5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 19.09.2025 przez GoldenGal

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Avène - Cicalfate+, Krem do twarzy, Multiochronny, Regenerujący, SPF 50

Avène Cicalfate+ Regenerujący krem ochronny

Skuteczna redukcja podrażnień w 48h - taką informację znajdziemy na jednym z boków kartonika z kremem Avene Cicalfate+. Nie jest to obietnica bez pokrycia, ten produkt rzeczywiście robi dobrą robotę i pozwolę sobie nawet stwierdzić, że jest jednym z najlepszych w swojej kategorii. Dużą, a może nawet największą jego zaletą jest wszechstronność; jedną taką tubką możemy ogarnąć wiele różnych problemów, występujących w różnych partiach ciała i to na dodatek u całej rodziny, bo krem jest odpowiedni nawet dla niemowląt. Świetna sprawa, kiedy zamiast kilku różnych produktów, można mieć jeden, szczególnie dla osoby, która tak jak ja dąży do względnego minimalizmu.
Nie mam większych problemów z podrażnieniami, ale spodziewałam się, że w okresie jesiennym taki kosmetyk z pewnością nie raz się przyda. Tak też się stało, wraz z pierwszymi przymrozkami mocno ucierpiały moje dłonie i z pomocą przyszło właśnie Avene. To gęsty, treściwy krem, który momentalnie przynosi ulgę i koi skórę. Pozostawiając na niej lepką powłoczkę wspomaga regenerację, jest niczym opatrunek. Trochę ciężko się rozprowadza, ale jak na taką konsystencję ma całkiem dobrą wchłanialność. W opakowaniu nie ma go dużo, bo 40 mililitrów, ale zważywszy na to, że nie trzeba nakładać go grubą warstwą, to wystarczy na długo. Doskonale sprawdził się przy moich przesuszonych łokciach, czy wspomnianych wcześniej dłoniach. Na twarzy także potrafi zdziałać cuda, szybko niweluje suche skórki, wycisza stany zapalne. Miałam tu małe obawy ze względu na mieszaną, wyświecającą się cerę, ale aplikowany raz na jakiś czas, na noc nie robi krzywdy, a fajnie przywraca skórze komfort, a zaczerwienienia znikają. Przy cerze suchej być może sprawdziłby się na co dzień, ja traktuję go jako takie wspomaganie, kiedy zachodzi wyraźna potrzeba. Jestem ciekawa, jak poradziłby sobie w przypadku oparzeń słonecznych, niestety tego z uwagi na obecną porę roku nie udało się sprawdzić. Słońce lubi mnie czasem nieźle załatwić i chyba już wiem, po co sięgnę, kiedy znów mi się to przydarzy. Warto mieć taki produkt pod ręką. Może nie jest to lek na wszystko, ale w wielu sytuacjach pomoże.

Zobacz post

Avène Cicalfate+ Multiochronny krem regenerujący SPF 50

Multiochronny krem regenerujący z najwyższą ochroną przeciwsłoneczną - brzmi jak coś, co idealnie sprawdzi się w jesienno-zimowym okresie, kiedy skóra jest bardziej narażona na podrażnienia, nierzadko stosujemy też kwasy, czy poddajemy się innym upiększającym zabiegom, po których skóra potrzebuje ukojenia. No i faktycznie, ten produkt bardzo dobrze sprawdza się, jeśli chodzi o zapewnienie ochrony i regenerację, natomiast nie jest wolny od cech mniej pożądanych, przynajmniej dla mnie, posiadaczki cery mieszanej. Nie jest tak gęsty, jak spodziewałam się, że będzie, ale jest tłusty i powoduje, że moja twarz niemiłosiernie się świeci. Z tego też względu nie nadaje się pod makijaż. Na twarzy czuć go cały dzień (oczywiście nie mówię tu o zapachu, ten produkt go nie posiada), co mnie nieco irytuje. Zdecydowanie jest to krem, który lepiej sprawdzi się u osób z cerą suchą. Chociaż muszę uczciwie przyznać, że nie zapycha, także poza tym świeceniem, które spowodowało, że używam go tylko wtedy, gdy nie wychodzę z domu, to produkt może w niektórych przypadkach być okej nawet dla tych bardziej tłustych cer. Zwłaszcza, gdy wasza twarz potrzebuje regeneracji po jakichś kuracjach. Pomógł mi szybciej zagoić drobne rany, a także zniwelować suche skórki, które pomimo tłustej strefy T lubią pojawiać mi się na nosie. Ogólnie może zadziałać naprawdę zbawiennie, tylko niekoniecznie jest to produkt który każdy będzie z chęcią używał na co dzień. A na koniec wspomnę jeszcze o opakowaniu, bo warto; jest bardzo fajne, małe, poręczne, na dodatek z pompką typu airless. Takie lubię najbardziej.

Zobacz post

Krem avene cicalfate

Krem Avene

Moje ostatnie odkrycie. Ratował mnie przez całą zimę, gdy moja skóra była sucha, owiana, spierzchnięta, ogólnie wołająca o pomstę do nieba.
Biały, treściwy, nie za tłusty krem z czułością okalał moją skórę. Dzięki niemu bez większego szwanku weszłam w ciepłą wiosnę. Bardzo dobrze rozprowadza się po skórze, pozostawiając ją miłą i odżywioną.
To jest moje drugie opakowanie, tym razem o wiele większe. Na pewno będę polecać go wszystkim osobom, które zmagają się z suchymi ustami, dłońmi i ogólnie skórą wszędzie, na całym ciele.

Zobacz post

Avène Cicalfate+ Regenerujący krem ochronny

Kosmetyki Avene Cicalfate+ świetnie sprawdzają się w pielęgnacji skóry wrażliwej, podrażnionej i przesuszonej. Mają lekką, ale treściwą konsystencję, szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustego filmu. Działają łagodząco, redukując uczucie pieczenia i zaczerwienienia. Skóra jest nawilżona, zregenerowana, a podrażnienia znikają. Produkty tworzą ochronny film, wspierając odbudowę bariery skórnej. Doskonała tolerancja sprawia, że są bezpieczne dla skóry skłonnej do alergii. To skuteczne rozwiązanie dla skóry wymagającej regeneracji.

Zobacz post

Avène Cicalfate+ Regenerujący krem ochronny

Avène Cicalfate+ Regenerujący krem ochronny. Kupiłam go z polecenia lekarza rodzinnego na moje problemy skórne i moich dzieci. Krem jest zamknięty w białej tubie o pojemności 100 ml wzięłam większą wersję są dostępne również tuby o pojemności 40 ml. Krem jest dość gęsty ciężko go wsmarować w skórę ale jest bardzo skuteczny. Przynosi natychmiastowe ukojenie przesuszonej i podrażnionej skórze. Ja stosuje go miejscowo, bywa że dzieci smaruje całe. Jest bezzapachowy myślę że to jego plus. Cena jest dość duża ale myślę że warto.

Zobacz post
1