
beka z photobloga
Piszę, bo zastanawiam się nad tym, czy tylko ja mam takie odczucie odnośnie photoblogów.
Co chwila widzę gdzieś jakieś linki, zaproszenia, głosowania... wiecie, wszystko fajnie, ale odnoszę wrażenie, że 3/4 blogów na które wejdę ma jakieś denne zdjęcia (mówię DENNE, nie zwykłe, bo w zwykłych codziennych nie ma nic dziwnego) i podpisik typu "no zajeb**cie. I ch**
I generalnie większość wpisów jest 2-3 zdaniowych, w większości z narzekaniem, stękaniem, przekleństwami, wulgaryzmami, praktycznie bezpłciowych i bez sensu.
Wiecie, 13sto latka może wychodzi z przeświadczenia, że kogoś interesuje że dziś była na shoppingu i kupiła sobie sweetaśne buciki ... ale jak widzę takie posty u 19-20 latki, to szlag mnie jasny trafia. I jeszcze rzekomy blog jest o MODZIE, a tu zero jakiegokolwiek opisu, stylizacji, zestawienia, no nawet sensownej ciut DŁUŻSZEJ niż jedno zdanie wypowiedzi.
Też macie takie wrażenie, że nie dość, że photoblog schodzi na psy to jeszcze naprawdę ciężko jest wyszukać coś dobrego, co czytałoby się z przyjemnością i zaciekawieniem?
Może mam ból du**, nie wiem. Jakoś mnie to dziś ubodło
Dlatego postanowiłam nareszcie wyrzucić swój ból du*y i podzielić się z kimś moimi przemyśleniami. Mnie osobiście przeraża perspektywa, że te dzieciaki są "przyszłością narodu"... Tęsknię za latami (oj baaardzo chciałabym to zobaczyć!!), gdy chłopaki w szortach z szelkami, wysokich zakolanówkach i koszulach, z postawionymi włosami i kołnierzami tańczyli Twista
no tak ale jak ja czytam że jakiś chłopak dodaje wpis że połamał mu się paznokieć albo że golił nogi pastą cukrową .. jestem w szoku co tam się dzieje
Ja wczoraj przypadkiem weszłam na photobloga jakiegoś chłopaka. Po przeczytaniu paru notatek mózg mi się zlansował. Teraz na photoblogu trzeba opisywać kiedy robiło się siku, jak biegało się do sklepu i wracało do domu po kasę, jak dotykało się kogoś język, nawet trzeba opisać jak to karetka do szkoły przyjechała po kogoś kto aktualnie nie żyje (z tego co mi wiadomo). TRAGEDIA CO SIĘ DZIEJE Z LUDŹMI.
Trochę abstrahując od photoblogów, bo jakoś nigdy mnie to nie kręciło i uważałam to za stratę czasu, albo nie trafiałam dobrze bo kojarzą mi się z emo użalaniem się.
Mnie najbardziej śmieszą nastolatki z "głębokimi" przemyśleniami na temat życia, o którym tak na prawdę jeszcze nie mają pojęcia. W ogóle mają takie parcie na to żeby jak najszybciej "dorosnąć"- bo przecież obecnie wyznacznikiem dorosłości są papierosy %%%, zioło. Jak usłyszałam co się teraz robi w 2 klasie podstawówki to ręce mi opadły, zawody kto wypije więcej redbulli i wypali więcej fajek. Mam wrażenie, że dostęp do komputera i internetu tak ich ogłupia. Ja miałam dostęp do internetu i komputera jakoś w gimnazjum, a teraz ledwo jak zaczną mówić już mają.
Zresztą czy wy też odnosicie takie wrażenie, że te dzisiejsze nastki wyglądają jakoś o wiele starzej niż za waszych czasów? np. ta wyżej wymieniona Luxuria, rzekoma 19stka, a wygląda 10 lat starzej, nie wiem czy to te używki, a może ewolucja
Dawno temu tam byłam, jak jeszcze nie było patologii. Wkurzają mnie te szczeniaki wrzucające fotki z browarem, gdzie jedyną notką jest cytat z Firmy, gdzie 3/4 słów to przekleństwa I komentarze "fajne, wbijaj do mnie" albo "zagłosujesz? dzieki" -zero konkretow.
photoblog już dawno wyszedł z łask kiedyś może i ciekawe pomysły na niego były, ale dziś siedzą tam przeważnie 12-16 tak jak piszesz
Mi się wydaje że jeśli ktoś się pasjonuje fotografia tak naprawdę to lubi i chce gdzieś to pokazać to znajdzie o wiele lepsze miejsce na to niż photoblog. Teraz za dużo jest tak osób które ... nie dorosły jeszcze do wieku w którym mają coś konkretnego do powiedzenia. Fajnie się czyta posty ludzi którzy czasem napiszą tam o czymś konkretnym ale większość to dziecinada... Omijam to szerokim łukiem
Odniosłam wrażenie, że ten post jest napisany z myślą o prośbie pewnej użytkowniczki o głosy na jej photobloga
Mnie dzisiaj uderzył też pewien fakt jak wyszłam na balkon - zobaczyłam chodnik porysowany kredami, z którego streszczeniem jest mniej więcej :
"M+W= zamieszkanie razem, mnóstwo bachorów"
A pomyśleć, że ja rysowałam kwiatki i kotki kredą na chodniku za dzieciaka...
Ja kiedyś też prowadziłam photobloga na przełomie końca gimnazjum/ początka liceum, i to było jedynie miejsce w którym pisałam jakieś głębsze przemyślenia i realizowałam się "humanistycznie" , bo poza tym byłam ścisłowcem, teraz po czasie aż miło mi się do tego wraca
Mnie na szczęście omija ta cała irytacja i nerwy związane z photoblogami i tego typu rzeczami bo po prostu na nie nie wchodzę
Ja jej występu u Kuby nie widziałam także się nie wypowiem bo nie wiem co ma w głowie, ale muszę przyznać że twarz ma bardzo ładną.
A co do photobloga to nie wiedziałam że ktoś to jeszcze używa. Myślałam że moda na niego minęła tak jak na fotkę.pl. Bo teraz chyba wiekszość ma instagram...
Już od jakiegoś czasu nie odwiedzam photobloga. Strona aktualnie jak dla mnie sukcesywnie obniża poziom, chociaż oczywiście zdarzają się wyjątki, ale to serio są wyjątki...
A zachowań Luxurii nie komentuję od obejrzenia wywiadu z nią w ddtvn Uszy bolą co ta dziewczyna momentami bredzi
też ją śledziłam mnie photoblog jakoś nigdy nie kręcił, ale nie powiem, śledziłam kilka gdzie zwykle było sprawozdanie co kto robił, lub czego nie zrobił. O.O kogo to obchodzi... podobnie zaczyna się dziać na fb.
Prawda Ja największą na dniach mam z szanownej "celebrytki" Luxurii Astaroth.