
pianki kolorysujące
hej dziewczyny mam zamiar przefarbować sobie w wakacje włosy, a bynajmniej końcówki :3 myślałam nad kolorem czerwonym, ale nie chcę używać zwykłej farby czy tez nawet szamponetek. Tak więc wyszukałam w necie pianki koloryzujące o o nich sądzicie używała któraś?
producent pisze że schodzi kolor po ok 8 myciach
choć nie jestem pewna nie chcę skończyć z czerwonymi włosami
ja mam włoski blond i kolory szybko sie zmywaja ale nie tak do konca niestety
Pianki czy tonery W OGÓLE nie niszczą włosów Niszczy je tylko rozjaśnianie. Na jasnym blondzie raczej nie domyją się do końca, z ciemnych włosów powinny. Inna sprawa, że efekt na ciemnych włosach mi się nie podoba, kolory nie wyjdą ładne i czyste - spróbujcie brązową kartkę pomalować różową czy inną farbką, tak samo zachowa się toner/pianka.
Tonerów La Riche nie polecam ze względu na cenę, pianki są trzy razy tańsze i trzy razy bardziej wydajne - jedynie jeżeli chce się kolor jakiego nie da się osiągnąć Venitą (poprzez mieszanie ze sobą lub z maską do włosów) to La Riche ma szeroką paletę. Ponieważ jednak kolor trzeba odświeżać co kilka myć na dobre przerzuciłam się na Venitę, bo z tonerami bym zbankrutowała xd
Venitę kupicie chociażby na allegro, natomiast tonery firm La Riche, Adore i Crazy Color najtaniej na: www.greyhair.com.pl
PS: jeżeli któraś z Was tutaj zdecydowała się na koloryzację to chętnie zobaczę efekty
Różnie od 27-40zł Gdzie kupić ? -allegro,sklepy z profesjonalnymi kosmetykami do włosów
Myślę ,że na średnim wyjdzie coś nie zbyt intensywnego,natomiast na ciemnych (jak mój odrost) już nie łapie.
to mi też coś takiego się zrobiło tylko później dłuuugo mi został taki szarawy odcień... dobrze że Twojemu chłopakowi nie
Ciężko mi mówić, bo ja swoje załatwiłam rozjaśnianiem, ale nie zauważyłam dodatkowych zniszczeń po piance, raczej jest bezpieczna. Co do tonerów, to nie, nie niszczą włosów.
używałam różowej, zlazło po 2 myciach, w sumie już po pierwszym kolor był prawie niewidoczny. To chyba zależy też od włosów.
Ja robiłam na rozjaśnianych.
Dobre jak np chodzisz do szkoły i nie możesz farbować albo w pracy by krzywo patrzyli.
Mój chłopak użył tej niebieskiej pianki na grzywkę, gdy szliśmy na imprezę (tak pod kolor krawatu ;D), na początku kolor był w miarę ładny, taki delikatny błękit, po jednym myciu zrobił się turkusowozielony jak wodorosty, a po drugim zszedł całkiem . Myśleliśmy, że efekt będzie lepszy i ciemniejszy, w szczególności, że on jest blondynem...
Ja tez używam la riche. I od przez pol roku mi tyrzynalo. Ale to dla tego ze zrobiłam inaczej niż w instrukcji bo chciałam żeby zostało na dłużej. Zawinęła me folie i prostowalam prostowbica.
włosy mam z serii tych ciemnych, dokładnie to można było by to nazwać jasny brąz, koloru nie chce na długo więc chciałam sie upewnić czy aby na pewno zejdzie po paru myciach
Tylko mają większą moc tak ze 3 mycia po farbowaniu dalej farbi mi ręce na sino( ten niebieski toner)