1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 27.03.2023 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Accentra - Żel pod prysznic, Relax, Truskawka i Wanilia

Accentra Żel pod prysznic, Relax, Truskawka i Wanilia

Żel pod prysznic w uroczej wersji miniaturowej, który siostra kupiła mi w niemieckim DM. Kocham miniaturki i słodkie opakowania, wiec tutaj mam takie 2 w 1. Żelik zamknięty w uroczej tubce o pojemności 60 ml jest o zapachu truskawek i wanilii. Jest to wersja Relax, a żel jest marki Accentra. Od producenta nie ma żadnych informacji o właściwościach pielęgnacyjnych żelu, bo z tyłu jest jedynie informacja o pojemności i składzie. Dla mnie zadaniem żelu pod prysznic jest po prostu dobre oczyszczanie skóry, ale zawracam też uwagę na to, by żel nie wysuszał. Nie musi mieć działania nawilżającego, bo i tak stosuję balsam, ale dodatkowe wysuszanie nie jest u mnie mile widziane. Opakowanie jest przesłodkie wizualnie z misiem uprawiającym jogę. Dodatkowo doczepiona była urocza przypinka, która może posłużyć jako ozdoba piórnika, kosmetyczki czy eko torby, a ja uwielbiam takie detale, więc tutaj plusik. Tubka jest miękka i wygodna, więc łatwo było wyciskać z niej produkt. Jeśli chodzi o zapach to połączenie truskawki i wanilii jest w tym wydaniu niesamowicie słodkie. I o ile ja uwielbiam słodkie zapachy, takie cukierkowe, to ten jest dla mnie aż za. Jako taka miniaturka na kilka użyć jak najbardziej w porządku, ale wiem, że na dłuższą metę przy pełnowymiarowym opakowaniu z tym zapachem po prostu bym się męczyła. Nie zostaje on długo na skórze, ale jednak jest wyczuwalny. Żel nie był zbyt gęsty i dość szybko wylatywał z opakowania, więc trzeba było uważać z dozowaniem. Pienił się naprawdę jak szalony już w rękach, a na myjce tworzył ogrom piany, która była puszysta jak chmurka i otulała ciało. Żel dobrze mył skórę i ją oczyszczał i na szczęście nie wysusza. Nie zauważyłam też nawilżania, więc pod względem działa, to po prostu dobrze oczyszczający żel. Po za tym nie wpływał jakoś szczególnie na moją skórę i nie podrażniał. Ogólnie jestem z niego zadowolona, choć zapach mógłby być mniej słodki, bo niestety to bardzo uwydatniało jego sztuczność. Niemniej jednak na kilka użyć był jak najbardziej w porządku, więc tę miniaturkę fankom słodkich zapachów jak najbardziej mogę polecić. Żel ładnie się prezentował, duży plusik za przypinkę, która ze mną zostaje, no i oczywiście pozytywnie wypadł w kwestii oczyszczania skóry. Cieszę się, że miałam okazję go testować. Polecam.

Zobacz post

Paczka kosmetyków z DM

Te wszystkie cudowności to paczuszka, którą dostałam od siostry. Akurat nie dawno była w niemieckim DM i kupiła mi kilka perełek. O części wiedziałam, ale też miałam tutaj kilka niespodzianek. Mamy tutaj cudowne nowe żele pod prysznic Balea jak ten z uroczą kaczuszką be happy i dla mnie to taki kwiatowo-waniliowy zapach. Bardzo ładny, delikatny z kwiatowym powiewem więc idealny na wiosnę. Drugi żel Balea to najnowsza seria Happy Melody i tu już zdecydowanie kwiatowy zapach, który nawet wchodzi w odrobinę ciężki, wręcz orientalny i niesamowicie mnie zaintrygował. Mam tutaj też duży płyn do kąpieli Love in a seashell marki Treaclemoon z uroczymi ośmiorniczkami w muszelce. Zapach jest słodki, delikatnie kwiatowy, ale jest w nim taka kremowość. Ja co prawda nie mam wanny więc będę go używać jako żelu pod prysznic. Znalazły się też dwa żele w postaci miniaturek i pierwszy to urocza tubka Relax z misiem o zapachu wanilii i truskawek marki Accentra i tutaj zapach jest tak słodki, że wow! Dodatkowo żel ma uroczą przypinkę co totalnie mnie zauroczyło. Drugi żelik to marka Treaclemoon i zapach Frozen Strawberry z małymi myszkami i tutaj też czysta truskawkowa słodycz. Dostałam też żelik antybakteryjny Make a Wish w uroczym casie z króliczkiem na księżycu! Serię znam i bardzo lubię, więc bardzo się cieszę na ten produkt. Ostatni produkt poza saszetkami to kostka do kąpieli Balea o zapachu malinowo-jagodowym. Całą paczka nią pachniała i zapach faktycznie na myśl przywodzi mieszankę tych 2 owoców. Jak będę jechała do rodziców to koniecznie zabieram ją ze sobą. No i przyszła pora na saszetki, w których królują płatki pod oczy! Pierwsze to Eye Love U, chłodzące płatki pod oczy z niacynamidem i wodą różaną i błyszczącymi drobinkami, a drugi to Star Eyes z kofeiną i kamieniem księżycowym, które energetyzują i nadają efekt glow. Obie te pary są marki Selfie Project i jedne na zakończeniach mają serduszka, a drugie gwiazdki i wyglądają naprawdę uroczo! Kolejne dwie pary płatków mają cudowne metaliczne kolory i są marki Yeauty. Zielone to Veggy Mixture z kwasem hialuronowym i ekstraktem z ogórka a różowe to Energy Elixir w wyciągiem z różowego grapefruita, kwasem hialuronowym i witaminą C. Widziałam je nieraz na Dress Cloud i cieszę się, że i ja będę mogła je w końcu przetestować. Ostatni produkt to saszetka w fantastycznym opakowaniu z motywem zachodzącego słońca Sunset Silence i jest to piana do kąpieli marki Treaclemoon, która bosko pachnie przez opakowanie. Jestem zachwycona tymi cudownościami. Wszystko jest takie piękne, kolorowe i pachnące, więc zabieram się za testy.

Zobacz post
1