Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o LUSH - Bomba do kąpieli, Mama Bear
Bomba do kąpieli Mama Bear marki Lush, którą kupiłam jeszcze wiosną w ich sklepie w Warszawie. Dość długo czekała na użycie, bo ciężko mi było wygospodarować wolną chwilę, na tyle żeby spokojnie cieszyć się kąpielą, ale pewnego pięknego popołudnia partner oznajmił, że teraz on zajmuje się córką, a ja mam nic nie ogarniać tylko iść poleżeć sobie w wannie, no i już wiedziałam jakiej kuli użyję! Mama Bear to kula, która została stworzona z myślą o mamach, w ramach podziękowania za wszystko co robią. Przesłanie jest więc cudowne i bardzo do mnie trafiło. Kula jest w kształcie misia trzymającego serduszko, a całość jest w żółtym kolorze. Co do zapachu to jest absolutnie boski! Miodowy, słodki, ciepły i otulający, nie jest jednak mdły czy przesłodzony. Ja tu czuję ciepło wanilii, karmel i delikatną bergamotkę. W składzie jest też agar czy pomarańcza brazylijska. Bomba była dość spora, bo jej gramatura to 110 g i kosztowała 33 zł. Ja przeznaczyłam ją na jedno użycie. Zapakowana była jedynie w ekologiczny szary woreczek z naklejką ze składem i nazwą. Jej zadaniem jest nawilżać, zmiękczać no i oczywiście sprawić, że nasza kąpiel będzie relaksującą chwilą dla siebie. Niestety niosąc ją do łazienki wypadła mi z rąk i się potłukła, ale to nie wpłynęło oczywiście na jej działanie. Po wrzuceniu do wody bardzo szybko zaczęła się rozpuszczać i wypełniła łazienkę cudownym zapachem. Był on naprawdę mocno wyczuwalny. U mnie idealnie sprawdziła się w jesienne popołudnie gdy za oknem wiało i padał deszcz. Woda całkowicie zabarwiła się na ładny, żółty kolor i w dotyku dało się już odczuć, że będzie świetnie nawilżała. Przez cały czas kiedy leżałam w wannie mogłam się zrelaksować i odpocząć i było to niesamowite zwłaszcza po długiej przerwie niekorzystania z wanny. Po wyjściu nie miałam problemu ze spłukaniem kosmetyku ze skóry czy wanny. Nie zostawiła tłustej warstwy, ale za to skóra była fantastycznie nawilżona, wręcz lekko natłuszczona i zmiękczona. Efekt był na tyle mocny, że już nie musiałam używać żadnych kosmetyków dodatkowo nawilżających. W dodatku na skórze pozostał przyjemny zapach, choć już w bardziej subtelnej odsłonie, co było fajnym przedłużeniem kąpieli. Kule do kąpieli marki Lush dla mnie są wręcz ekskluzywne i choć swoje kosztują to moim zdaniem od czasu do czasu naprawdę warto! Nie tylko pozwalają się relaksować, ale dbają o naszą skórę i wręcz nas rozpieszczają. Wybór wzorów, zapachów, kolorów jest tak ogromny, że z łatwością każdy znajdzie coś dla siebie i ciężko poprzestać na jednym produkcie. Z pewnością podczas kolejnej wizyty chętnie sięgnę po kolejną i użyję wtedy, kiedy będę potrzebowała zrobić coś dla siebie. Ja jestem nią zachwycona i bardzo polecam!
Zobacz postPodobne produkty

