2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 18.06.2025 przez Kamilabea

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bohoboco - Perfumy, Yellow Rose Incense

Bohoboco Yellow Rose Incense, Perfume

Bohoboco, Yellow Rose Incense, perfumy.

Idealnie odwzorowane wyobrażenie o żółtej róży. Zapach kremu, masła różanego. Podbite lekko mrocznym kadzidłem. Kojarzący sie z dzikością i tajemnicą. Miejscem magicznego rytuału. Do tego rozgniecione, lekko palone goździki z cynamonem. Zimny, żywiczny zapach agaru-aoudu. Osadzone na kopcącym benzoesie. Z dodatkiem mrocznej, na wskroś przeszywającej, lekko aptecznej paczuli. Prawdziwy jesienniarski, wiedźmiński zapach.

Zobacz post

Podsumowanie pachnących miesięcy

Podsumowanie pachnących miesięcy.

Tym razem pokazuję Wam zapachy, którymi cieszyłam się w styczniu, lutym i marcu. Zostawiłam sobie w sumie 10 zapachów.

1. Maison Alhambra Kismet Magic.
To pierwszy arab w mojej kolekcji perfum. Jest on dobry, pierwszy raz jestem zachwycona czymś co jest wzorowane czymś innym.
2. Scandal Jean Paul Gaultier.
Zdecydowanie jest to spokojny zapach, nie wyróżnia się specjalnie na tle innych słodziaków.
Początek jest przyjemny, połączenie nut cytrusowych ze sztucznym miodem. Ten słodki przysmak odświeżają cierpko- kwaśne nuty pomarańczy sycylijskiej i mandarynki. Nie jest to mdłe, a apetyczne.
3. Xerjoff Casamorati Casa Futura.
Casa Futura to przełomowy zapach, inny i bardzo pozytywnie zaskakujący. Przyprawiający o błądzenie myśli i natłok pomysłów. Ich nosiciel musi mieć twardy, nieustępliwy charakter i równie gorace serce co namiętne myśli.
4. Kayali Sweet Banana.
To jedyne perfumy marki Kayali z zestawu, który kupiłam, a które zostawiłam sobie. To dobry przyjemniaczek na letnie dni. Nie są zaskakujące czy porywające, ale nie są złe.
5. Bohoboco Yellow Rose Incense.
Są to czyste perfumy ,polskiej marki. Prosty ,skromny flakonik, udekorowany welurowym korkiem. Perfumy o naturalnym składzie.
6. Dior, Miss Dior w wersji mgielki.
Jeden z moich ulubionych zapachów w wygodnej, podróżnej formie. Niewielki, 30 ml flakonik, który z powodzeniem mieści się w każdej torebce.
7. Hierba Nera Coreterno.
Hierba Nera to nieziemskie pachnidło. Łączące w sobie mrok i erotyzm. Na początku mnóstwo piżma wielowymiarowego, zwierzęcego i puchatego, miękkiego i ciepłego. Do tego ogromne ilości migdałów. Słodkie i gorzkie, ale wciąż apetyczne do granic możliwości. Subtelnie przeplatają się zielarskie nuty konopii, odświeżonych cytrusową nutą.
8. Kilian Angels Share.
To jest zapach, który nabiera mocy podczas noszenia. Genialnie projektujące perfumy, z dobrą trwałością. Angel's Share ,łączy w sobie nuty apetycznych słodkości z wytrawnością alkoholu i korzennymi przyprawami.
9. Narciso Rodriguez Rouge.
Czuć w nich ciepło i otulającą elegancję. Przecież nawet w za dużym swetrze i pod kocem możemy czuć się elegancko I przede wszystkim kobieco. Rouge są kremowe i puchatem za razem. Uczucie porównywalne z głaskaniem małej owieczki.
10. Guerlain La Petite Robe Noir.
Pudrowo- różowe, słodkie niczym cukierki pudrowe. Mam wrażenie, że są w stylu Ange ou demon. Te ,są bardziej delikatne I dziewczęce. Na początku czuję puder dla dzieci, który oprusza płatki róż. Po woli słodkie nuty lukrecji oblepiają całą kompozycję, zdecydowanie przejmują kontrolę. Do tego dochodzi zapach brudnego zamszu.

Zobacz post
1