oliwiagie
oliwiagie
219•12 lat temu

szaberek w rossmannie? :D

Dzisiaj będąc w Rossmannie i wybierając podkłady, chciałam sobie zobaczyć na skórze jaki kolor będzie najlepszy. Ku mojemu zdziwieniu nie było 3/4 testerów. U Was też tak jest? Pierwsza myśl to: chyba ktoś ukradł haahha, nie wiem jak to jest, ale czasami widzę jak niektóre panienki stoją i się malują testerami!
Całkiem fajna sprawa, idziesz rano do sklepu, wyperfumujesz się, wymalujesz i kto wie co jeszcze

Torii
Torii
1.39k•11 lat temu

No jak porównałam ceny z Rossmanów, hebe, Natur i tych innych do takich zwykłych osiedlowych sklepów z kosmetykami, gdzie mają ten sam towar to złapałam się za głowę! Na szczęście sklepik osiedlowy mam bliżej niż Rossman i lakiery z Rimmela 60 secound zamiast 13 zł- po 7 zł I tego typu ceny

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

Swoją drogą, dlaczego taką opinię mają jak na razie tylko pracownice Rossmanna a nikt nie wspomina o tym żeby coś podobnego działo się w Hebe, Douglasie, Sephorze czy innych drogeriach haha

Czas przestać chodzić do Rossmanna, dzicz musi się przerzucić na inne sklepy, gdzie pracownice się nie malują testerami, których później brakuje dla dziczy

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu
Fixation • 11 lat temu
Nie no, oczywiście że to wina pracowników, że wystarczająco nie pilnują i nie klepią po rączkach dorosłych ludzi niszczących produkty, za które nie zapłacili. Nie spodziewałam się innej odpowiedzi ;)

Troszkę nie na miejscu jest Twoje ostatnie zdanie, nie pozwalaj sobie koleżanko O ja nie dobra, zniszczyłam produkt, który Ty mogłabyś kupić. Jednak chętnie za niego zapłacę, jak mi pracownik sklepu pokaże na kamerce, że obok miałam tester, a go nie użyłam.

Obowiązkiem pracowników jest pilnowanie asortymentu i go uzupełnianie, chyba, że to już wykracza poza obowiązki pani z rossmanna, a jej najważniejszym obowiązkiem jest malowanie się asortymentem, o czym wspomniała @Torii .

Torii
Torii
1.39k•11 lat temu

Mnie koleżanki, które w Rossmanie pracują otwarcie mówią, że wszystkie do pracy bez makijażu przychodzą Tam się pomalują, popsikają, nawet włosy ułożą Dlatego nigdy nie bierze się produktu "pierwszego z brzegu" tylko wygrzebuje ten z tyłu

Fixation
Fixation
304•11 lat temu

Nie no, oczywiście że to wina pracowników, że wystarczająco nie pilnują i nie klepią po rączkach dorosłych ludzi niszczących produkty, za które nie zapłacili. Nie spodziewałam się innej odpowiedzi

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@gyros0 a jak inaczej sprawdzić kosmetyk gdy nie ma testerów? Ja nie raz tak robiłam. Szczególnie przy tuszach, kiedy nie było pokazane jaką szczoteczkę ma dany tusz a ja używam tylko sylikonowych. Wiem, że taki tusz później szybko wysycha, ale to nie moja wina, że nie ma testerów :)

Fixation • 11 lat temu
No i właśnie jesteś jedną z tych osób, dzięki którym w drogeriach typu Rossmann jest syf, a np. po kupieniu kosmetyku nagle okazuje się, że on wysycha w tydzień. I jeszcze udajesz, że wszystko jest w porządku. Swoją drogą nieraz spotkałam się z tym, że same pracownice Rossmanna otwierają np. tusze czy błyszczyki, pompują i demonstrują. W mojej rodzinnej miejscowości pracownice robią sobie testerami w pracy swój dzienny makijaż :) Dlaczego np. w Hebe nie ma takiego problemu? Też nie do wszystkiego są testery, ale jeśli już są to człowiek się ich nie brzydzi dotknąć. Nie widziałam też, żeby ktoś macał nowe kosmetyki, nie spotkałam się też z nikim, kto by narzekał na zniszczone szminki, czy stare tusze. Czy do Rossmanna łazi tylko jakaś dzicz?

Cóż, pewnie tylko do Rossmanna łazi taka dzicz jak ja. Ale taki element dziczy jak ja, łazi też do Douglasa i tam na szczęście nie spotyka się z brakiem kompetencji pracowników i brakiem testerów.
Zresztą ja nie udaję że wszystko jest w porządku bo nie raz sprawdzałam produkt przy pracowniku i nikt mi słowa (o dziwo) nie powiedział. Więc co klient myśli? Tak można.

O asortyment w sklepie powinien dbać pracownik/kierownik a nie klient. Jeśli nie ma testerów bo np. pracownik go zużył to klient radzi sobie w inny sposób.
@Fixation

animavilis
animavilis
518•11 lat temu

Ja często spotykam się w drogeriach z brakiem testerów i cholernie mnie to wkurza

Fixation
Fixation
304•11 lat temu
sailor • 11 lat temu
@gyros0 a jak inaczej sprawdzić kosmetyk gdy nie ma testerów? Ja nie raz tak robiłam. Szczególnie przy tuszach, kiedy nie było pokazane jaką szczoteczkę ma dany tusz a ja używam tylko sylikonowych. Wiem, że taki tusz później szybko wysycha, ale to nie moja wina, że nie ma testerów :)

No i właśnie jesteś jedną z tych osób, dzięki którym w drogeriach typu Rossmann jest syf, a np. po kupieniu kosmetyku nagle okazuje się, że on wysycha w tydzień. I jeszcze udajesz, że wszystko jest w porządku.

Swoją drogą nieraz spotkałam się z tym, że same pracownice Rossmanna otwierają np. tusze czy błyszczyki, pompują i demonstrują. W mojej rodzinnej miejscowości pracownice robią sobie testerami w pracy swój dzienny makijaż

Dlaczego np. w Hebe nie ma takiego problemu? Też nie do wszystkiego są testery, ale jeśli już są to człowiek się ich nie brzydzi dotknąć. Nie widziałam też, żeby ktoś macał nowe kosmetyki, nie spotkałam się też z nikim, kto by narzekał na zniszczone szminki, czy stare tusze. Czy do Rossmanna łazi tylko jakaś dzicz?

gjuustaa
Nieznany profil
424•11 lat temu

Zauważyłam że ten problem najbardziej widać w Rossmannie, ale nie wiem czemu... U mnie otwarli nowy i po kilku miesiącach nie ma prawie żadnych testerów ;/ Słyszałam od pracownic że są stałe ''klientki'' które robią sobie pełen makijaż w sklepie i otwierają nowe produkty. Podobno ochroniarz ma interweniować w takich wyjątkowych sytuacjach. Ale nie widziałam jeszcze tej sytuacji

Wkurza mnie że większości kosmetyków nie mogę sprawdzić, np. jaki odcień ma ta szminka na skórze ;/

gyros0
gyros0
211•11 lat temu

Nie no oczywiście, ze w sklepie zawsze powinny być testery, ale jakoś trzeba sobie radzić

xkyokox
xkyokox
4.62k•11 lat temu

Ja mam takiego pecha, że nie tyle co nie ma testerów, co są wszystkie oprócz najjaśniejszych odcieni w gamie (bo takich potrzebuję) i normalnie jak na złość. Pytam grzecznie, czy jest może w szufladzie i... są wszystkie tylko nie ten, który chce sprawdzić

magdusia97
magdusia97
146•11 lat temu

u mnie tak samo ! albo otwierają lakiery do paznokci i malują pazury.. bry

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@gyros0 ja chyba trafiam na tak pechowe drogerie bo albo nie ma żadnych testerów, albo panie nic nie wiedzą. Poza tym po to są testery żeby kosmetyk przetestować a nie w internecie szukać opinii i zdjęć kosmetyków. Szczególnie jak się nie ma czasu

gyros0
gyros0
211•11 lat temu

A ja w swoim rossmanie idę do Pani i proszę ją o tester, ona idzie na zaplecze i je przynosi, jeśli chodzi o tusze, to ja osobiście nie mam tego problemu, ponieważ przed zakupem sprawdzam najczęściej na wizażu opinie i wiem jaki produkt kupuję, chociaż wiem, że dla niektórych mogłoby być to niewygodne

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

@gyros0 a jak inaczej sprawdzić kosmetyk gdy nie ma testerów? Ja nie raz tak robiłam. Szczególnie przy tuszach, kiedy nie było pokazane jaką szczoteczkę ma dany tusz a ja używam tylko sylikonowych. Wiem, że taki tusz później szybko wysycha, ale to nie moja wina, że nie ma testerów

dagusqa
Nieznany profil
2.45k•11 lat temu

Ja pracuję w drogerii więc nie mam wielkiego problemu w innych sklepach, aczkolwiek wczoraj chciałam kupić róż w Rossmanie będąc przy okazji i się mega zniesmaczyłam. naprawdę to co jeszcze było - było w stanie opłakanym.
Kobiety które malują się w sklepie? Nie skomentuję. Niby wszystko jest dla ludzi, ale nie przesadzajmy. Rozumiem raz, dwa spróbować jakiś kosmetyk - jak się zachowa na naszej skórze, ale nagminne malowanie się? Mi byłoby wstyd...

gyros0
gyros0
211•11 lat temu

U mnie nie ma nigdy testerów i niestety niektórzy otwierają produkty i sprawdzają

poziomka
Nieznany profil
347•12 lat temu

Drogerie Natura zazwyczaj są mniejsze od Rossmana, mniej ludzi do nich przychodzi także pracowniczki mogą na spokojnie wszystkiego dopilnować. Testery przychodzą regularnie także zawsze są dostępne wszystkie kolory. Co do Rossmana to zauważyłam,że u nas w BB tez tak jest z testerami,że połowy brakuje.
Ogólnie ciężko znaleźć pracownika, który nic nie robi i pomorze w wyborze kosmetyków itp.Co do Natury to pracowniczki same pytają bo mają taki obowiązek

marlanda
marlanda
297•12 lat temu

Powiem szczerze że u mnie w ross faktycznie jest podobnie, aczkolwiek nie mogę tego powiedzieć o naturze !!

xooxoo
xooxoo
2.24k•12 lat temu
Nieznany profil • 12 lat temu
Gdy pracowałam w Naturze praktycznie codziennie przez ok 2 tyg przychodziła do nas laska ze sklepu obok( sklep z drogim obuwiem) i się malowała. Używała testeru podkładu, różu, tuszu i szminki lub błyszczyka o czym wychodziła. Mnie to śmieszyło jednak kierowniczkę bardzo denerwowało. W końcu zaczęła do niej codziennie podchodzić i pytać czy może w czymś pomóc lub po prostu pilnowała panny a jej było głupio się wtedy tak malować.W końcu, któregoś dnia zapytała czy nie możemy jej dać testeru za darmo bo chciałaby kupić dany podkład a nie wie czy dobry. Kierowniczka jej powiedziała,że po tylu dniach malowania się nim powinna to juz wiedzieć:D Laska spaliła buraka i wyszła. Moim zdaniem takie zachowanie jest bezczelne ale są ludzie i taborety, krzesła i parapety;)



W Rossie, do którego chodzę też zawsze brakuje testerów.. W sumie rzadko chodzę po tego typu sklepach i zazwyczaj tylko łapię to po co przyszłam ale masakra, nie wyobrażam sobie, żeby iść tam i się malować. Ja w ogóle mam duże opory przed takimi zachowaniami.. ale to byłaby masakra.
Ostatnio trochę nastałam się w Superpharmie, bo chciałam się dostać do stoiska z Astora, oczywiście dwie koleżanki przyszły, stanęły zaraz przy podkładach i szminkach, jakby nie mogły spojrzeć i wybrać coś stoją o krok dalej i trzeba było czekać w kolejce Testerów była masa. Braki były w kosmetykach, bo wykupione, testery natomiast ładnie sobie stały.

1 2
Niestety nie możesz się już wypowiedzieć w tym temacie, ponieważ został zamknięty.