Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Tołpa - Dermo Face, Enzyme, Peeling do twarzy, 3 enzymy
Peeling enzymatyczny Tołpa bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Działa skutecznie, ale jednocześnie delikatnie - bez podrażnień czy uczucia ściągnięcia. Po użyciu skóra jest wyraźnie lepiej oczyszczona, gładka i świeża, a pory wyglądają na mniej widoczne. Produkt dobrze usuwa martwy naskórek i przygotowuje cerę do dalszej pielęgnacji, dzięki czemu serum i krem lepiej się wchłaniają. Dodatkowym plusem jest przyjemna konsystencja i komfort stosowania. To świetny wybór, gdy chce się efekt czystej, zadbanej skóry bez agresywnego tarcia.
Zobacz post
O tym słynnym peelingu "3 Enzymy" Tołpy słyszałam wiele. W internecie jest bardo dużo opinii, mnóstwo tych pozytywnych. Miałam w planach go kiedyś wypróbować jak zmniejszą się moje zapasy produktów do oczyszczania twarzy ale niespodziewanie dostałam próbkę do zakupów w Hebe. Ucieszyłam się bardzo! W saszetce było całkiem sporo produktu o zapachu owocowo-egzotyczno lekko chemicznym. Konsystencja taka kremowo-żelowa, półprzezroczysta w kolorze żółtawym, wpadający w lekki beż. Dobrze rozprowadzał się na twarzy, trzymałam tak jak zalecał producent i nawet nie zamierzałam trzymać dłużej bo po około 10 minutach a nawet chwilę wcześniej zaczęłam czuć delikatne pieczenie. Nie było to jednak bolesne ani bardzo nieprzyjemne. Po zmyciu skóra nie była zaczerwieniona (a miałam obawy że tak będzie) ani podrażniona. Była delikatna, promienna, oczyszczona, dużo gładsza zwłaszcza w strefie T gdzie zawsze miałam problem z rozszerzonymi porami. Saszetka wystarczyła mi na 3 użycia. Jestem zadowolona z tego peelingu i chętnie kupię kiedyś pełnowymiarowe opakowanie.
Zobacz post
Ten produkt to oczywiście żadne odkrycie, myślę że wiele z was kojarzy enzymatyczny peeling z Tołpy, który był hitem. Z racji że na co dzień złuszczam delikatnie swoją skórę różnymi kwasami nie używam peelingów mechanicznych ale do tego produktu wracam jak bumerang, bo mam wrażenie że nic lepszego nie powstało kropka jest to w kwestii peelingów enzymatycznych dla mnie absolutnie top 3. Poza skutecznym, ale delikatnym działaniem wyróżnia się na tle konkurencji niesamowitym, bardzo świeżym i energetyzującym zapachem. Uwielbiam ten peeling i myślę że póki będzie dostępny będę z niego korzystać!
Zobacz post
Tołpa - Dermo Face, Enzyme, Peeling do twarzy, 3 enzymy.
Peeling ma bardzo delikatny tropikalny zapach, aż miło wąchać. Jego konsystencja jest trochę jak żel, trochę jak maseczka. Nie ma w sobie żadnych drobinek, a mimo to dobrze radzi sobie z pozbyciem się martwego naskórka. Zaraz po nałożeniu pierwszy raz peelingu na twarz zaczęła mnie ona szczypać, jednak producent informuje, że może wystąpić takie uczucie ze względu na zawartość aktywnych enzymów. Produkt trzymamy na twarzy 10 minut, następnie masujemy i zmywamy. Stan cery odkąd go używam poprawił się, jest ona delikatniejsza i w lepszym stanie. Peeling nie kosztuje dużo a robi cuda, na pewno kupię kolejne opakowanie gdy to zużyję.
Tołpa
Dermo Face, Enzyme, Peeling do twarzy, 3 enzymy.
Hit czy kit?
Jasne, że hit! Nie pamiętam kiedy byłam tak zadowolona z peelingu. Osobiście wolę peelingi mechaniczne bo mam nad nimi kontrolę i czuje co robię. W tym wypadku wszystko pozostaje po stronie mazi nałożonej na twarz.
Nie spodziewałam się aż takich efektów. Ta złota/żółta maź, o której mowa zamknięta jest w aluminiowej tubce o pojemności 40 ml. Zapach kojarzy się z egzotyką, ciepłymi wakacjami i mi ten zapach bardzo odpowiada. Kosmetyk jest bardzo elastyczny i dobrze trzyma się naszej buzi. Tak jak producent uprzedza u mnie po nałożeniu występuje mrowienie i pieczenie, które na szczęście nie jest intensywne i ustępuje. Po całym zabiegu moja twarz jest delikatna w dotyku, świeża i taka promienna. Jestem jak najbardziej za! Myślę, ba! Mogę nawet śmiało powiedzieć, że marka tołpa skradła moje serce ❤️
A u Was jak było/jest? Hit czy kit?
Tołpa, Dermo Face, Enzyme, Peeling do twarzy, 3 enzymy
Peeling enzymatyczny Tołpa Enzyme to produkt, który przyciągnął moją uwagę ze względu na obietnicę delikatnego, ale skutecznego złuszczania bez podrażnień. Po kilku użyciach mogę powiedzieć, że spełnił moje oczekiwania. Sprawdza się zarówno przy cerze wrażliwej, jak i mieszanej czy tłustej. Działa szybko, a efekty są widoczne od razu po zastosowaniu. Jeśli szukasz łagodnego, ale efektywnego peelingu bez mechanicznych drobinek, warto go wypróbować.
Polecam
Tołpa
Dermo Face, Enzyme, Peeling do twarzy, 3 enzymy.
Kupiłam go z czystej ciekawości bo wszędzie o nim głośno. Moim numerem jeden jest Perfecta peeling gruboziarnisty i byłam ciekawa czy jakiś inny kosmetyk jest go w stanie wyrzucić z piedestału. Delikatny świeży zapach umilą nam jego użytkowanie. Konsystencja przyjemna i lekko się z nią współpracuje. Podczas pierwszego użycia miałam lekkie pieczenie. Natomiast później już tego uczucia nie było. Zastosowałam się zgodnie z wskazówkami producenta i powiem Wam, że daje radę! Buzia po nim jest gładka, sprężysta i dobrze oczyszczona. Najważniejsze, że bez żadnych podrażnień! Ja jestem na tak choć w moim rankingu i tak będzie na drugim miejscu.
Zakupy w Hebe.
Moje małe zamówienie z Hebe. Cześć rzeczy mi się skończyła więc niewielkie uzupełnienie i parę małych nowości.
Schwarzkopf
Gliss, Hair Repair, Colour Perfector, Szampon do włosów, Włosy farbowane i rozjaśniane.
Kupiony z czystej ciekawości. Od jakiegoś czasu nie mam pojęcia co kupić by moje włosy po umyciu nie wyglądały jak kopa siana. Od środka dbam o siebie ale z zewnątrz mimo tylu starań wyglądają tragicznie. Przyznaję kupowałam oczami, spodobał mi się kolor opakowania bo kiedyś tak odcień chciałam mieć na włosach. Z pierwszych dniach użytkowania mogę powiedzieć, że pięknie pachnie, dobrze się dogaduje z moimi włosami, szybko się pieni. Zobaczymy ile ze mną wytrzyma.
Z tego samego zestawu zamówiłam też odżywkę. Nad nią trzeba się rozpisać więc to sobie zostawię na inną chmurkę. Zestaw całkiem w porządku więc miejmy nadzieję, się sprawdzi.
Tołpa
Dermo Face, Enzyme, Peeling do twarzy, 3 enzymy.
Nowy peeling w kolekcji. Był w dobrej cenie więc obok moich sprawdzonych klasyków postanowiłam dobrać jeszcze ten. Nie miałam go, nie stosowałam więc jestem bardzo ciekawa efektu. Opakowanie wygląda zachęcająco oby zawartość mnie nie zawiodła.
Marka HiPP u nas jest nie tylko w postaci jedzenia ale także kosmetyków. Oliwka oraz płyn mają piękny, migdałowy zapach. Płyn nie podrażnia oczu i dobrze się pieni. Oliwka szybko się wchłania i nie zostawia na ubraniach żadnych plam. Kto je stosuje? Ja i moja córka.
Na sam koniec oczywiście mój klasyk nad klasykami i jak kiedyś wycofają ten tusz to się załamie. Mówimy o marce Eveline i tuszu do rzęs Mega Size Lashes. Uwielbiam go, to co on robi z moimi nieogarniętymi rzęsami to naprawdę sztos. W dodatku cena przyjazna (jeszcze) mojemu portfelowi.
Enzymatyczny peeling do twarzy od Tołpy. Zawiera mieszankę naturalnych enzymów które rozpuszczają martwy naskórek, regulują wydzielanie sebum oraz zmniejszają ilość zaskórników. Pachnie owocowo - używanie go to czysta przyjemność. Nakładam go na umytą, lekko wilgotną twarz, po 10 minutach wykonuje delikatny masaż i zmywam pozostałości kosmetyku. Jest to jedno z delikatniejszych rozwiązań jeśli chodzi o peelingi, ale na ten moment nie mogę używać kwasów.
Zobacz post
Październikowe denko! 🤩
Moje zużycie w ubiegłym miesiącu nie było jakieś spektakularne, ale zdecydowanie urozmaicone. Znajdziemy tu zarówno pielęgnację ciała jak i twarzy, ale też w końcu udało mi się zdenkować puder !
✨Humitopic krem do rąk - dostałam go w paszce od Dresscloud. 😊 Jeden z lepszych kremów jakie miałam - bardzo dobrze nawilża, wręcz lekko natłuszcza skórę dzięki czemu nie muszę go reaplikować co godzinę.
- za kremem schowała się próbka odżywki do włosów od Sendo Frizz Control bardzo fajna, dyscyplinująca odżywka ale przez duża ilość próbek tej marki mam już jej lekki przesyt, muszę sobie zrobić od niej przerwę. 😄
✨ Pianka do mycia twarzy od Ziaja - tym razem wersja niebieska. Super produkt po którego ciągle sięgam, jest wydajna, bardzo dobrze domywa, nie mam po niej uczucia ściągnięcia skóry. Na promocji kosztuje około 8 zł.
✨Annani serum przeciwstarzeniowe - mój pielęgnacyjny HIT, kocham ich sera za widoczne gołym okiem działanie. Pięknie nawilża, pozostawia skórę miękką, nie zapycha i nie podrażnia mojej skóry.
- Miraculum nawilżająca mgiełka do twarzy - kupiłam ją w tamtym roku z myślą o wyjeździe do Grecji, fajny patent na odświeżenie na plaży ale jakoś mnie nie zachwyciła
- Żel pod prysznic Stars from the stars z dużo ilością brokatu - po paru godzinach stania na półce cały brokat osiadł na dno i cały urok prysł.
- Lirene suchy olejek ochronny z SPF 50, również kupiony z myślą o zeszłorocznych wakacjach - w tym roku używałam go już tylko na nogi bo ochrona już dawno się ulotniła.
✨ Peeling do ciała Winterspa, przyjechał do mnie prosto z Niemiec. Piękny zapach, fajna konsystencja i delikatny peeling który spokojnie mogłam stosować kilka razy w tygodniu
✨ Tołpa peeling enzymatyczny - delikatny ale w moim obecnym stanie nic mocniejszego używać nie mogę więc zużyłam go z przyjemnością i na pewno sięgnę po kolejne opakowanie.
✨Claresa puder sypki z serii Blur - meeeega wydajny, nadaje matowe wykończenie które utrzymuje się długo ale nie tworzy przy tym efektu maski, jest bardzo delikatny. Na pewno kiedyś do niego wrócę.
- Żel myjący do twarzy i ciała Nuxe - pierwsze wrażenie zrobił całkiem niezłe ale z każdym kolejnym użyciem ten mocny zapach drażnił mnie jeszcze bardziej. Po dłuższym stosowaniu wysuszał mi skórę na twarzy więc zużyłam go na ciało.
Jak co miesiąc jest kilka fajnych produktów i takich do których na pewno nie wrócę. 😉
Peeling do twarzy 3 enzymy z Tołpa dermo face.
Mogłam go przetestować dzięki wizaż.pl, gdzie dostałam się do testów.
Peeling zapakowany jest w nieduże pudełko, a w nim aluminiowa tubka o pojemności 40 ml. Tubka ma fajny dziubek do podawania produktu. Jest to fajne rozwiązanie, gdyż opakowanie nie zasysa powietrza i bakterii. Dzięki temu peeling jest dłużej bezpieczny.
Peeling jest do każdego rodzaju skóry, nawet do wrażliwej i trądzikowej. Intensywnie złuszcza naskórek, zmniejsza ilość zaskórników, ogranicza wydzielanie sebum, eliminuje uporczywe i nawracające niedoskonałości, wygładza i zwęża pory. Dermokosmetyk Tołpa działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek i kwasów AHA. Dzięki trzem enzymom: papaina z papai, bromelaina z ananasa, keratolina (enzym subtylizyny), gliceryna.
Konsystencja jest bezbarwnego żelu, który nakłada się grubszą warstwę na twarz, brodę i nawet szyję. Zostawia się to na 10 minut po czym zwilżonymi dłońmi rozmasowuje się delikatnie od szyi w górę twarzy. Następnie trzeba spłukać letnią wodą.
Zapach egzotyczny ma obłędny, połączenie ananasa i papai pobudza zmysły węchu. Aktywne enzymy mogą wpłynąć na zmianę zapachu, ale ja nie zauważyłam nic takiego. Na początku stosowania kosmetyku czułam podczas stosowania mrowienie i pieczenie skóry, nie było to uporczywe. Nawet jak dla mnie bardzo miłe. Po zmyciu skóra była lekko zaczerwieniona, ale po kilku chwilach przechodziło. Po zastosowaniu peelingu odczułam dużą zmianę w mojej skórze twarzy, stała się ona delikatna w dotyku, wyeliminowała świecenie skóry w strefie T, nawilżona, gładka i bez zaskórników ☺️.
Jedną wadą jaka mi tu przeszkadza, że trzeba odczekać te 10 minut, by zacząć się cieszyć z jego działania.
Cieszę się, że mogłam go przetestować, bo pewnie nie skusiła bym się na niego w sklepie.
Podobne produkty








