Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Bubble T - Żel do kąpieli i pod prysznic, Watermelon & Mint
Żel do kąpieli i pod prysznic marki Bubble T w wersji Watermelon & Mint, który jeszcze przed wakacjami kupiłam w Action. Jak tylko zobaczyłam to świetne opakowanie i powąchałam, tak od razu wpadło do koszyka. Żel idealnie sprawdził się latem, zwłaszcza podczas upalnych dni. Butelka ma pojemność aż 500 ml i starczył mi na bardzo długo, a ja akurat żelu pod prysznic nigdy nie żałuję, bo uwielbiam dużo piany. Co do zapachu to mnie urzekł totalnie. Połączenie arbuza i mięty dało wakacyjną, słodko-orzeźwiającą mieszankę, która była wręcz energetyczna. Mi osobiście bardzo przypadł do gustu i co ważne był intensywny zarówno w opakowaniu, jak i podczas użycia. Już niewielka ilość wylana na myjkę tworzyła ogrom otulającej piany. Nie była ona może bardzo gęsta, ale było jej naprawdę dużo co dla mnie jest ogromnym plusem. Żel świetnie radził sobie z oczyszczaniem skóry, a przy tym jej nie wysuszał i nie podrażniał, a wspominałam już wielokrotnie, że moja skóra ciała jest dość wymagająca i ma tendencje do przesuszania, przez co konieczne jest zastosowanie balsamu. Dlatego dla mnie najważniejsze w żelu pod prysznic oprócz tego żeby dobrze mył, jest właśnie to aby skóry nie wysuszał. Nie zauważyłam co prawda żadnych właściwości nawilżających, ale ja i tak z reguły sięgam po balsam, więc w przypadku żeli, zwłaszcza takich za kilka złotych zupełnie nie mam w tym temacie oczekiwań pielęgnacyjnych. Żel dobrze mył skórę i pozostawiał ją czystą i pachnącą, dając poczucie odświeżenia i komfortu. Kosztował niecałe 7 zł jeśli dobrze pamiętam i uważam, że jak za tak dużą pojemność to super cena, zwłaszcza, że w moim odczuciu wypadł bardzo wydajnie. Jestem z niego bardzo zadowolona i zdecydowanie w okresie letnim sięgnęłabym po niego ponownie. Zdecydowanie polecam!
Zobacz post
Moje zbiorcze zakupy z kilku sklepów z ostatnich 2 tygodni. Zacznę może od Action, bo stąd jest większość rzeczy. Z tych niekosmetycznych to udało mi się upolować taką piękną deskę do serwowania, która ma w środku ceramiczną płytkę w piękne wzory. Do wyboru były 4 rodzaje i rozważałam jeszcze czarno-białą, ale ostatecznie wybrałam tę w kolorach niebieskiego z akcentami pomarańczowymi. Deska kosztowała jak dobrze pamiętam niecałe 13 zł i jest po prostu rewelacyjna. Myślę, że idealna do serwowania serów czy szynki typu parmeńska, a także pięknie się sprawdza jako dekoracja do zdjęć. Jestem nią oczarowana. Pojawiła się arbuzowa seria do twarzy od Skin Bliss marki Dayes Europe i ja trafiłam jeszcze na krem nawilżający i masełko do demakijażu, ale do domu ostatecznie zabrałam tylko Serum Hydro Glow Watermelon, które faktycznie przepięknie pachnie arbuzem! No jestem nim totalnie oczarowana! Jest to lekkie erum żelowe, które bardzo przyjemnie się nakłada i dość szybko wchłania i zapowiada się dobrze jako serum na dzień, ale muszę je dłużej potestować, bo jestem ciekawa jak się sprawdzi na dłuższą metę. Póki co wizualnie i zapachowo jestem z niego bardzo zadowolona, a pojemność 50 ml kosztowała jedynie 8,95 zł. Pojawiły się nowe żele Bubble T o pojemności aż 500 ml w cenie nie całych 7 zł! Do wyboru były 2 albo 3 wersje, a ze mną do domu wrócił Watermelon & Mint. Żel ma nie tylko świetną etykietę i różowy kolor, ale i zapach! No pachnie orzeźwiająco, wakacyjnie, jak przepyszna lemoniada! Czuć tutaj i arbuza i mięte co daje odświeżającą mieszankę. Będzie idealny na gorące dni! Dorwałam też maseczkę Mermaid Sparkle z holograficzną płachtą o działaniu nawilżającym. Jakiś czas temu kupiłam wersję z rozgwiazdą, a tym razem udało mi się dorwać drugą z tej serii. Ostatni kosmetyk z Action to zestaw do pielęgnacji dłoni Nail it! w wersji Sweet Orange Fragrance i jest to Zabieg manicure w domu. W jego skład wchodzą 4 saszetki i są to 4 kroki pielęgnacji dłoni. Pierwszy to scrub, drugi maska, trzeci masło do masażu dłoni, a czwarty to krem do skórek. Wszystkie saszetki tak jak i opakowanie mają ładną szatę graficzną w pomarańcze i tutaj niestety nie pamiętam dokładnej ceny, ale było to coś koło 5 zł i do wyboru była jeszcze wersja fioletowa (chyba z lawendą). W Rossmannie w końcu po wielu miesiącach poszukiwań udało mi się dorwać kultową jednominutową maskę do włosów marki Isana z olejkiem arganowym i żurawiną w charakterystycznym opakowaniu. Mamy tutaj pojemność 25 ml i jestem ciekawa czy ta ilość wystarczy na moje długie włosy. Nie mogę się doczekać, kiedy ją przetestuję bo słyszałam o niej tylko dobre opinie! Ostatni kosmetyk to miniaturka żelu pod prysznic marki Balea w wersji z uroczą wydrą I'm not like the otters o pojemności 50 ml. Niestety w moim DM w dalszym ciągu ta seria jest niedostępna i nie znalazłam ani dużego żelu ani maseczek, ale jak zobaczyłam tę miniaturkę to od razu wrzuciłam ją do koszyka i bardzo się ucieszyłam. Żel cudownie pachnie i określiłabym go jako słodko-kwiatowy! Jako, że uwielbiam miniaturki testować niezależnie od wyjazdów to wylądował już pod prysznicem i czeka na użycie. Choć nie wszystkie produkty były planowane, a część którą chciałam kupić była niedostępna, to i tak bardzo się cieszę z tych zakupów i mam nadzieję, że znajdą się tu jakieś kosmetyczne perełki.
Zobacz postPodobne produkty

