ahh ci mężczyźni
Strona 2 / 2
Ja wyznaję zasadę, że psy na lata się nie gryzą, nieważne w którą stronę to działa. Osobiście nigdy nie miałam żadnych relacji z młodszymi chłopakami, ale jeśli poznałabym kogoś fajnego, to czemu nie. Teraz się nad tym nie zastanawiam, bo jednak starszy chyba jest mi pisany Chociaż znałam jedną parę, gdzie ona była starsza trzy lata, jak zaczęli być razem to on kończył gimnazjum, a ona liceum, nie wiem jaki tworzyli związek, jacy byli dla siebie, jak się dogadywali itp, bo nie znam ich bliżej, ale z zewnątrz wyglądało to dość komicznie. On niższy od niej o głowę, wyglądał bardzo młodo, bo spokojnie bym powiedziała że chodzi do podstawówki, a ona wyglądała bardzo dojrzale. Więc nie prezentowali się zbyt dobrze, ale jeśli się kochali, to ich sprawa
To zależy, o jaką różnicę chodzi jeśli znany aktor, 60-latek bierze sobie za żonę głupiutką 30-latkę to powiem, że poleciała na kase i to nie ma racji bytu, ale nie popadajmy w stereotypy, to miłość się liczy! Moja szefowa z byłej pracy jest od męża starsza 4 lata, przejmowała się tym, że stereotypy, że co ludzie na to... a nie ma czym, to jedna z lepszych par, jakie znam!
A ja znam kilka takich par gdzie chłopak jest młodszy od dziewczyny jeden z takich związków trwa już 5 lat a różnica wieku to 4 lata i właśnie planują ślub, więc jak widać takie coś ma rację bytu Dla mnie osobiście nie ma to jakiegoś większego znaczenia, w końcu to taka para ma być szczęśliwa a nie otoczenie więc jeśli im to nie przeszkadza i się dogadują to mi tym bardziej wiadomo, że w wieku np. 40 lat nie rzuca się to tak w oczy jak powiedzmy w wieku ok. 20 lat, ale jeśli pomimo różnicy wieku dwie osoby są tak samo dojrzałe to w czym problem
Babcia była starsza od dziadka o 3 lata, mama jest od taty starsza o rok, oba małżeństwa bardzo udane skoro nie ważne ile lat mężczyzna jest starszy od kobiety to dlaczego miałoby być ważne ile kobieta jest od mężczyzny? To tylko jakies glupie uprzedzenia. Miałam chłopaka młodszego 3 lata, i wiek nie gral dla nas roli.
Mam też w rodzinie ciotkę, która jest starsza od swojego partnera o prawie 30 lat ich związek trwa kolejne 30. P.S. Nie, ona nie jest bogata
czasem spotykałam się z młodszymi facetami razu lub dwa - wiadomo, poznaję kogoś to o wiek nie pytam ale nigdy nic z tego nie wychodziło. mój jedyny dłuższy związek to z facetem naprawdę sporo starszym i w sumie chyba do takich mam słabość
ja mam młodszego chłopaka, mama ma młodszego męża i siostra tez ma młodszego chłopaka, to chyba rodzinne mi wcale różnica wieku nie przeszkadza. Co prawda to jedynie rok, ale tak czy tak.. nigdy nie słyszałam nic złego na ten temat, a i mogę powiedzieć , że nawet młodszy jest dojrzalszy od starszego , z którym byłam kiedyś.
E tam, ja mam swojego faceta juz 4 lata- od gimnazjum, on jest 3 lata starszy. I jestem bardzo zadowolona, bo jest dojrzalszy. Faceci podobno dojrzewają 2 lata później więc idealnie Dzięki temu jest mi w stanie pomóc w wielu rzeczach, bo już tego doświadczył.
W sumie ja sama poznałam swojego chłopaka w gimnazjum, on miał wtedy 21 lat teraz ja mam 19, więc wygląda to już inaczej ale na początku słyszałam, że wziął sobie taką małolatę i inne, ale teraz wszyscy Ci co tak mówili są cicho bo mamy za sobą więcej lat niż Ci "dorośli" co się tak wymądrzali dużo zależy od ludzi, nie każda siedemnastolatka jest taka sama i jak nie jest naiwna, to nie da się oszukać czy wykorzystać jakbym słuchała ludzi i ich wszystkich dobrych rad, to teraz nie miałabym takiego fajnego chłopaka obok siebie. wystarczy być pewnym uczuć i przede wszystkim zachować zdrowy umysł - jak nastolatka tego nie ma, no to niestety może być kiepsko, bo starsi mężczyźni też mają czasami inne priorytety
PS. hahaha dobra, przeczytałam na odwrót
ale mój kolega jest z dziewczyną na studiach, czyli jest między nimi parę lat i dla mnie to trochę dziwne, bo hymm on jest dojrzalszy od niej? nie wiem czemu tak jest, ale ona jest strasznie dziecinna... znajomi też to krytykują, bo oni są razem kilka miesięcy a już planują mieszkanie razem i w ogóle nie chce nikogo krytykować, ale wydaje mi się, że omamiła go i złapała na siłę, bo boi się być sama, ponadto to jej pierwszy chłopak, więc troszkę dziwne w otoczeniu, ale kto ich tam do końca wie? niech sobie żyją, każdy ma swój rozum, a jak nie ma to potem ma doła