Essence
Lash Without Limits, Tusz so rzęs, Extreme Lengthening & Volume Mascara, Black
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 31.12.2024 przez dastiina
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Essence - Lash Without Limits, Tusz so rzęs, Extreme Lengthening & Volume Mascara, Black
Essence, Lash Without Limits, tusz do rzęs, Extreme Lengthening & Volume Mascara, Black.
Tusz ma smukłą i długą szczoteczkę i wygodnie maluję się nią rzęsy.
Kolor jest w porządku. Ładnie wydłuża rzęsy i nie skleja ich.
Czasami za dużo tuszu się nabierze i trzeba nadmiar wytrzeć.
Przez pierwszych kilka godzin wszystko wygląda dobrze, ale później zaczyna odbijać się pod oczami i irytuje mnie to. Zawsze mam ze sobą patyczek higieniczny i można w łatwy sposób pozbyć się ciemnych smug pod oczami, ale bardzo tego nie lubię i ze względu na to nie kupię go ponownie. Oprócz tego wszystko jest ok, całkiem dobrze się też go domywa, nie kruszy się i nic innego złego się z nim nie dzieje. A rzęsy wyglądają dobrze po pomalowaniu.
Drugi brązowy tusz do rzęs w mojej kolekcji, ten brązowy odcień to hit! Szczególnie, jeśli jesteś posiadaczką jasnej karnacji, albo tak jak ja- wolisz delikatniejszy efekt. Na rzęsach wygląda na maksa naturalnie a mimo to sprawia, że twoje rzęsy są widoczne z daleka. Super podkreśla spojrzenie, nie przytłaczając go i nie robiąc grudek. Essence lash without Limits - jego tytuł mówi prawdę, nie ma limitu na rzęsy! Uwielbiam go też za to, że nie skleja rzęs, nie rozmazuje się i potrafi wytrzymać cały dzień.
💞Essence -Lash Without Limits - Tusz so rzęs - Extreme Lengthening & Volume Mascara - Black💞
Tusz do rzęs, który znalazł się w kalendarzu adwentowym Lyko.
Nie jest to pierwszy produkt z kalendarza jaki udało mi się używać, aczkolwiek jest to pierwszy który postanowiłam zrecenzować.
Mam z nim już kilka wykonanych makijaży, więc mogę wam co nieco o nim napisać.
Kosmetyk ma taki perłowe, lekko wpadające w złoto oraz róż opakowanie, oczywiście wykonane z plastiku.
Grafika to oczywiście głównie kaligrafia w kolorowych odcieniach, bardzo podoba mi się zawsze design opakowań od marki Essence.
W środku mamy szczoteczkę wykonaną z silikonu, włoski są dość drobniutkie, wręcz w niektórych miejscach mikroskopijna, trochę szczoteczka jest na kształt stożka, gdzie na samym czubku jest zwężana, na samym dole coraz coraz to szersza.
Jeśli chodzi o intensywność kosmetyku, tusz jest dość ciemny, mocno czarny, więc dobrze podkreśla nasze rzęsy.
Na początku mam wrażenie, że produkt dość szybko się marzę, podczas malowa
nia rzęs, za każdym razem pobrudzę sobie powiekę i muszę to poprawiać.
Mimo to odpowiada mi kremowość kosmetyku, bo właśnie z łatwością rozprowadza się go na rzęsach, jednak to brudzenie troszeczkę mi przeszkadza, nie wiem czy to ze względu na to że buteleczka ma dość szeroki otwór, a szczoteczka po prostu za lekko wyciska nadmiar kosmetyku z siebie.
Tusz według producenta ma dość mocno podkreślać rzęsy, intensywnie je wydłużać, pogrubiać, dla mnie ten efekt jest za słaby, uważam, że nie jest to tak jak sugeruje producent, wręcz przeciwnie daje bardzo subtelny, naturalny look.
Oczywiście nie uważam, że naturalnie wyglądające rzęsy wyglądają źle, lubię taki delikatny makijaż oka jeśli chodzi o rzęsy, ale jeśli producent obiecuje coś innego to tego oczekuje i tutaj uważam, że ta maskara nie spełnia tego, chyba że nakładamy tego tuszu tonami na rzęsy efekt taki możemy zyskać, aczkolwiek wtedy makijaż oka wygląda bardziej sztucznie.
Mimo to maskary na pewno będę używać na co dzień, nie jest to zły tusz do rzęs, więc na pewno go zużyję, aczkolwiek producent bardzo myli konsumenta jeśli chodzi o samą nazwę kosmetyku.
Podobne produkty



