Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Yves Rocher - Krem do rąk, Winter Berries, Edycja Świąteczna
Denko styczeń 2026, czyli czas porządków - wykańczamy rozpoczęte kosmetyki .
Uwielbiam takie tematy, w których można się skupić na bardzo konkretnym "czyszczeniu magazynów" . Po grudniu oczywiście moje zapasy kosmetyczne mocno się zwiększyły, więc tym bardziej takie wykańczanie było pożądane. Ostatecznie udało mi się zużyć 14 produktów.
Na podium stają oczywiście produkty Yves Rocher z limitowanej edycji zapachowej, czy żel pod prysznic i krem do rąk o zapachu owoców leśnych . Również krem do rąk przywieziony przez moją koleżankę z Grecji okazał się świetny, dzięki przepięknemu zapachowi oraz dobremu działaniu nawilżającemu. Bardzo się lubię również z tonikiem La Roche Posay, który poleciła mi mama, i używam go od tamtej pory. Świetne są także normalizujący żel do mycia twarzy od Sylveco z serii trądzikowej, oraz szampon z kwasem salicylowym tej samej firmy, dobrze działają i przysłużyły mi się w podróżach.
Do bubli zaliczam plasterki węglowe na nos z Bielendy, oczywiście nie zdziałały zupełnie nic.
Pozostałe ksometyki są okej, ale nie zamierzam kupować ich pełnowymiarowych wersji.
Yves Rocher, Krem do rąk, Winter Berries, Edycja Świąteczna 😊.
Okienko nr 4 z kalendarza adwentowego Yves Rocher .
Już dawno nie miałam żadnego kremu tej marki, ciekawa więc byłam efektu. Jako że jest to edycja świąteczna, to zapach oczywiście wprawia w świąteczny nastrój. Krem ma lekką konsystencję, podczas wmasowywania go w skórę miałam uczucie mokrych rąk. Produkt szybko się wchłania, nawet po wewnętrznej stronie dłoni - nie czułam potrzeby wycierania/mycia ich z tej strony, aby móc korzystać np. z telefonu. Po zewnętrznej stronie czuję gładkość, niestety słabo dociera do skórek wokół paznokci, i praktycznie w ogóle ich nie nawilża. Po aplikacji przez długi czas zapach kremu utrzymuje się na skórze.
Podobne produkty

