5 na 5 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 01.08.2018 przez wenkka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Tanita - Plastry do depilacji, Bikini, Olej arganowy

avon naturals mgielka do ciala kwiat wisni

Denko kwiecień 2018, cz. 2

Druga część denka z kwietnia.

Oto, co udało mi się zużyć:

Tanita, żel do golenia dla kobiet z witaminą E. Żel ma bardzo przyjemny zapach, wydaje mi się, że lekko pachnie truskawkami. Ma żelową konsystencję, która następnie zmienia się w piankę. Nie podrażnia i nie uczula. Golenie jest przyjemne, maszynka dobrze sunie po ciele. Kupiłam już kolejne opakowanie!

Tanita, plastry z woskiem do depilacji bikini z olejem arganowym do skóry suchej i wrażliwej. To moje kolejne opakowanie tych plastrów. Jestem z nich mega zadowolona. Wosk jest świetny, dzięki czemu radzi sobie z wyrywaniem nawet krótszych włosków. Do opakowania dołączony jest olejek, pomagający usuwać resztki wosku z ciała.

Rexona, antyperspirant. Dobrze radził sobie na co dzień. Nie wiem jednak, czy sprawdziłby się także przy większej aktywności.

/ Avon, mgiełka do ciała, kwiat wiśni. Tę mgiełkę mam już baaaaardzo długo. Zapach jest bardzo słodki, co na dłużej jest dość męczące. Nie utrzymywał sie zbyt długo, ale nie wymagam od takiej mgiełki zbyt wiele. Więcej jej raczej nie kupię.

Zobacz post

kosmetyki denko bielenda

STYCZNIOWE DENKO cz. 1

Produktów nie ma zbyt wiele, ale standardowo dzielę denko na części. Co udało mi się zużyć i co o tym sądzę?

Bielenda, płyn do demakijażu oczu, awokado - to moja kolejna buteleczka, o poprzedniej pisałam w zeszłomiesięcznym denku. Jestem bardzo z niego zadowolona. Dobrze zmywa makijaż, radzi sobie z wodoodpornym tuszem. Nie podrażnia oczu i nie wysusza. Używam już kolejnej butelki, pewnie będzie niedlugo znów w denku.

/ Maska w płachcie z serii animal panda z bioaqua - maska nie zrobiła niczego złego, ale też nie zauważyłam żadnych większych efektów. Płachta była dobrze nasączona, trochę płynu zostało w opakowaniu.

Szampon z Yves Rocher, odbudowujący z olejkiem jojoba, 300 ml - szapomny z YR lubię, choć ceny trochę przestają mi się podobać. Włosy są miękkie, nie plączą się, bardzo przyjemnie pachną.

Tanita, plastry z woskiem do depilacji bikini z olejem arganowym do skóry suchej i wrażliwej - powiedziałam zdecydowane nie maszynkom do golenia, jeśli chodzi o strefę bikini, a częste wizyty u kosmetyczki w celu depilacji woskiem nie wchodziły w grę ze względów finansowych. Sięgnęłam więc pełna obaw po plastry z woskiem i... jestem z nich naprawdę zadowolona. Świetnie się nimi pracuje. Wyrywają włoski razem z cebulkami. Nie podrażniają mnie (wiadomo, że bikini jest zaczerwione, ale trudno żeby nie było) na dłuższą metę, nie uczulają. Do opakowania dołączony jest olejek, który super zmywa pozostałości wosku. W tym miesiącu mam dwa opakowania zużyte, ale kolejne są już w ruchu.

Joanna sensual, plastry do depilacji ciała z ekstraktem z zielonej herbaty na nowej transparentnej folii - BUBEL MIESIĄCA. Chyba nawet nie zużyłam wszystkich. Wosk jest bardzo klejący i nie wiem - gęsty? Włoski są nim oblepione, ale nie wyrywają się. Efekt jest jedynie taki, że jestem cała w wosku, który trudno domyć, a włoski jak były, tak są dalej. Dla mnie nie. Zdecydowanie wolę Tanitę.

Tyle w tej części, niedługo pewnie pojawi się kolejna.
Mialyscie coś?

Zobacz post

kosmetyki denko balea

DENKO STYCZEŃ cz. 2

Jako że osobno denko zbieram u rodziców, a osobne, gdy jestem u narzeczonego, to coś może się powtórzyć. W tym miesiącu trudno było mi to zgrać i posegregować produkty tematycznie, więc wrzucam po prostu dwa osobne styczniowe denka.

oh! my sexy hair - nawilżająca i wzmacniająca maska do włosów. Jestem naprawdę zadowolona! Jest bardzo wydajna, miałam ją jakieś 4-5 miesięcy. Włosy były bardzo miękkie, dobrze się rozczesywały i nie plątały. Na pewno kupię ponownie albo skuszę się na inną wersję. Cena normalna to ok. 14 zł, ja kupiłam ją na promocji za 7 zł, więc mega warto! Opakowanie na pewno wykorzystam w jakiś sposób, bo świetnie się nadaje do przechowywania.

Balea 3w1 produkt do twarzy - peeling, oczyszczenie i maska. Jest całkiem niezły. Lubię go używać, fajnie peelinguje twarz.

Ziaja bloker - nie przekonał mnie, albo nie umiem go używać albo nie działa. U mnie nie zrobił nic.

Tanita, plastry z woskiem do depilacji bikini - opisywałam je w części pierwszej, więc tylko powtórzę jednym słowem - lubię.

Venus pianka do golenia pistacja i melon, cena 6.50 zł. Super! Bardzo wydajna, świetnie się nią goliło, dobry poślizg. Na pewno kupię ponownie. Miałam też wersję niebieską i też była spoko.

żel do mycia z Balei, zapach malinka i limonka - żele zużywane są u nas w bardzo szybkim tempie, ale zazwyczaj nie zdążę ich przechwycić do denka, bo ktoś mi wyrzuci opakowanie do kosza. Tym razem się udało. Żele z Balei bardzo lubię, przede wszystkim za świetne zapachy.

LOREAL True Match, odcień 1.N Ivory. Rewelacja! U mnie spisywał się naprawdę super. Moja siostra kupiła sobie już kolejną buteleczkę i ja chyba też w niego zainwestuję przy najbliższej okazji, zwłaszcza, że wszystkie podkłady powoli mi się denkują! ;< Dobrze współpracuje z innymi pudrami, nie ciasteczkuje się. Więcej o nim pisałam tutaj: https://dresscloud.pl/p/541210/u03.0717.wenkka.597b16e01be7b.jpg?v=1501239008.

Jak widać ten miesiąc był całkiem obfity w dobre, sprawdzone produkty. Oby kolejny był również udany!

Zobacz post

kosmetyki zestawy kosmetykow adidas

Druga część SIERPNIOWEGO DENKA.

plastry z woskiem do depilacji bikini z olejem arganowym, ok. 9 zł - w opakowaniu jest 6 dwustronnych pastrów, więc łącznie 12 do wykorzystania. Są one w kształcie prostokąta. Pierwszy raz od wielu lat znów kupiłam plastry, na nogach w ogóle mi się nie sprawdzały, ale ostatnio uznalam, że bikini więcej nie potraktuję maszynką, więc zainwestowałam. Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona, choć wiadomo mogło być lepiej. Radzą sobie całkiem dobrze, choć krotkie włoski stawiają opór. Pozostałości wosku łatwo zmywa się dołączoną do zestawu oliwką.

Isana żel do golenia z aloesem, ok. 5 zł - rewelacja. Żel po rozprowadzeniu na ciele zamienił się w kremową, białą konsystencję. Maszynka bardzo dobrze goliła, nie było żadnych podrażnień. Wydaje mi się jednak, że nie jest za bardzo wydajna.

Isana żel do mycia z ekstraktem z marakuji - żele Isany bardzo lubię. Sprawdzaja się tak jak powinny.

Adidas dezodorant - radził sobie z potem, ale nie borykam się z większym problemem, więc nie wiem, czy podoła przy większej potliwości.

/ zmywacz lakieru hybrydowego - nie uczulił i nie podrażnił. Zapach dość intensywny, jak to zmywacza.

Christina Aguilera żel do mycia ciała - od żelów nie wymagam cudow, ma myć, dobrze pachnieć i nie podrażniać - ten spełnił wszystkie moje wymogi.

Isana maska nawilżająca do włosów mocno zniszczonych i łamliwych, ok. 3 zł - idealna na krotkie wyjazdy, żeby nie targać ze sobą wielkiego opakowania. Włosy były przyjemne w dotyku, dobrze sie je rozczesywało, nie obciązyła ich.

Tyle

Zobacz post

-

Denko lipiec 2018 cz. 1

Ależ ten czas leci, czas na kolejne denko!

Oto, co zużyłam w lipcu:

Tanita, plastry z woskiem do depilacji bikini z olejem arganowym do skóry suchej i wrażliwej. To zdecydowanie mój hit wśród plastrów do depilacji. Uwielbiam!

Veet, krem do depilacji skóry, skóra wrażliwa. W zestawie jest krem oraz szpatułka. Krem należy pozostawić na skórze przez 5 min,a później zebrać szpatułką. Miałam z tej serii krem do skóry normalnej i byłam z niego naprawdę zadowolona. Podczas promocji w Rossmannie uznałam, że wezmę też ten na spróbowanie. I... mega się zawiodłam. Mam wrażenie, że jest o wiele słabszy. Nie usunął włosków tak dobrze, jak ten do skóry normalnej. Jestem na nie.

Palmolive, kremowy żel pod prysznic, oliwka i mleko. Plus za dozownik! Uwielbiam tego typu zamknięcia w żelach do mycia. Zapach byl neutralny, ale przyjemny. Żel nie uczulił oraz nie podrażnił.

/ Gillete, Satin Care, żel do golenia. Zapach słodki i bardzo przyjemny! Golenie było bezproblemowe, ale nie zauważyłam jakiegoś super nawilżenia. Do tego mam wrażenie, że żel był bardzo mało wydajny.

/ Barwa ziołowa, szampon ziołowy czarna rzepa do włosów osłabionych i z łupieżem. Hm mam dość mieszane uczucia, ponieważ miałam po nim bardzo sztywne i nieprzyjemne w dotyku włosy, bez użycia odżywki nie dało się z nimi nic zrobić. Nie miałam jeszcze po żadnym szamponie takiego dziwnego uczucia. Z drugiej strony jednak, jeśli używałam odżywki, to sprawdzał się dość dobrze.

Lirene stopy idealnie wygładzone, skarpetki regenerujące, dwustopniowy zabieg wygładzający. Byłam z nich zadowolona. Nie był to efekt wow, ale całkiem nieźle sobie poradziły. Więcej o nich: https://dresscloud.pl/p/633477/u03.0718.wenkka.5b411665b875a.jpg?v=1532971767

Ariel 3 w 1. Kapsułka, którą otrzymałam z portalu Everydayme. Fajne! Szybkie w użyciu, ładny zapach. Pisalam o niej: https://dresscloud.pl/p/633424/u03.0718.wenkka.5b40ddecd49d4.jpg?v=1532547434

Vizir 3w1 alpejska świlireżość, kapsułka do prania, również z Everydayme. Także się u mnie sprawdziła. Pranie bardzo ładnie pachniało i było dobrze wyprane. Na plus.

Zobacz post
1