Simply More
Emulsja do mycia twarzy, Gentle Face Cleansing Emulsion
2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
W 100% naturalnego pochodzenia delikatna i wyjątkowo wydajna emulsja myjąca. 10 składników tworzy doskonale zbalansowaną formułę, która dogłębnie oczyszcza, nie naruszając naturalnej bariery hydro-lipidowej. Naturalne, wysokiej klasy oleje i emulgatory przenikają do porów i rozpuszczają zanieczyszczenia, równocześnie nawilżając i pielęgnując skórę. Kremowo-mleczna konsystencja zapewnia przyjemne o ...
W 100% naturalnego pochodzenia delikatna i wyjątkowo wydajna emulsja myjąca. 10 składników tworzy doskonale zbalansowaną formułę, która dogłębnie oczyszcza, nie naruszając naturalnej bariery hydro-lip ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 18.12.2022 przez Syll
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Simply More - Emulsja do mycia twarzy, Gentle Face Cleansing Emulsion
Próbka delikatnej emulsji do mycia twarzy, którą dostałam kiedyś do zakupów w Krem de la krem. Przyznam, że bardzo ciekawił mnie ten produkt od dłuższego czasu, więc bardzo ucieszyłam się, kiedy ją zobaczyłam. Emulsja ma za zadanie oczyszczać twarz, a jednocześnie ją pielęgnować i w 100% ma naturalny skład. Jej dużym plusem jest to, że nie zaburza naturalnego pH skóry, a także obiecuje nawilżenie i aksamitną w dotyku skórę. Producent obiecuje także wydajność produktu, a przeznaczeniem emulsji może być nawet skóra wrażliwa. Zawartość saszetki starczyła mi na dwa użycia i stosowałam ją w połączeniu ze szczoteczką soniczną, co dało naprawdę fajne efekty i mnie osobiście bardzo zadowoliło. Można ją stosować zarówno rano, jak i wieczorem, a ja używałam je dwa wieczory pod rząd. Po otwarciu saszetki poczułam bardzo ładny zapach. W moim odczuciu był on słodko-kwiatowy i delikatny, więc w żaden sposób mnie nie drażnił, a wręcz umilał pielęgnację. Zwilżyłam delikatnie twarz, a emulsję nałożyłam na szczoteczkę i wykonałam masaż twarzy, który był niezwykle przyjemny. Emulsja oczyszczając skórę delikatnie ją otula. Miałam poczucie dogłębnego oczyszczenia i przyjemnego uczucia świeżości i czystości skóry. Po spłukaniu nie czułam nieprzyjemnego uczucia ściągania, a w zamian moja skóra była miła w dotyku i dobrze nawilżona. Moja skóra nie była podrażniona, a wręcz czułam jak była ukojona co przed pójściem spać było wyjątkowo przyjemne. Masaż szczoteczką spotęgował rozluźnienie mięśni, więc było to prawdziwe domowe spa. Jeszcze dodam, że emulsja łatwo spłukiwała się z buzi i nie powodowała, żeby się wyświecała czy była podrażniona. Bardzo się cieszę, że miałam okazję ją testować, bo okazała się naprawdę fajnym kosmetykiem. Mnie osobiście ta próbka zachęca do zakupu pełnowymiarowego i spróbowania innych kosmetyków tej marki. Emulsja pięknie pachnie, dobrze oczyszcza, nawilża, sprawia, że skóra jest miękka i miła w dotyku, a przy tym nie podrażnia, nie zaburza naturalnego pH skóry i idealnie nadaje się do skóry między innymi wrażliwej. W dodatku jej cena wydaje się być korzystna, bo za wygodną butelkę z pompką o pojemności 150 ml zapłacimy w cenie regularnej 54 zł i moim zdaniem warto spróbować. Polecam!
Zobacz post
Jeszcze przed świętami złożyłam zamówienie w Krem de la krem. Uwielbiam robić w nim zakupy i zazwyczaj jeśli coś mi się kończy to najpierw zaglądam do Madzi. Tym razem potrzebowałam czegoś do oczyszczania buzi i toniku, ale oczywiście skusiłam się też na inne rzeczy, a przy okazji dostałam próbeczki.
Kiedy zobaczyłam na instagramie serię Pralinka od Laq to wiedziałam, że muszę coś kupić i skusiłam się aż na trzy rzeczy. Pierwsza z nich to mus do oczyszczania twarzy w uroczym opakowaniu o właściwościach odprężających. Nie jest to ich pierwszy mus, który goszczę u siebie, bo wcześniej miałam wersję rewitalizującą i była genialna. Spodziewałam się, że i tutaj będzie zachwyt, a że cena nie była wysoka bo tylko 19,90 zł to wrzuciłam go do koszyka. Musu użyłam już kilka razy i jeśli chodzi o oczyszczanie to spisuje się świetnie. Jest delikatny jak chmurka i dokładnie myje skórę bez podrażnień, a dodatkowy po umyciu jest miękka i miła w dotyku. Co do zapachu to zarówno tutaj jak i w pozostałych 2 kosmetykach z tej serii, które zamówiłam mam mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie jest on czekoladowy, a z drugiej niestety w moim odczuciu jest dość mocno sztuczny i aż przy dłuższym wąchaniu mało przyjemny. Podczas szybkiego mycia nie odczuwam tego negatywnie, ale mam dość wrażliwy nos i pod względem zapachowym czuję zawód. Zamówiłam też totalną nowość dla mnie, a mianowicie Mus do Mycia i Depilacji Ciała Pralinka w opakowaniu aż 250 ml za 25 zł. Mus jest zamknięty w wygodnym opakowaniu i może służyć zarówno do depilacji jak pianka, do mycia ciała klasycznie, ale też co kompletnie mnie zaskoczyło do mycia włosów. Póki co użyłam go raz i niestety nie jestem do końca zadowolona, ale jeszcze muszę go trochę potestować nim wydam ostateczną opinię. Ostatni z tej serii dorzuciłam żel pod prysznic 300 ml za 16,90 zł i tutaj zapachowo tak jak i w poprzednich kosmetykach. Żel jest gęsty, ale niestety w dłoniach słabo się pieni. Na myjce faktycznie wytwarza pianę, ale trzeba go dać więcej i mocno spienić. Niemniej jednak nie wysusza skóry i nie podrażnia, a wręcz ją otula. Jako tonik wybrałam sobie esencję Hagi z cytryną, na którą czaiłam się już ostatnio, ale nie była dostępna. Opakowanie 100 ml kosztował 39,90 zł i jestem go bardzo ciekawa, bo ma tonizować skórę, ale również ją rozświetlać. Ostatni kosmetyk to Bydgoska Wytwórnia Mydła i sól do kąpieli Hot Wine za 29 zł. Kosmetyk na bazie soli kłodawskiej z olejkiem migdałowym i różową glinką ma właściwości relaksujące i idealnie nadaje się do zmęczonych stóp i ciała. Zapach grzanego wina tutaj to jakaś petarda! Sól już przetestowałam i w kąpieli sprawdziła się świetnie! Oprócz tego, że się zrelaksowałam to dodatkowo moja skóra była cudownie zmiękczona i natłuszczona. Z chęcią przetestuję inne kosmetyki tej marki, bo ta sól zdecydowanie mocno mnie zachęciła! W paczuszce znalazłam też próbki, a wśród nich aż dwie próbki kremów pod oczy marki Eeny Meeny i Slaap, które kiedyś miałam i chętnie użyję ponownie, bo akurat szukam dobrego kremu pod oczy i rozważam, któryś z nich. Dostałam też próbkę szamponu do włosów marki Anwen, a także dwie zupełne nowości dla mnie, czyli Paw Paw Makeup marki Soppo, czyli rozświetlająco-nawilżający olejek do demakijażu, który już zużyłam i polecam, a także oczyszczająca emulsja do twarzy Simply More, którą chciałam poznać. Całość była przepięknie zapakowana jak prezent, a w środku znalazłam uroczą, zimową karteczkę i krówkę w pierniczki. Jestem bardzo zadowolona i już nie mogę doczekać się kolejnego zamówienia.
Emulsja, która równie skradła moje serce jak i krem do twarzy z tej samej firmy. Podobnie jak krem jest bardzo delikatna i ma lekką formułę. Dokładnie oczyszcza skórę nie wysuszając jej i co także jest ważne, nie sprawia, że mam po jej użyciu uczucie ściągnięcia na skórze twarzy. Fajnie pieni się i nie podrażnia skóry ani oczu. Według mnie delikatnie reguluje również poziom sebum. Świetnie zarówno do porannej pielęgnacji jak i na wieczór.
Zobacz postPodobne produkty

