nie co mi karzą, i nie muszę dobierać się w idiotyczne pary z kimś kogo nie znoszę, nie muszę grać jak mi kazą. Czy to nie jest różnica? :) Znam tą akcję i popieram. Sama też nie miałam nigdy zwolnień i nie wymigiwałam się od zajęć. Jednak takie coś... serio, to żadna oferta ze strony szkoły. Może na studiach oferowali Ci super ciekawe zajęcia, zarazili sportem i uczyli czegoś, ale nie na poziomi Gimnazjum albo Lo.... wiem, bo przeszłam przez to. Dziwne, ale nie wszyscy to rozumieją, szczególnie gdy sa z większych miasteczek. Supre z tego co wiem, będzie w szkole ktora jest jako jedyna w tym mieście liczącym ok zaledwie kilka tyś mieszkańców. Myślisz że w takim miejscu w klasie sportowej zaoferują cuda? @sobotaa

sobotaa • 11 lat temu
"Nie bede robić tego co mi kazą, nie będę dobierać się w pary z ludzmi ktorych nie lubie, nie musze grac jak mi każą " Dziewczyno, chyba mało przeszłaś w życiu. Powinnaś to robić chociażby ze wzgledu na to że w życiu, w pracy NIKT nie bedzie się Ciebie pytal co chcesz a czego nie... Gdybyś podchodziła do tego poważnie a nie z odgórnie założonym sobie nastawieniem, to sprawiłoby Ci to przyjemność tak czy siak... Po pierwsze nie miałabyś wyjścia, a po drugie każde ćwiczenie Cię czegoś uczy , chociażby współpracy z osobą której nie lubisz... Nie pozwole sobie wmówić, ze to bezsensowne, bo przede wszystkim rozwijasz się poprzez ruch - te zabawy, ćwiczenia.... Najlepiej się wypowiadać jak nie ma się zielonego pojęcia... Idz sobie na siłownie, kup karnet za 150 zł pobiegaj sobie na bieżni- BRAWO. I nie chodzi o to że na studiach musieli mnie czymś "zarażać" ONI NAS UCZĄ ŻEBYŚMY MY ZARAZALI dzieci.... rozwijali je od małego począwszy od gimnastyki korekcyjnej, która pomoże chociaż troche zapobiec skoliozie.... Pewnie dla Ciebie była ona beznadziejna bo musiałaś się troche porozciągać ... bezsensowne nie? Wkurza mnie ludzka ślepota i niedojrzałość, a to właśnie pokazałaś @monstrosay

monstrosay • 11 lat temu
A ja osbiście nie znosze, gdy ktoś nazywa mnie niedojrzałą. Prawdopodobnie jesteś ostatnią osobą, która mogłaby w ten sposób się o kimkolwiek wyrazić. Tak naprawde to Ty zielonego pojęcia nie masz o kimś do kogo piszesz. Ja cię nie obrażam, i tego SAMEGO OCZEKUJĘ, od osoby z którą prowadzę KONWERSACJĘ. Jestem baaardzo ciekawa, czego Ciebie nauczyły studia, bo na pewno nie kultury. Widze, że tego w ofercie edukacyjnej dla u-fistów brak. Ponadto co powiedziałam, pracuję od wielu lat. I to ty musisz być niezmiernie ślepa, skoro mówisz o tym z taką pewnością, nie mając na dany temat wiele do powiedzenia i 0 pojęcia. Zeby pracować z ludzmi NIKOMU NIE POTRZEBA angażować się w BEZSENSOWNE (co miało miejsce w przypadku ktory opisałam wyzej,) zabawy z ludzmi. W dorosłym życiu nikt się nie bawi, praca to nie jakiś w-fik. Sorry :) Sama masz jakieś niewyobrażalnie wysokie mniemanie o swoich studiach i sobie jak widzę. A największą niedojrzałość udowodniłaś ty - obrażając nieznaną ci osobę, mówiąc to co jest wygodne. Dobrze, że w internecie tak luzem to uchodzi. Oprócz bycia do przodu w internecie, trzeba mieć coś co powszechnie nazywamy "kulturą". Szczególnie w pracy z dziećmi, czy innymi też dorosłymi ludzmi, bo nie wiem w jakim kierunku idziesz po studiach, ale ta informacja Ci sie przyda z całą pewnością. @sobotaa

Widze, ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem - kończe tą bezsensowna "konwersacje " bo z takimi opornymi ludzmi jak Ty nie ma co...

monstrosay
monstrosay
282•11 lat temu
monstrosay • 11 lat temu
@sobotaa @Fabuleux tak. W każdej z moich szkół w-f nie był niczym fajnym, ani przyjemnym, był męczarnią i stratą czasu. Nie robiliśmy nic rozwijającego, ani fajnego, ani polepszającego stan fizyczny. Wiem jak jest w mniejszych miastach. Wolę kupić karnet i iść na siłownie, niż iść na w-f i ćwiczyć byle G! Poważnie. Robię co chcę, a nie co mi karzą, i nie muszę dobierać się w idiotyczne pary z kimś kogo nie znoszę, nie muszę grać jak mi kazą. Czy to nie jest różnica? :) Znam tą akcję i popieram. Sama też nie miałam nigdy zwolnień i nie wymigiwałam się od zajęć. Jednak takie coś... serio, to żadna oferta ze strony szkoły. Może na studiach oferowali Ci super ciekawe zajęcia, zarazili sportem i uczyli czegoś, ale nie na poziomi Gimnazjum albo Lo.... wiem, bo przeszłam przez to. Dziwne, ale nie wszyscy to rozumieją, szczególnie gdy sa z większych miasteczek. Supre z tego co wiem, będzie w szkole ktora jest jako jedyna w tym mieście liczącym ok zaledwie kilka tyś mieszkańców. Myślisz że w takim miejscu w klasie sportowej zaoferują cuda? @sobotaa

sobotaa • 11 lat temu
"Nie bede robić tego co mi kazą, nie będę dobierać się w pary z ludzmi ktorych nie lubie, nie musze grac jak mi każą " Dziewczyno, chyba mało przeszłaś w życiu. Powinnaś to robić chociażby ze wzgledu na to że w życiu, w pracy NIKT nie bedzie się Ciebie pytal co chcesz a czego nie... Gdybyś podchodziła do tego poważnie a nie z odgórnie założonym sobie nastawieniem, to sprawiłoby Ci to przyjemność tak czy siak... Po pierwsze nie miałabyś wyjścia, a po drugie każde ćwiczenie Cię czegoś uczy , chociażby współpracy z osobą której nie lubisz... Nie pozwole sobie wmówić, ze to bezsensowne, bo przede wszystkim rozwijasz się poprzez ruch - te zabawy, ćwiczenia.... Najlepiej się wypowiadać jak nie ma się zielonego pojęcia... Idz sobie na siłownie, kup karnet za 150 zł pobiegaj sobie na bieżni- BRAWO. I nie chodzi o to że na studiach musieli mnie czymś "zarażać" ONI NAS UCZĄ ŻEBYŚMY MY ZARAZALI dzieci.... rozwijali je od małego począwszy od gimnastyki korekcyjnej, która pomoże chociaż troche zapobiec skoliozie.... Pewnie dla Ciebie była ona beznadziejna bo musiałaś się troche porozciągać ... bezsensowne nie? Wkurza mnie ludzka ślepota i niedojrzałość, a to właśnie pokazałaś @monstrosay

A ja osbiście nie znosze, gdy ktoś nazywa mnie niedojrzałą. Prawdopodobnie jesteś ostatnią osobą, która mogłaby w ten sposób się o kimkolwiek wyrazić. Tak naprawde to Ty zielonego pojęcia nie masz o kimś do kogo piszesz. Ja cię nie obrażam, i tego SAMEGO OCZEKUJĘ, od osoby z którą prowadzę KONWERSACJĘ. Jestem baaardzo ciekawa, czego Ciebie nauczyły studia, bo na pewno nie kultury. Widze, że tego w ofercie edukacyjnej dla u-fistów brak.
Ponadto co powiedziałam, pracuję od wielu lat. I to ty musisz być niezmiernie ślepa, skoro mówisz o tym z taką pewnością, nie mając na dany temat wiele do powiedzenia i 0 pojęcia.
Zeby pracować z ludzmi NIKOMU NIE POTRZEBA angażować się w BEZSENSOWNE (co miało miejsce w przypadku ktory opisałam wyzej,) zabawy z ludzmi. W dorosłym życiu nikt się nie bawi, praca to nie jakiś w-fik. Sorry Sama masz jakieś niewyobrażalnie wysokie mniemanie o swoich studiach i sobie jak widzę.

A największą niedojrzałość udowodniłaś ty - obrażając nieznaną ci osobę, mówiąc to co jest wygodne. Dobrze, że w internecie tak luzem to uchodzi.
Oprócz bycia do przodu w internecie, trzeba mieć coś co powszechnie nazywamy "kulturą". Szczególnie w pracy z dziećmi, czy innymi też dorosłymi ludzmi, bo nie wiem w jakim kierunku idziesz po studiach, ale ta informacja Ci sie przyda z całą pewnością.
@sobotaa

sobotaa
sobotaa
8•11 lat temu
monstrosay • 11 lat temu
@sobotaa @Fabuleux tak. W każdej z moich szkół w-f nie był niczym fajnym, ani przyjemnym, był męczarnią i stratą czasu. Nie robiliśmy nic rozwijającego, ani fajnego, ani polepszającego stan fizyczny. Wiem jak jest w mniejszych miastach. Wolę kupić karnet i iść na siłownie, niż iść na w-f i ćwiczyć byle G! Poważnie. Robię co chcę, a nie co mi karzą, i nie muszę dobierać się w idiotyczne pary z kimś kogo nie znoszę, nie muszę grać jak mi kazą. Czy to nie jest różnica? :) Znam tą akcję i popieram. Sama też nie miałam nigdy zwolnień i nie wymigiwałam się od zajęć. Jednak takie coś... serio, to żadna oferta ze strony szkoły. Może na studiach oferowali Ci super ciekawe zajęcia, zarazili sportem i uczyli czegoś, ale nie na poziomi Gimnazjum albo Lo.... wiem, bo przeszłam przez to. Dziwne, ale nie wszyscy to rozumieją, szczególnie gdy sa z większych miasteczek. Supre z tego co wiem, będzie w szkole ktora jest jako jedyna w tym mieście liczącym ok zaledwie kilka tyś mieszkańców. Myślisz że w takim miejscu w klasie sportowej zaoferują cuda? @sobotaa

"Nie bede robić tego co mi kazą, nie będę dobierać się w pary z ludzmi ktorych nie lubie, nie musze grac jak mi każą " Dziewczyno, chyba mało przeszłaś w życiu. Powinnaś to robić chociażby ze wzgledu na to że w życiu, w pracy NIKT nie bedzie się Ciebie pytal co chcesz a czego nie... Gdybyś podchodziła do tego poważnie a nie z odgórnie założonym sobie nastawieniem, to sprawiłoby Ci to przyjemność tak czy siak... Po pierwsze nie miałabyś wyjścia, a po drugie każde ćwiczenie Cię czegoś uczy , chociażby współpracy z osobą której nie lubisz... Nie pozwole sobie wmówić, ze to bezsensowne, bo przede wszystkim rozwijasz się poprzez ruch - te zabawy, ćwiczenia.... Najlepiej się wypowiadać jak nie ma się zielonego pojęcia... Idz sobie na siłownie, kup karnet za 150 zł pobiegaj sobie na bieżni- BRAWO.
I nie chodzi o to że na studiach musieli mnie czymś "zarażać" ONI NAS UCZĄ ŻEBYŚMY MY ZARAZALI dzieci.... rozwijali je od małego począwszy od gimnastyki korekcyjnej, która pomoże chociaż troche zapobiec skoliozie.... Pewnie dla Ciebie była ona beznadziejna bo musiałaś się troche porozciągać ... bezsensowne nie?

Wkurza mnie ludzka ślepota i niedojrzałość, a to właśnie pokazałaś @monstrosay

kalinus
kalinus
3.87k•11 lat temu
Supre • 11 lat temu
Można się rozwijać w kierunku piłki nożnej siatkówki i lekko atletyki bardzo mi się to podoba bo każdy może znaleźć coś dla siebie,po za tym klasa sportowa w mojej szkole jest specyficzna ale nie z powodu różnych treningów ani zajęć sportowych lecz dlatego, że wszyscy są bardziej zgrani niż normalnie i wszyscy wyróżniają się strojami. Ponad to wszyscy mają do klasy sportowej szacunek i w ogóle dziewczyny z tamtych klas to jakieś boginie chłopaki tak samo jednym słowem tworzą elitę. Z jednej stron wydaję się to fajne ale nie jestem tego pewna. :]

sailor • 11 lat temu
Jeśli chcesz iść do klasy sportowej tylko po to żeby: - wyróżniać się strojem, - inni mieli do Ciebie ''szacunek'', - być boginią, - być elYtą. to sobie odpuść. Ale jeśli lubisz sport, jesteś w tym dobra i chcesz wiązać ze sportem przyszłość to idź. Btw. To LO czy gimnazjum?

hahaha

monstrosay
monstrosay
282•11 lat temu

@sobotaa @Fabuleux tak. W każdej z moich szkół w-f nie był niczym fajnym, ani przyjemnym, był męczarnią i stratą czasu. Nie robiliśmy nic rozwijającego, ani fajnego, ani polepszającego stan fizyczny. Wiem jak jest w mniejszych miastach. Wolę kupić karnet i iść na siłownie, niż iść na w-f i ćwiczyć byle G! Poważnie. Robię co chcę, a nie co mi karzą, i nie muszę dobierać się w idiotyczne pary z kimś kogo nie znoszę, nie muszę grać jak mi kazą. Czy to nie jest różnica?
Znam tą akcję i popieram. Sama też nie miałam nigdy zwolnień i nie wymigiwałam się od zajęć. Jednak takie coś... serio, to żadna oferta ze strony szkoły. Może na studiach oferowali Ci super ciekawe zajęcia, zarazili sportem i uczyli czegoś, ale nie na poziomi Gimnazjum albo Lo.... wiem, bo przeszłam przez to. Dziwne, ale nie wszyscy to rozumieją, szczególnie gdy sa z większych miasteczek. Supre z tego co wiem, będzie w szkole ktora jest jako jedyna w tym mieście liczącym ok zaledwie kilka tyś mieszkańców. Myślisz że w takim miejscu w klasie sportowej zaoferują cuda? @sobotaa

owieczka
owieczka
2.45k•11 lat temu

Mój brat jest w klasie sportowej i powiem tak... Same cwaniaki w tej klasie, nauka na żałosnym poziomie, nauczyciele nie mogą ich ogarnąć, ale treningi faktycznie są i to nawet dosyć różnorodne-nie tylko na zasadzie "macie piłkę i grajcie". Później po tych treningach wf-owych są jeszcze treningi w klubach, więc zostaje baardzo mało siły i czasu na cokolwiek innego. Jeśli faktycznie wiążesz swoją przyszłość ze sportem zawodowym to ja bym się nie zastanawiała tylko szła do tej klasy. Tylko moim zdaniem musisz pamiętać, że sportowiec nie samym wf-em żyje. Wydaje mi się, że taką pokrewną dziedziną będzie biologia, żeby dobrze poznać swoje ciało i wiedzieć jak nim kierować na treningach i za pomocą odpowiedniej diety, żeby osiągnąć jak najwięcej no i języki obce-jak już będziesz brać udział w międzynarodowych zawodach to przydałoby się umieć sklecić kilka zdań w rozmowie z dziennikarzami. Nie zawsze szkoła da Ci wszystko, co Ci potrzebne, czasem może będziesz musiała sama przysiąść i się czegoś douczyć, ale myślę, że warto się do tego zmusić, bo w przyszłości będzie to procentować. Co do klasy językowej-sama taką skończyłam i jestem zadowolona-w liceum nauczyłam się więcej języka niż w pierwszych latach studiów. I nie jest tak, że jak skończysz klasę językową to musisz iść na studia, po których zostajesz nauczycielką... Ludzie z mojej klasy powybierali naprawdę różne kierunki-pojawiła się nawet matematyka, informatyka, ale też wiadomo wszystkie filologie i lingwistyki, po których zresztą wcale nie trzeba pracować w szkole. Ups, troszkę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że jakiejkolwiek decyzji byś nie podjęła, będziesz z niej w przyszłości zadowolona i osiągniesz to czego pragniesz w życiu

nexttime
nexttime
2.9k•11 lat temu

@sailor zgadzam się !

hunter
hunter
103•11 lat temu

jeśli sport to coś z czym wiążesz swoje plany na przyszłość to czemu nie

sliliie
sliliie
404•11 lat temu

Moim zdaniem, jeżeli całkowicie chcesz skupić się na jakimś sporcie, idź.

Pitye
Pitye
148•11 lat temu

Jezeli interesujesz sie sportem i go lubisz to myślę że możesz iść natomiast nie zmuszaj sie do tego jezeli nie bardzo sie interesujesz zebys później nie żałowała

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•11 lat temu
monstrosay • 11 lat temu
A ja uważam, że te w-fy to totalne zapychacze czasu, który mogłabyś poświęcić na dodatkowe zajęcia w klasie językowej Inga. Nie decyduj się na sportówkę, bo potem będziesz płakać, że tam same cwaniaki i pełno nieprzyjemności. Polecam Ci językową, mówiłam Ci już. Z każdym rokiem też ludzie są inni. Skąd wiesz jaki Twój rocznik będzie w tej klasie? Mogą to być barany. Ale nie muszą, w każdym razie każdy rok jest inny więc, ci z poprzednich lat mogli być zgrani, ale następne roczniki mogą być beznadziejne ;/

sobotaa • 11 lat temu
Wf-y to zapychacze czasu? Co za bzdura ! Studiowałam wychowanie fizyczne i nie dam sobie wcisnąc takiego kitu !! Właśnie dla ludzi takich jak Ty i z takim podejsciem polecam zapoznać się z akcją STOP ZWOLNIENIOM Z WFu !

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•11 lat temu

Każdy powinien robić to co lubi ! Po językowej kokosów też nie ma. Wiem bo przyjaciółka skończyła językową w LO i nie miała gdzie iść na studia bo nauczycielką zostać nie chciała !
Ogl czy oprócz wf i treningów masz jakiś przedmiot rozszerzony czy cuś ?? Tak aby jak zmienisz zdanie móc coś robić ?? Tutaj pomyśl ! Ale ogl wiem jak to jest ! Trenowałam ręczną i jak się wkręcisz w jakąś dyscyplinę sportową to samo chodzenie na treningi będzie dla ciebie przyjemnością
Wf- zapychacz czasu o-O Darmowa siłownia że tak powiem :3 Ale każdy ma swoje zdanie tylko na starość narzekanie bo to boli bo tamto a na wf za młodu ćwiczyć się nie chciało

sobotaa
sobotaa
8•11 lat temu
monstrosay • 11 lat temu
A ja uważam, że te w-fy to totalne zapychacze czasu, który mogłabyś poświęcić na dodatkowe zajęcia w klasie językowej Inga. Nie decyduj się na sportówkę, bo potem będziesz płakać, że tam same cwaniaki i pełno nieprzyjemności. Polecam Ci językową, mówiłam Ci już. Z każdym rokiem też ludzie są inni. Skąd wiesz jaki Twój rocznik będzie w tej klasie? Mogą to być barany. Ale nie muszą, w każdym razie każdy rok jest inny więc, ci z poprzednich lat mogli być zgrani, ale następne roczniki mogą być beznadziejne ;/

Wf-y to zapychacze czasu? Co za bzdura ! Studiowałam wychowanie fizyczne i nie dam sobie wcisnąc takiego kitu !! Właśnie dla ludzi takich jak Ty i z takim podejsciem polecam zapoznać się z akcją STOP ZWOLNIENIOM Z WFu !

sobotaa
sobotaa
8•11 lat temu

a uprawiasz jakis sport? trenujesz cos? czy jesteś po prostu aktywna?
Chodzi Ci tutaj o szkołę typu sms-szkoła mistrzostwa sportowego? czy zwykłą szkołę gdzie masz klase sportową?

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu
monstrosay • 11 lat temu
@sailor to moja siostra! wiem co wcześniej przed sportową rozważała :P

Aha.... Jak młodsza do dosadnie wytłumacz, a jak starsza to delikatnie doradzaj

monstrosay
monstrosay
282•11 lat temu

@sailor to moja siostra! wiem co wcześniej przed sportową rozważała

1 2
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.