Sendo
Krem do twarzy, Nourish, Rewitalizujący, Na dzień, Blue Light Protection
16 na 23 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 11.04.2024 przez hellomyhate
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Sendo - Krem do twarzy, Nourish, Rewitalizujący, Na dzień, Blue Light Protection
Ten krem pozytywnie mnie zaskoczył – lekki, dobrze się rozprowadza i wchłania w moment, więc spokojnie mogę nakładać go rano pod makijaż (i pod krem z filtrem) bez uczucia „maski”. Skóra po nim wygląda na wypoczętą i jakby bardziej napiętą, co przy mojej mieszanej cerze z oznakami zmęczenia to naprawdę miły efekt. Super, że ma tyle naturalnych składników i coś, co chroni przed światłem z ekranu – siedzę przed komputerem sporo, więc to dla mnie duży plus. Z drugiej strony, nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu „wow” w kwestii ujędrnienia – działa, ale raczej delikatnie. Trochę też szkoda, że zapach jest dość intensywny, bo wolę bardziej neutralne nuty. Mimo to, krem robi dobrą robotę i chętnie po niego sięgam rano, szczególnie w dni, kiedy potrzebuję „zrestartować” skórę po kiepskiej nocy. Idealny nie jest, ale ma sporo plusów i dobrze sprawdza się na co dzień - największy jego minus to brak SPF.
Zobacz post
Zaległe majowe denko
Colgate Pasta do zębów, Natural Extracts, z aloesem, chłodząca świeżość - kolejne opakowanie, kolejny raz wielkie TAK!
Orientana Peeling enzymatyczny, Kali Musli - bardzo przyjemny peeling, choć na moje trochę zbyt delikatny. Na pewno wygodny w użyciu, no ale ja potrzebuję czegoś więcej.
OnlyBio E. Wedel, Hair in Balance, Mgiełka do włosów, Unosząca włosy u nasady - generalnie bardzo ładnie pachniał ten produkt. Do tego przyjemny w użyciu atomizer, który ładnie rozpylał go na włosach. Ale czy zauważyłam jakieś wielkie uniesienie? Były dni, gdy wręcz nie widziałam żadnego, więc to takie 50/50
Purito Plastry do stosowania punktowego, All Care Recovery Cica-Aid, Na stany zapalne i do pielęgnacji blizn - jak zwykle ekstra!
Biolove Pianka do mycia twarzy, Borówka - bardzo przyjemne, aksamitna pianka. Do tego ładnie myjąca i pięknie pachnąca. Kwintesencja tego czym była marka biolove
Bayer Bepanthen, Baby, Maść przeciw odparzeniom pieluszkowym dla niemowląt - produkt na tyle skuteczny, że kupiłam juz pełnowymiarowe opakowanie!
Stars from the stars Odżywka do mycia skóry głowy, Galaxy co-wash, Włosy wysoko- i średnioporowate - totalnie mi się nie sprawdziła. Jak zazwyczaj lubię takie co-washe tan ten okazał się u mnie klapą. Włosy miałam czasem wręcz tłuste po umyciu.
Your KAYA Olejek do pielęgnacji ciała - świetny olejek, nie zbyt tłusty, całkiem ładnie wchłanialny, do tego o przyjemnym, delikatnym zapachu.
Hagi Cosmetics Esencja do twarzy, Naturalna, Aloes, Smart, Nawilżenie - całkiem w porządku w roli toniku, ale bez szału.
Sendo Krem do twarzy, Nourish, Rewitalizujący, Na dzień, Blue Light Protection - kolejny produkt z serii bez szału, pod koniec wręcz zmienił mi kolor i zapach, a to przed datą przydatności, więc słabo trochę.
Sendo Krem do twarzy, Nourish, Nawadniający, Na noc, O intensywnym działaniu nawilżającym i regenerującym - też ok, ale bez szału, na pewno się nie popsuł
Ziaja Płyn stomatologiczny, Przeciwpróchniczy Mint Perfekt - fajny płyn, bo nie za ostry, przez co używanie go to przyjemność.
W końcu przyszła pora na testy kremu od marki Sendo, marki, którą znam już całkiem nieźle od strony kosmetyków do pielęgnacji włosów, marki z którą generalnie się lubię
Jest to krem przeznaczony do stosowania na dzień. Dawno nie miałam dwóch kremów otwartych na raz, jeden na dzień, drugi na noc, ale ufam, że w tym przypadku ten podział nie jest przypadkowy. Przede wszystkim dlatego, że krem na dzień wykazuje ochronę przed stresem oksydacyjnym powodowanym przez niebieskie światło urządzeń elektrycznych. Krem zawiera w sobie m.in. olej z pestek czereśni, sok z liści aloesu, fitokompleks melisy czy prebiotyczny składnik pozyskiwany z korzenia Yacon. Krem ma dość lekką i szybko wchłaniająca się konsystencję oraz jasny, niemal biały kolor. Zapach jest w mojej opinii dość średni, ale na szczęście szybko się ulatnia. Sprawdza się naprawdę dobrze, nawilża, wygładza i dobrze pielęgnuje skórę. Pozostawia na skórze taką satynowo-matową warstwę. Jest ona całkiem ok, natomiast moje lekkie zastrzeżenie dotyczy nawilżania, jednak musze go nałożyć dość sporo, by poczuć dostateczny poziom nawilżenia. Ale nie przeszkadza mi to zbytnio, bo skóra nie reaguje źle na większa ilość produktu.
Rewitalizujący krem do twarzy od Senso, który miałam sposobność poznać dzięki akcji testowej. Krem bardzo dobrze mi się sprawdził. Ma lekką konsystencję i dobrze rozprowadza się na skórze. Krem ma właściwości nawilżające. Szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustej warstwy. Idealnie nadaje się pod makijaż. Po dłuższym stosowaniu zdecydowanie rozświetla twarz. Czuję, że moja skóra stała się bardziej napięta. Dodatkowo kosmetyk ma cudowny zapach. Krem jest beżowego koloru. Nie trzeba nakładać go zbyt wiele, jest dosyć wydajny. Zdecydowanie widzę poprawę kondycji skóry mojej twarzy. Krem można stosować zarówno na dzień i na noc. Mam nadzieję, że osoby które miały sposobność wziąć udział w akcji testowej są zadowolone tak jak ja 👌
Zobacz post
Sendo, krem do twarzy na dzień, rewitalizujący z efektem Blue Light Protection. Krem ma ładne, lekkie i plastikowe opakowanie z wygodną nakrętką. Jego działanie ochronne kusiło mnie najbardziej. Krem po otwarciu ma jasną barwę, przyjemny zapach oraz lekką, kremową kosystencję. Po nałożeniu na twarz zostawia delikatną białą warstwę. Niestety twarz po nim "poci się", makijaż zjeżdża, roluje i wygląda strasznie brzydko. Nie mogłam wytrzymać w pracy do końca dnia, bo makijaż zjeżdżał, a krem zrolowany dawał mi uczucie bycia brudnym, nieświeżym. Krem niestety przez te okoliczności jest dla mnie bublem i nie nadaje się do użycia.
Zobacz post
🖤 Sendo - Krem do twarzy - Nourish - Rewitalizujący - Na dzień - Blue Light Protection 🖤
Krem do twarzy na dzień, jaki dostałam w ramach akcji testerskiej we współpracy @Dresscloud z marką Sendo.
Krem zamknięty był w różowym kartoniku, a w jego wnętrzu znajdowało się czarny plastikowy słoiczek kremu.
Szata graficzna na opakowaniu jest minimalistyczna, praktycznie składa się z prostych białych napisów.
Jest to krem przeznaczony na dzień o działaniu rewitalizującym, muszę przyznać, że krem jest dość treściwe i dla mnie na dzień jest troszeczkę za ciężki.
Raczej, jak dla mnie krem bardziej na pory jesienne czy też zimowe, bo pozostawia po sobie delikatną powłoczkę, która według mnie jest leciutko tłustawa.
Krem używałam już na dzień i też pod makijaż akurat z makijaże nic się nie działo, ale miałam wrażenie, że jest dla mnie ciut za ciężki.
Jeśli chodzi o konsystencję kremu, jest ona bardzo gęsta, ale kremowa i zarazem łatwo rozprowadza się ją na skórze.
Minusem dla mnie jest to, że krem nie wchłania się szybko w skórę, a jest to krem na dzień a ja właśnie takiego czegoś oczekuję od kremów które stosuje w ciągu dnia.
Na pewno jest to krem ochronny, który chroni skórę przed szkodliwymi składnikami środowiska, poza tym na pewno odpowiednio pielęgnuje skórę.
Co można na pewno napisać, to że mocno wygładza skórę, nawilżają, a także redukuje nadmiar suchej skóry na twarzy, kiedy używa się tego kremu regularnie.
Poza tym kosmetyk ma przyjemny zapach, dla mnie to jest taki zapach olejków, który zdecydowanie uprzyjemnia aplikacje kosmetyku na twarz.
Skóra po użyciu kremu jest wygładzona, miękka lekko zmatowiona, jak już wspomniałam minusem jest właśnie dla mnie to, że krem jest troszeczkę dla mnie za ciężki.
Oczywiście kosmetyk nie zapycha, nie podrażnia, nie wywołuje wysypu, ale jednak wolę lżejsze produkty na dzień.
Ogólnie kosmetyk nie jest zły, aczkolwiek na pewno nie skuszę się, na kolejne opakowanie.
Mimo to cieszę się, że mogę testować ten krem.
Ten krem używam codziennie rano po porannej pielęgnacji. Świetnie sprawdza się u mnie również pod makijaż, ze względu na to, że pozostawia skórę matową. Jest dla niej delikatny, nie podrażnia skóry i nie uczula. Szybko wchłania się i pięknie nawilża skórę. Nie do końca odpowiada mi jego zapach, ale bardzo podoba mi się za to jego działanie.
Zobacz post
Sendo - Krem do twarzy, Nourish, Rewitalizujący, Na dzień, Blue Light Protection.
Otrzymałam próbeczke tego kremu od mojej Kochanej Kasi @CichooBadz w takim uroczym opakowaniu.
Zanim o kremie to chciałabym podziękować Kasi za chęć kupienia dla mnie specjalnie tak uroczego opakowania w kształcie makaronika. Napewno po wykorzystaniu kremu użyje go do czegoś innego.
Krem w konsystencji jest bardzo delikatny, lekko wodnisty. Jest to świetna konsystencja na co dzień, bo rozprowadzony na skórze szybko się wchłania. Nie pozostawia po sobie żadnego filmu, a skóra jest bardzo fajnie nawilżona, miękka i delikatna. Posiada delikatny, lekko chemiczny zapach, który nie pozostaje na skórze zbyt długo i szybko się ulatnia.
Cieszę się, że mogłam go przetestować i muszę przyznać, że jest to krem po który bym sięgnęła, gdybym zobaczyła jego pełnowymiarowe opakowanie na półce.
Sendo - Krem do twarzy, Nourish, Rewitalizujący, Na dzień, Blue Light Protection.
Krem do twarzy który mam z akcji testowej. Krem zamknięty jest w minimalistycznym, czarnym słoiczku. Ma on intensywny zapach, mi przypomina zapach migdałów. Krem łatwo rozsmarować na twarzy, szybko się wchłania. Niestety ale bardzo mocno czuć efekt ściągnięcia twarzy. Na pewnie nie zostanie moim ulubionym kremem.
Krem do twarzy, Sendo.
Mam przyjemność testować go dzięki akcji testerskiej na DC. Krem znajduje się w zakręcanym czarnym pudełeczku o pojemności 50 ml. W składzie posiada aż 99.1% składników pochodzenia naturalnego. Konsystencję ma lepszą jest bardziej delikatna i aksamitna. Zapach ma delikatny nie jest duszący. Po nałożeniu na skórę twarzy bardzo szybko się wchłania. Nadaje jej promiennego i zdrowego wyglądu.
Jednak w połączeniu z SPF niestety trochę mi się rolował na twarzy. Jednak później trochę dłużej czekałam aż wchłonie się krem a dopiero później nakładałam na niego coś innego.
Przy tym produkcie mogę powiedzieć, że zdecydowałabym się na jego zakup.
Sendo, Nourish, Rewitalizujący krem na dzień, Blue Light Protection.
Starałam się polubić ten krem ze względu na właściwości, ochronę i świetny skład. Jednak to, jak poci się po nim skóra twarzy i jak roluje się na nim krem z filtrem ( nawet 3 zmieniałam ) i podkład, zupełnie go dyskwalifikuje w mojej pielęgnacji. Używałam już naprawdę odrobinę i robiłam długie przerwy przed nałożeniem filtra, ale wszystko na nic. Zapach ma przyjemny, konsystencja też w porządku, oddałam go mamie i jest zadowolona. Z całej trójki tylko krem na dzień okazał się u mnie niewypałem, mimo, że szybko się wchłaniał i zostawiał satynowe wykończenie.
Kremik do twarzy na dzień z akcji testowej Sendo. Czytając opinie innych dziewczyn trochę bałam się testów, bo od czasu porodu coraz więcej kosmetyków mnie uczula 😔.
Na szczęście ten włoski mały cud nic złego mi nie zrobił. Wręcz przeciwnie jego stosowanie to dla mnie duża przyjemność ❤️.
Jako graficzka i kobieta, często kupuję oczami, a ta piękna minimalistyczna czerń połączona z liliowym kartonikiem to mój ideał😍.
A sam kremik? Bardzo delikatnie i przyjemnie pachnie czymś owocowym, także ogromny plus ❤️. Produkt ma lekką i bardzo szybko wchłaniającą się konsystencję. Wiem, że u niektórych po zastosowaniu roluje się, ja zauważyłam to raz, gdy serum nie zdążyło się wchłonąć, a ja nałożyłam krem. Wtedy po kilku godzinach zauważyłam, że na żuchwie trochę się roluje. Ale była to jednorazowa akcja 😊. Świetnie współgra z moim podkładem. Jeśli chodzi o efekty to tutaj niestety jest średnio bo choć faktycznie koloryt buzi jest wyrównany, a skóra jest widocznie jaśniejsza to jeśli chodzi o nawilżenie to tutaj bez szaleństw. Krem raczej nie nawilżył buzi bardziej, po prostu jej nie wysuszył.
Sendo - Krem do twarzy, Nourish, Rewitalizujący, Na dzień, Blue Light Protection.
Pomimo otwartych kremów do twarzy musiałam go wypróbować. Ciekawość siegla zenitu gdy otworzyłam go aby podzielić się nim z Kochana @Alicja95. ❤️ Na pierwszy rzut oka wielki plus za szczelnie zamknięte opakowanie w dodatku zgrabne, które bez problemu możemy schować do kosmetyczki. Zapach na początku wspaniały. Jednak po dalszym stosowaniu wydaje mi się sztuczny lecz na szczęście szybko się ulatnia. Konsystencja przyjemna, która szybko wchłania się w skórę. Idealnie nadaje się pod makijaż. Mam wrażenie, że ściąga skórę i nawilża. Warto wypróbować chociaż podsumowując to nie jest on moim numerem jeden.
I ostatni bohater z zestawu , który miałam przyjemność wygrać w ramach akcji testerskiej z marką Sendo.
Otrzymałam krem na dzień , używam go niemal codziennie , by jak najlepiej móc go zrecenzować . Niestety to też chyba nie jest kosmetyk dla mnie . Podobnie jak w przypadku kremu , skóra czasem się „poci” . Nakładam dosłownie odrobinę . Ponadto dla mnie ważne jest by krem współgrał z makijażem . Próbowałam z kilkoma podkładami ale niestety zdarza mu się rolować.
Krem ma rzadsza konsystencję od tego na noc . Pachnie dość przyjemnie .
Ten produkt również otrzymałam w akcji testowej DressCloud. Krem na dzień zamknięty jest w czarnym, plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml w różowym pudełku. Tu preferowałabym opakowanie, które zostało zaproponowane w kremie Hocus Pocus Remedy Cream – butelka z pompką, którą na dodatek można odkręcić żeby wydobyć resztki kremu – jest to opcja bardziej higieniczna. Krem jest lekki, ma przyjemny delikatny zapach, nie roluje się, a na dodatek szybko się wchłania. Nie podrażnia mnie, ani nie alergizuje. Krem ma bardzo wysoką cenę, przez co wątpię, że zakupiłabym go poza akcją testową. Skóra jest nawilżona i przyjemna w dotyku cały dzień. Działanie kremu spełnia moje oczekiwania, a potrzeby mojej skóry są zaspokojone.
Krem do twarzy nawilżająco-rewitalizujący Sendo. Krem jest o działaniu rewitalizującym i rozświetlającym wzbogacony kompleksem z melisy i składnikiem aktywnym z korzenia Yacon. Takie składniki przywracają skórze Black i elastyczność. Krem ma konsystencję lejąca i troszkę specyficzny zapach. Na początku nie za bardzo mi odpowiadał i był nieprzyjemny dla nosa. Ale po kolejnym razie już się przyzwyczaiłam. Jest dość wydajny i nie potrzeba dużej ilości do rozprowadzenia kremu na całej twarzy. Podczas rozprowadzania kremu skóra staje się biała, ale zaraz po całkowitym wchłonięciu skóra wraca do normalności. Bardzo szybko się wchłania w skórę. Opakowanie wystarcza na dość długo. Krem stosuję na dzień choć można też na noc. Skóra stała się nawilżona, odbudowana i rozświetlona, a nawet zaskórniki mniej widoczne. Krem jest idealną bazą pod makijaż. Dzięki niemu makijaż dużo dłużej się utrzymał w miejscach gdzie szybko mi się ściera ☺️. Cieszę się, że udało mi się dostać do akcji testowej Sendo 🥰.
Zobacz post
Sendo, rewitalizujący krem na dzień
Produkt ten wygrałam oczywiście w testach umożliwionych przez DressCloud.
Krem zapakowany jest w słodkie, minimalistyczne kartonowe pudełeczko w kolorze różowym. W środku znajduje się ulotka oraz krem zamknięty w plastikowym opakowaniu. Tutaj muszę zaznaczyć, że zdecydowanie częściej wybieram dla siebie kremy w tubkach ze względów higienicznych. Nie mam natomiast problemu z taką formą podania, bo nakładam go na buzię kamieniem do masażu. Produkt ma lekką i przyjemną formułę. Pozostawia jak dla mnie fajne satynowe wykończenie, które idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż. Bardzo szybko się wchłania, więc praktycznie od razu mogę rano przejść do wykonywania makijażu. Dodatkowo plusem jest to, że super współpracuje z moim ulubionym podkładem i nic się na twarzy nie roluje. W ciągu dnia skóra również zachowuje się poprawnie i nie wpływa w żaden sposób destrukcyjnie na makijaż. Jego zapach totalnie mnie ujął, ponieważ kojarzy mi się z pastylkami odpornościowymi Marsjanki lub saszetkami Vibovit, do zakupu których namiętnie namawiałam swoją babcię jako dziecko. Kochane testerki, dajcie proszę znać, czy dla Was coś w tym jest, czy ja już zwariowałam i skojarzyłam to zupełnie błędnie. 😄
Polubiłam się z tym kremem, natomiast w jego cenie regularnej nie zdecydowałabym się na ten produkt. Po prostu jest to fajny i lekki krem do twarzy, jednak takich kremów mam w szafce kilka i są one w dużo bardziej przystępnych cenach. Plus myślę należy się również za ochronę przed niebieskim światłem- nie wiem, czy bardzo tego potrzebuję, ale chyba lepiej jak jest, niż jak jej nie ma 😅
Kosmetyki testuje już dłuższy czas. Tutaj krem na dzień do twarzy. Podoba mi się jego konsystencja i to że szybko się wchłania. Szkoda że nie jest to krem z pompką gdyż byłby bardziej higieniczny. Krem dość szybko się wchłania jednak czuć go na twarzy. Jestem jednak tak średnio zadowolona z działania tego kremu.
Zobacz post
Krem do twarzy rewitalizujący marki Sendo miło mnie zaskoczył. Ma bardzo przyjemną, wodnistą konsystencję, przez co jest wydajny. Dobrze nawilża skórę, jest ona po nim bardzo miękka. Widziałam opinie, że krem roluje się przy używaniu Spf i też zauważyłam ten problem, ale znalazłam sposób żeby tego nie robił. Zawsze po nałożeniu go odczekuję przynajmniej 15 minut, do całkowitego wchłonięcia i dopiero po tym czasie nakładam SPF, wtedy nic mi się nie roluje. Krem delikatnie rozświetlił moją cerę, nie zauważyłam poprawy elastyczności skóry. Raczej nie kupię go ponownie, bo mam już swoich ulubieńców, za dużo niższą cenę, ale krem jest jak najbardziej w porządku.
Zobacz post
Krem do twarzy na dzień od Sendo.
Krem zamknięty został w małym plastikowym słoiczku o czarnym kolorze. W opakowaniu znajdziemy 50ml produktu.
Krem na dzień w przeciwieństwie do nocnej wersji jest o wiele lżejszy w konsystencji o równie przyjemnym zapachu. Kosmetyk zaaplikowany na skórę twarzy z łatwością się rozprowadza. Początkowo delikatnie bieli jednak efekt ten szybko znika. Jednocześnie w porównaniu do nocnej wersji ten krem na mojej cerze mieszanej szybko się wchłania pozostawiając po sobie gładkość, nawilżenie oraz uczucie świeżości. Produkt mnie w żaden sposób nie uczulił ani nie zapchał. Fajnie spisuje się również pod makijaż.
Moja pierwsza akcja testowa i postanowiłam wziąć w niej udział i udało się właśnie być na liści testujących.
Pierwszy produkt to jest krem do twarzy na dzień marki Sendo. Nigdy nie testowałam produktów tej marki i zainteresował mi opis produktów. Krem ma bardzo przyjemną konsystencję, jest delikatny do skóry. Zapach produktu dla mnie jest specyficzny. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podoba, ale nie mogę powiedzieć, że podoba. Czy jest jakiś za słodki, czy zbyt intensywny…🤔
Krem dobrze nawilża, ale muszę przyznać, że nie jest idealny dla mnie. Skóra po kremie jest miękka, ale trochę błyszcząca i nawet pozostawia tłusty film. Jest dobry, ale szukam kremu idealnego, który będzie idealny pod makijaż też, po którym skóra będzie wygładzona, nawilżona z matowym wykończeniem. Również u mnie ten krem trochę się zbiera czasami.
Ale polecam produkt przetestować🖤
Udało mi się dostać do szczęśliwego grona 25 clouders, które mają możliwość przetestowania kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Kosmetyki od razu wzięłam na krótki wyjazd aby móc z nich korzystać na co dzień. Tutaj krem na dzień czyli kosmetyk który oceniam na drugim miejscu. Podoba mi się jego lekkość i to że szybko się wchłania. Nie jestem największą na świecie fanką tego typu opakowań czyli mało higieniczny krem do którego po prostu wkładam palucha, ponieważ nie dorobiłam się jeszcze szpatułki. Lubię produkty w formie pompki ale ten też jest wygodny tylko trzeba pamiętać żeby zostawić go pionowo, bo mi może nie jest jakiś rzadki to jednak przelewa się w słoiczku. Krem się szybko wchłania ale pozostawia uczucie swojej obecności na twarzy, nie nazwałabym tego ściągnięciem ale czymś troszkę podobnym do delikatnego uczucia ściągnięcia skóry. Gdy warstwa produktu jest bardzo cieniutka a na nią idzie kolejna pielęgnacja będzie makijaż to się nic nie zrolowało, czyli dla mnie spełnił swoje zadanie.
Zobacz post
Kolejny produkt z paczki Sendo. Jak i poprzednio kompletnie się nawiodłam. 😢
Nawilżający krem do twarzyna dzień od Sendo. 50 ml mieści się z zwykłym i prostym czarnym opakowaniu. Produkt jest lekki pod paluchami. Pachnie o dziwo przyjemnie.
Na samym początku umyłam buzię, tonik i serum które zgadzają się z moją buzią. Po czym właśnie krem, i oczywiście spf.
I tu pojawił się problem. Mój spf, który się lubi ze mną. Na tym konkretnym kremie zaczął się rolować. Jakby druga skóra mi schodziła warstwami.
Odstawiłam po dwóch razach. Miałyście tak kiedyś? Rolowało się wszystko?
Pozdrawiam,
Monii
Podobne produkty






















