szaberek w rossmannie? :D
Strona 2 / 2
O matko... Mi byłoby strasznie głupio pójść i się malować w drogerii... Kierowniczka dobrze jej powiedziała
Gdy pracowałam w Naturze praktycznie codziennie przez ok 2 tyg przychodziła do nas laska ze sklepu obok( sklep z drogim obuwiem) i się malowała. Używała testeru podkładu, różu, tuszu i szminki lub błyszczyka o czym wychodziła. Mnie to śmieszyło jednak kierowniczkę bardzo denerwowało. W końcu zaczęła do niej codziennie podchodzić i pytać czy może w czymś pomóc lub po prostu pilnowała panny a jej było głupio się wtedy tak malować.W końcu, któregoś dnia zapytała czy nie możemy jej dać testeru za darmo bo chciałaby kupić dany podkład a nie wie czy dobry. Kierowniczka jej powiedziała,że po tylu dniach malowania się nim powinna to juz wiedzieć
Laska spaliła buraka i wyszła. Moim zdaniem takie zachowanie jest bezczelne ale są ludzie i taborety, krzesła i parapety
Ja raz na ślepo kupowałam podkład z L'Oreal, a wiadomo te podkłady nie są takie tanie. Na szczęście dopasowałam kolor na ślepo to dopiero cud xd
U mnie raczej nie brakuje testerow i wygladaja dosc dobrze, jesli chodzi o podklady, ale nie sprawdzam kolorow bo na reku i tak mam zupelnie inny odcien - lepiej trafiam jak wybieram odcien intuicyjnie. Gorzej jest natomiast z pomadkami, sa ale wygladaja tak ze boje sie pomalowac nimi kawalka dloni. W rossmannie nie jest najgorzej z testerami.
Testery to temat rzeka U mnie w Rossmannie zazwyczaj nie brakuje testerów, ale zawsze są mega brudne, leje się z nich, bardzo dużo produktu jest w np. zakrętkach produktów... Tragedia.... Chociaż ostatnio brakowało większości testerów podkładu Maybelline Affinitone...
Osobiście mnie najbardziej denerwuje, gdy są testery, a damulki otwierają świeże kosmetyki No szlag mnie trafia...
U mnie jest masakra z testerami szminek i pomadek. Jak je się otworzy to są tak wypaćkane i rozwalone że się odechciewa sprawdzenia koloru na ręce. W sumie to nie ma nawet jak.
grrrr na samą myśl to tych rozpaćkanych podkładach itp odechciewa sie zakupów. U mnie w Rossmannie zazwyczaj nie ma testerów perfum które by mnie interesowały-cala reszta jest.
Abo jak przychodzi sobie gromadka dziewczyn i pryska sie wszystkimi możliwymi zapachami po czym wychodzą nic nie kupując nawet -.-
ostatnio jak byłam w Rossmannie to stało 5 dziewczyn (koleżanki), które "miziały" się wszystkimi możliwymi testerami, śmiejąc się przy tym i wygłupiając się na cały sklep -.- Dzizas... aż odechciało mi się zakupów ;D
Tak, to bardzo czeste, że testerów brak, albo są w takim stanie, że strach ich użyć, np podkłady wypaćkane, szminki jakby ktos je pogryzł, a pudrów zazwyczaj brak
Rzadko kupuję podkłady w Rossmannie, a jak już to te, które wiem, jaki kolor mi pasuje I jakoś nigdy nie zwracałam uwagi czy testery były, czy nie
u mnie też tak jest że często nie ma testerów co mnie bardzo wkurza bo jak kurna zobaczyć kolor ...