3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Anyway marki Juliette Has A Gun to kwiatowo - drzewno - piżmowe perfumy dla kobiet i mężczyzn. Anyway został wydany w 2013 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Romano Ricci. Nutami głowy są Lima i Neroli; nutą serca jest Jaśmin; nutami bazy są Ambroksan, Piżmo, Nuty drzewne i Hedione.

Produkt dodany w dniu 23.02.2023 przez Kamilabea

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Juliette Has a Gun - Woda perfumowana, Anyway EDP

Juliette Has a Gun Woda perfumowana, Anyway EDP

Perfumy, Juliette Has a Gun Anyway.

Woda perfumowana, która znajduje się w białym, matowym flakonie. Jest to niszowy zapach, ale bardzo noszalny. Są to świeże, chłodne nuty, ale bez wyczuwalnych cytrusów. Prosty i ciekawy skład, bo zaledwie 5 składników.
Nutami głowy są Lima i Neroli; nutą serca jest Jaśmin; nutami bazy są Ambroksan, Piżmo, Nuty drzewne i Hedione.
Ja tutaj wyczuwam głównie pizmo i ambroksan. Noszone w samotności nie są złe,ale mnie osobiście najbardziej podobają się w połączeniu z innym zapachem. Na przykład z euphorią od Calvina Kleina ,tworzy coś świetnego czy z La belle La Parfum JPG. On je tak znakomicie odmienia. Dzięki Anyway ,perfumy nabierają nowego wymiaru.

Zobacz post

Zestaw białych perfum

Kolekcja białych flakoników.

A o to moja kolekcja ,oj bardzo skromna,ale kolekcja. Białe flakony z jasnym lub przeźroczystym płynem. Mam ich zaledwie 5. Posegreguje w kolejności od tych najbardziej ulubionych.

🧊Creed Silver Water Mountain. Flakonik ładny, chodź korek specjalnie mnie nie zauroczył. Zapach jest totalnie w moim stylu. To mój letni ulubieniec. Jest jak Woda lodowcowa. Lekki, delikatny I świetny.

🧊 MON Guerlain Bloom of Rose. To najpiękniejszy zapach róż. Prawdziwych róż, ściętych. Bez sztuczności, taniego przepychu i udziwnień. No re perfumy to bajka. Świetna trwałość i Projekcja.

🧊Juliette Has a Gun ,Anyway. To najzimniejsze Piżmo z jakim miałam do czynienia. Może są lekko pudrowe, ale bez ciężkości. Świetne! Na młodych mężczyznach i na każdej kobiecie pachną niesamowicie. Mają w sobie coś narkotycznego.

🧊Obsessed od Calvin Klein. Piękna, czysta lawenda. Z nutką męskich perfum. Ten zapach jest tak czysty i naturalny,że aż niewiarygodny. To jest coś pięknego. Najlepsze w cieplejsze pory roku.

🧊Tiffany &Co, Sheree edt. To najgorszy zapach z tych wszystkich tutaj wymienionych. Projekcja jak i trwałość słabe, trzeba się mocno obwąchwiac by je wyczuc. Kwiatowo-zielone ,z pudrem. One nie zwracają uwagi, nie zbierają komplementów. Po prostu sobie są,nic specjalnego.

Zobacz post

Podsumowanie kwartału-perfumy

Porą na podsumowanie pachnącego kwartału. Tym razem było skromnie przybyło mi 11 zapachów, z czego 3 sprzedałam. Zacznę od tych ,z którymi nie polubiłam się najbardziej.

1. Zapachy,które poszły w swiat:
😞Nivea Sun. Och jak mi się ich chciało. Spodziewałam się zapachu słońca,lata, rozgrzanego ciała, które ktoś nasmarował olejkiem. A dostałam puder, bród i nic szczególnego.
😞 5Th Elizabeth Arden NYC, Limited Edition. Zawsze chciałam coś z tej firmy, ale zawsze marzyłam o fidze. Kiedyś tam miałam zielona herbatę, z którą szybko się rozstałam. Teraz miałam 5TH NYC i też szybko poszły w świat. Jakież one są męczące. Slodko-pudrowe. Niby kremowe ,ale z zapachem babci nacieranej jaśminem. Trwałość i projekcja wzorcowe, sam w sobie zapach dla mnie porażka.
😞Loverdose Diesel, przeżyłam ogromny zawód. Dawno nie było mi rąk przykro jak w wypadku tych perfum. Miał być zapach miłości a była Aura ,Far Away i ból głowy. Flakon serducho tak bardzo cieszył moje oczka,że jak musiałam go sprzedać dalej, to chciało mi się płakać.

2. Te ,których nadal nie jestem pewna:
😏Mademoiselle L'ntense, Chanel. Podobają mi się, zbierają komplementy. Aa takie jak lubię szyprowo orientalne, z wyraźną paczulą. One się na prawdę podobają i zostawiają za sobą cudowna aurę i ogon. Każdy pyta czym pachnę. Niestety w pomieszczeniu ciężko mi z nimi wytrzymać.
😏Fatale Intense Agent Provocateur. Piękny, kryształowy flakon, który skrywa w sobie zapach pierniczków i ciepłe,korzenne nuty. Może się wydawać troszkę babcioszkowy, ale również zbiera komplementy.
😏Gabrielle Chanel, jako fanką wersji essence postawiłam na zakup klasyka. No cóż mogę powiedzieć, są bardzo eleganckie. Niestety mają też bardzo dużo kwiatów, które powodują u mnie mieszane uczucia. Trwałość jak I projekcję mają średnią, ale dostałam za nie komplement od pewnego miłego pana w tramwaju -pachnie Pani ślicznie ,aż mi się moją żona przypomniała 🙆‍♀️.

3. Landryny:
🥰 Illusione Bottega Veneta, różowy, malinowy słodziak. Czuję się w nim dziewczęco i kobieco za razem. Nie wali po nosie landrynką co prawda, ale zważywszy na jego kolor myślę, że to idealna kategoria dla nich. Wszystko jest pięknie osadzone na drzewnej bazie.
🥰Miss Dior Edt, Christian Dior. Kolor jak i zapach ro słodycz. Ten zapach przypomina mi popularne w Turcji słodycze- Rachatłukum. Czuję się w nim świetnie. Chodź trwałość mają marną.

4. Cielistość,Love, skórne:
🤭Burberry Body, to zapach taki typowo pościelowy, delikatny, przyjemną mgiełką otula ciało. Wyrazisty i podkreślający atuty kobiecości. Jest jak jedwabista piżama wprost nie da się ich nie używać. Dają uczucie też czystości.
🤭Decadence Maec Jacobs, zadziorne, kobiece z delikatnymi męskimi nutami śliwki, podkreślają dziką naturę kobietki. Są świetne. Czasem mam wrażenie,że jestem uzależniona od tego zapachu. Mam silna potrzebę wdychania na okrągło. Bez przerwy. Coś pięknego. Zapach ,który przejmuję myśli wszystkich dookoła. Flakon dla mnie boski, żałuję, se nie mam koreczka.
🤭 Na koniec zostawiłam niszowego rodzynka w piżmowo kwiatowych nutach, który wdziera się w nosy wszystkich. Juliette Has a Gun Anyway, czyli kobiecy, drzewny ,zaskakujący zapach. Na mężczyznach jak i na kobieta pachnie równie dziko i zwierzęco. To jest zapach, który przejmuje całą przestrzeń. Wchodzi z buciorami w każdy kąt. Trwałość, Projekcja na medal. Jestem nimi równie oczarowana co poprzednikami.

5. Zapach z przypadku:
😅Wpadł w moje łapki zupełnie za darmo Tresor Midnight Rose. Zapach słodkości i figlarności. Z taką trwałością I projekcją, że kapcie z nóg spadają. Piekne, tajemnicze, kobiece i wyrafinowane , że klasą. Niewstyd takich użyć na randkę, spotkanie biznesowe czy na uczelnię.

Tak się prezentuje podsumowanie mojego pachnącego kwartału. Od połowy listopada aż do końca stycznia. Mam nadzieję,że znajdą się cheyni do przeczytania mojej krótkiej recenzji ,w postaci podsumowania.

Zobacz post
1