Opis produktu
Jest to orientalno-owocowy zapach unisex. Jeżeli zastanawiasz się, jak pachnie 117 Made In Lab, to odpowiedź jest prosta: wyobraź sobie słodką, esencjonalną nalewkę wiśniową z pazurem, którym w tej kompozycji jest gorzki migdał. Jeżeli lubisz tort szwardzwaldzki, to ten zapach możesz śmiało wybrać w ciemno!
Lost Cherry to kompozycja, która przenosi nas w świat pożądania i uwodzenia. Nuty za ...
Jest to orientalno-owocowy zapach unisex. Jeżeli zastanawiasz się, jak pachnie 117 Made In Lab, to odpowiedź jest prosta: wyobraź sobie słodką, esencjonalną nalewkę wiśniową z pazurem, którym w tej k ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 24.08.2024 przez ania173
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Made in Lab - Woda perfumowana, nr 117
😊Made in Lab - Woda perfumowana - nr 117😊
Ten zapach wpadł w moje ręce dzięki wymianie z Anią @ania173. 🤍
U niej nie do końca się sprawdził, a ja z przyjemnością postanowiłam go przetestować.
Po kilku dniach użytkowania muszę przyznać, że moje odczucia są mieszane.
Zapach jest przyjemny, ale nie zachwyca na tyle, bym chciała do niego wracać.
Jest słodki, delikatnie owocowy, z nutą migdałów i wiśni, które przywodzą na myśl orient.
Choć jest reklamowany jako unisex, dla mnie to kompozycja bardziej kobieca.
Mimo to, sądzę, że niektórym panom również może przypaść do gustu, szczególnie tym, którzy lubią słodsze zapachy.
Butelka jest duża i ciężka, prosta, nic nadzwyczajnego.
Jeśli chodzi o trwałość, to zapach utrzymuje się całkiem nieźle, choć nie dorównuje oryginałowi, którym się inspirował, a jest nim zapach Tom Ford Lost Cherry.
Zapach miał mój Partner w próbce i ten oryginalny wydaje mi się zdecydowanie trwalszy i ciekawszy.
Ogólnie nie jest to zapach zły, ale mnie sobą nie urzeka.
Dam go jeszcze mojemu Facetowi na wypróbowanie i jeśli u niego się nie sprawdzi zapewne oddam go komuś innemu.
Nuty zapachowe:
😊Głowa: gorzki migdał, likier, czereśnia.
😊Serce: śliwka, róża turecka, jaśmin.
😊Baza: wanilia, fasola tonka, cynamon, drzewo sandałowe, paczuli, wetyweria.
Made in Lab - Woda perfumowana, nr 117.
Kolejne perfumy które trafiły do mnie dzięki wymianie kosmetycznej. Tutaj mamy zapach unisex, i początkowo czuć w nim mocno wiśniowe nuty, za chwilę czuć taki delikatnie męski zapach, jednak gdy chwilę pobędzie na ciele czuć już zupełnie inaczej, mocno słodko, wiśniowo, trochę kwiatowo ale też mocno i orientalnie. Zapach mi się podoba, ale raczej na wieczory lub chłodniejsze dni.
Podobne produkty

