2 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 03.12.2024 przez GlamRock

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sence Essentials - Maska do twarzy w płacie, Ho Ho Ho, Let it glow

Sence Essentials Maska do twarzy w płachcie, Ho Ho Ho, Let it glow

Sence maseczka do twarzy dostałam ją od @Alicja95 dziękuję 💗 ta maseczka jest świetna. Maseczka świetnie skrojona więc dobrze przylega do twarzy. Jest ona na płacie co jest świetnie bo łatwo się ją używa. Ma bardzo ładny nadruk na opakowaniu jak i na grafice świętego Mikołaja co mi się bardzo podoba. Maseczka posiada ładny zapach takich przypraw korzennych. Trzymałam ją jakieś 30 minut płat nadal był wilgotny więc ma sporo esencji. Bardzo przyjemny kosmetyk. ❤

Zobacz post

Sence Essentials Maska do twarzy w płachcie, Ho Ho Ho, Let it glow

Sence Essentials - Maska do twarzy w płachcie, Ho Ho Ho, Let it glow.

Maseczka zakupiona w Rossmanie. 🌲 Zawsze rzucam się na świąteczne maseczki ponieważ mają przeurocze płaty i są tylko raz w roku. Oto cała ich magia. 🤭 Piękne opakowanie i cudowny płat bardzo dobrze nasączony ładnie pachnącą esencją. Materiał z tych grubszych. Trzymany długo na twarzy. Esencja szybko wchlonela sie w skórę pozostawiając ją delikatną. Drugiego dnia rewelacyjnie nakładało się na twarz makijaż ponieważ skóra była dobrze nawilżona. Doskonale poradziła sobie z sucha skóra. Do tego buzia wyglada dużo ładniej.

Zobacz post

Sense Ho Ho Ho Let It Glow

Maska do twarzy w płachcie od Sence z uroczym Mikołajem. Świąteczne produkty - oj uwielbiam je😻. Nie dość, że opakowanie jest iście świąteczne to jeszcze płachta ma nadruk Mikołaja, niestety nie jest to najlepiej wycięta płachta jaką stosowałam, ale dała radę. Była dobrze nasączona esencją i miała odpowiednio gruby materiał. Niestety liczyłam na obiecany zapach ciasteczek, a raczej pierniczków. A dostałam rozczarowanie w postaci chemicznego, na szczęście dość neutralnego zapachu. A efekty no cóż. Buzia była lekko nawilżona, ale po zdjęciu płachty miałam czerwone plamki na policzkach i czole. Co dziwne, bo nie czułam dyskomfortu czy pieczenia podczas zastosowania. Dodatkowo na skórze pozostał nieprzyjemny klejący film, który trudno było zmyć.

Zobacz post
1