3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 25.09.2025 przez Kamilabea

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Fluff - Mgiełka do twarzy, Otulająca, Autumn Hug

Denko marzec 2026

Jeszcze tak dużego denka to nigdy nie zrobiłam.
Zużyłam w sumie 15 produktów. Z czego 5 już do kupiłam.
Ten tusz do rzęs to jest absolutnie mój ulubiony. Ergonomiczna szczoteczka idealnie dopasowuje się do moich rzęs i kształtu oka. Nadając rzęsom niepowtarzalnego charakteru. Bardzo podoba mi się to jak on wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy. Wyglądają jak przepiękne skrzydła motyli.
Obie pasty do zębów nie przypadły mi do gustu. Uważam je za totalne buble i niewypały. Jedna podrażnia mi dziąsła, przez co są takie cierpkie, zdrętwiałe. Druga pasta w ogóle zębów nie wybiela. Na dodatek w ogóle nie odświeżają oddechu. Pozostawiają taki nieprzyjemny posmak w ustach.
Eludril Classic mam wrażenie, że ten płyn do płukania jamy ustnej Trochę im się popsuł. Na początku gdy go kupowałam był dużo lepszy. Obecnie jest on tak słodki, że aż mi przeszkadza ten posmak, który pozostawia w ustach. Na szczęście bardzo delikatnie oczyszcza jamę ustną. Nawet po zabiegach stomatologicznych. Przez co nie powoduje dyskomfortu a przynosi delikatną ulgę.
Pasta do zębów biomadent to właściwie jedna z tych trzech past, która rzeczywiście u mnie chociaż trochę się broni. Ponieważ po zabiegach stomatologicznych bardzo dobrze nam nie działa. Łagodzi podrażnione zęby i dziąsła. Przynosząc im ulgę.
Krem do twarzy z Faceboom naprawdę przypadł mi do gustu. Bardzo fajnie nawilżał, nie powodują tłustości cery i nie zapychając porów. Chociaż miał mocny zapach co mi trochę przeszkadzało.
Lotion od marki La mer To jest mój totalny hit! Produkt, który już zamówiłam w kolejnych dwóch sztukach, ponieważ jest on niezastąpiony w mojej pielęgnacji. To jest naprawdę ideał! On po prostu robi wszystko chyba się jeszcze z takim produktem nie spotkałam pory są oczyszczone i zminimalizowane. Cera nie jest wysuszona i jest nawodniona. Poza tym tonik przepięknie pachnie.
Kremowy żel pod prysznic od enilome jest fenomenalny do mojej wysuszonej, podrażnionej skóry. Ma bardzo ładny delikatny zapach, który dosyć długo utrzymuje się na skórze, ale nie przeszkadza. Dzięki proteinom jedwabiu i olejem z nasion bawełny naprawdę zapewnia pełną pielęgnację po czym nie musiałam nakładać nawet balsamu do ciała. Działa nawilżająco, poprawia właściwości biochemiczne skóry. A na dodatek nie zawiera 0% SLS i SLES.
Mgiełka do twarzy od fluff działała świetnie na moją skórę twarzy. Cudownie nawilżała nawet nałożona na makijaż, także dla mnie to był totalny hit tej jesieni. Niestety jej zapach był dosyć mocny irytujący. Bardzo długo się utrzymywał przez co mocno mnie drażnił.
Antyperspirant z balei był dla mnie totalnym hitem tego lata. Korzystało mi się z niego świetnie, ponieważ nie podrażniał, nie uczulał i nie pociłam się po nim gorzej niż jakbym go nie użyła lub użyła czegoś innego. Produkt miał delikatny zapach dzięki czemu nie drażnił mnie i nie wchodził w interakcje z innymi zapachami takimi jak perfumy.
Spray do włosów od Vitanative był beznadziejny w korzystaniu solo, ale na przykład do rozplątania splątanych lub trudnych do rozczesania włosów był genialny. Wtedy był dla mnie po prostu niezastąpiony. Choć jego zapach nadal mi się nie podoba.
Ałun od marki arganowe to był dla mnie totalny hit. To był chyba najlepszy bezzapachowy antyperspirant czy dezodorant jaki kiedykolwiek kupiłam. Nie podrażniał, nie wysuszał i naprawdę gwarantował świeżość do 12 godzin. Był świetny, ale niestety po upadku zrobił się bardzo ostry i muszę go wyrzucić w połowie.
Baza pod makijaż od marki Niuqi była bardzo fajna. Pod podkład, pod Krem BB czy nawet bez tych dwóch kosmetyków, ponieważ bardzo fajnie wygładzała i rozświetlała. Na początku świetnie mi się korzystało z tego produktu. Niestety potem gdzieś zaczęła mnie skóra podrażniać i piec. Ostatetecznie jest to bubel.
No już mój ostatni produkt czyli White meshes, maska do włosów, która po prostu mnie powaliła na kolana. Kupiłam ją u mojej fryzjerki i totalnie Nie spodziewałam się tego, że to okaże się taki hit. Moje włosy po niej są odżywione, rozjaśnione, bardzo dobrze nawilżenie i mają Piękny połysk. Naprawdę nie są obciążone. Jest świetna na pewno do niej wrócę w sumie już zamówiłam sobie kolejną sztukę także to o czymś świadczy.

Zobacz post

Fluff Otulająca Mgiełka do Twarzy, Autumn Hug

Fluff, otulająca mgiełka do twarzy.

Zacznę może od formy,czyli rozpylacza tworzącego przyjemną mgiełkę. Rozpyla on chmurkę zapachu, ktora przyjemnie i delikatnie otacza fragmenty skóry. Nie ma uczucia uderzenia ciężkości produktu. Tonik w formie mgiełki ma niestety ciężki I męczący zapach. Pachnie jak ciasto dyniowe, oblane syropem i lukrecji. Momentami miałam mdłości od tego zapachu, aż w końcu dostałam migreny. Mgiełka działa nawilżająco. Można ją nakładać na jak i pod makijaż. Wchłania sie bardzo szybko. Dobrze nawilża i pielęgnuje skore. Nie przetłuszcza i nie zatyka porow. Cera wygląda świeżo i zdrowo.
Ten produkt byłby genialny gdyby nie ten irytujący zapach.

Zobacz post

Zestaw kosmetyków  Rossmann

Zestaw kosmetyków z Drogerii Rossmann.

1. Isana, Czas na Sen płyn do kąpieli.
Jeden z moich top hitów tej o to marki. Płyn poznałam dawno temu, jeszcze za nim weszłam na dc. Jego urzekajacy waniliowo-lawendowy zapach od razu mnie omamił. Szkoda, ze juz nie pachnie tak długo jak w tedy, teraz ten zapach jest lotny.
2. Yoskine, Japan Pure, Różowy tonik.
Ten tonik to będzie dla mnie nowość. Tak samo jak i przygoda z marką Yoskine. Tonik jest w dużej, 400 militrowej butli. Butelka wydaje sie być wykonana z cienkiego plastiku, w zielonym kolorze.
Zapowiada się bardzo fajnie.
3. Fluff, Otulająca mgiełka do twarzy.
Bardzo mnie zachęcił do zakupu ten jesienniarski vibe. Kartonik w liście na pomarańczowym tle. Obawiam się jedynie, ze zapach będzie za mocny. Butla jest spora, o pojemności 150 mililitrów. Obecnie produkt jest w promocji.
4. Lirene, Peachy Shot Odżywczy krem pod makijaż.
Dla mnie to będzie nowość do testów. Krem pachniał wprost przez opakowanie.
Jest on o pojemności 30 mililitrów. Produkt znajduje sie w tubce, a tubka w kartoniku.
5. Tanglee Teezer, detanaling hair brush.
To zdecydowanie moje ulubione szczotki od kiedy tylko pojawiły sie na polskim rynku. Nie wyobrażam sobie bez nich żadnej pielęgnacji. Tym razem wybrałam szczotkę w średnim rozmiarze. Zdecydowałam sie rowniez na nowy, zielony kolor.

Zobacz post
1