Brush Up!
By Maxineczka, Paleta do makijażu oczu i twarzy, 01 Dusk Lover
3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 02.04.2024 przez gosche
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Brush Up! - By Maxineczka, Paleta do makijażu oczu i twarzy, 01 Dusk Lover
Paleta do makijażu marki Brush Up by Maxineczka z wiosennej kolekcji o nazwie Dusk Lover. Paletka to połączenie cieni do powiek i konturowania twarzy. Cienie do oczy to matowy które się bardzo dobrze bleduja i są bardzo dobrze napigentowane oraz dziennych raczej delikatnych błyskow. Brazer wręcz sam się bleduje róż ma piękny twarzowy kolor a rozświetlacz jest delikatny i bardzo subtelny . Kolory są bardzo ładne i przemyślane jest to super paletka do dziennego makijażu ale i wieczorowy da się nim wyczarować. Opakowanie jest bardzo porządne, paletka ma lusterko w którym śmiało można się umalować. Świetna opcja na podróż.
Zobacz post
Paletę otrzymujemy w kartonowym opakowaniu z motywem marmuru i napisami w kolorze różowego złota. Taki wybór designu mnie nie dziwi, totalnie widzę w tym Maxineczkę. Nie mniej podzielam pojawiące się w Internecie opinię, że mogłoby to wszystko wyglądać trochę bardziej nowocześnie.
W środku znajduje się sporej wielkości oraz dobrej jakości lusterko.
Paleta zawiera trzy produkty do konturowania, pięć matowych cieni oraz trzy błyszczące.
Bronzer ma według mnie neutralny kolor z odrobiną ciepłoty. Jest także dobrze napigmentowany, ale i bez problemu da się go rozetrzeć.
Róż ma boski kolor - różowy, ale przełamany ciepłą brzoskwinią. Jest też jeszcze lepiej napigmentowany niż bronzer i trzeba z nim uważać, żeby nie zrobić sobie nim krzywdy 😉.
Rozświetlacz za to ma jasną, chłodną bazę i złoto brzoskwiniowe drobinki. Aktualnie jako że jestem lekko opalona, muszę go nakładać bardzo lekką ręką, bo przy mocniejszej aplikacji przez tą jasną bazę, mocno wybija się na skórze.
Przyznam szczerze, że już gdy po raz pierwszy nałożyłam ten rozświetlacz pomyślałam, że coś mi przypomina i z każdą kolejną aplikacją utwierdzałam się w przekonaniu, że już się spotkałam z takim wykończeniem. Wydaje mi się, że jest podobny do mary lou manizer, ale jako, że wykończyłam już swoją Mary, nie mogę ich porównać jeden do jednego. Może Wy macie i potwierdzicie bądź zanegujecie moje spostrzeżenia?
Jeśli chodzi o część z cieniami to jest najbardziej podstawowa jak tylko się da. Mamy tu matowy beż, średni brąz, średni róż, ciemny brąz i czerń oraz biały, złoty i brązowy błysk. Mamy tu wszystko czego potrzebujemy do wykonturowania oka, zrobienia typowego dzienniaczka, ale i spokojnie dzięki ciemniejszym cieniom można poszaleć i pokusić się o makijaż wieczorowy. Bardzo spasowała mi ta kolorystyka. Jako że moja ulubiona dotychczas paleta z Glam shopu jest dość kolorowa to świetnie się uzupełniają.
Cienie Maxineczki są dość pylące, ale i mają w sobie dużo pigmentu. Można je także budować, dobrze się rozcierają i ze sobą łączą. To co warto także odnotować to fakt, że ładnie się rozkładają bez ryzyka dziur. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć swatche matów oraz u góry są produkty do makijażu twarzy. Nakładałam je na suchą rękę , bez żadnej bazy, a i tak pigment robi wrażenie. Co do błysków to mają delikatne bazy, a dużo więcej drobinek. Najmniej używam białego, no najjaśniejszą i najbardziej wybijającą się bazę.
Ogólnie uważam, że to spoko paleta, ale oczekiwałam czegoś więcej, zwłaszcza od produktów do twarzy.
Pierwsza rzecz która wpadła w moje ręcę, czyli paleta do konturowania na sucho i paleta cieni do oczu w jednym od Maxineczki. ♥️ Kolory są tak dobrane ze idealnie pasuje do bledszych, chłodniejszych karnacji a ja aktualnie jestem prawie ze biała więc do lata na pewno się nią nacieszę. Kosztowała 80 zł w rossmanie. W paletce znajdziemy trzy perłowe cienie oraz pięć matowych które są naprawdę mocno napigmentowane. Są utrzymane w mojej ulubionej tonacji czyli nudziaki, brązy i beże. Jeśli chodzi o konturowanie znajdziemy tu niezłomne trio - róż, rozświetlacz i bronzer.
Zobacz postPodobne produkty


