Martwie się o mojego chłopaka.
Strona 2 / 2
Nic pewnie się nie stało, bądź dobrej myśli. Ja bym nie popadała w paranoję co innego gdyby nie odzywał się kilka dni, a dopiero minął jeden dzień, może są jakieś temu powody wewnętrzne.
nie mam numeru do pracodawcy, do kuzyna rowniez - ale jego rodzice maja numer do tego kuzyna i juz pewnie probowali dzwonic.
Dokładnie pierw spróbowałabym z kuzynem jeżeli to nie poskutkuje napisz do pracodawcy jeżeli masz numer.
Hmmm, jak pojechałam do Szwecji mój numer telefonu przestał działać, tzn wiecznie nie miał sieci... może to samo przytrafiło się Twojemu chłopakowi?
Może nie ma dostępu do wifi?
Wyobrażam sobie jak się teraz czujesz, ale może to tylko zbieg okoliczności.. Poczekaj do wieczoru, może spróbuj skontaktować się z jego kuzynem? Albo z pracodawcą?