3 na 7 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Maska nawilżająca na tkaninie #LuckySeal błyskawicznie poprawia kondycję skóry. Delikatna tkanina z naturalnej bawełny doskonale dopasowuje się do kształtu twarzy, zapewniając przedłużony efekt działania. Botaniczne składniki aktywne równomiernie wnikają w skórę. Stop nudzie! Baw się pielęgnacją z wesołą maską #LuckySeal! Intensywnie nawilża skórę, przywraca jej komfort, naturalne rozświetlenie i ...

Maska nawilżająca na tkaninie #LuckySeal błyskawicznie poprawia kondycję skóry. Delikatna tkanina z naturalnej bawełny doskonale dopasowuje się do kształtu twarzy, zapewniając przedłużony efekt działa ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 19.09.2022 przez Agnesia

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Selfie Project - Maska do twarzy na tkaninie, Nawilżająca, #Lucky Seal

maska w płachcie

Nawilżająca maska w płachcie #LuckySeal, Selfie Project

Maseczkę dorwałam jakiś czas temu w Rossmannie. Maseczka po wyjęciu z opakowania i nałożeniu na buzię ukazuje się świetna grafika foki Maseczka jest idealnie nasączona, ładnie przylega do twarzy i ma idealną wielkość. Maska wspaniale koi i nawilża. Po jej użyciu czułam, że moja cera się wyciszyła i pięknie wygładziła

Zobacz post

Denko kwiecień 2023

☆ Denko kwiecień '23.

Dawno nie wrzucałam tutaj swojego denka, a w tym miesiącu jestem dumna ze swojego zużycia, w sumie jest tutaj 25 sztuk pełnowymiarowych kosmetyków (w tym 12 maseczek), 1 miniaturka oraz 4 probki. Znalazła się tutaj też kolorówka. Szczegóły ponizej:
✨️ Żel pod prysznic Sunset Beach, Isana - o pięknym, egzotycznym zapachu, dobrze sie pienił, świetnie oczyszczal skórę.
✨️ Szampon do włosów przetłuszczających się Isana - mój hit jeśli chodzi o mocne szampony do włosów, to już chyba trzecie zużyte opakowanie. Porządnie oczyszcza skórę głowy, nie wysusza jej, ładnie pachnie, tak świeżo i orzeźwiający.
✨️ Żel pod prysznic Maslo Kakaowe, Ziaja - uwielbiam kosmetyki z tej serii od Ziaji, ma cudny, czekoladowy zapach, jest mega wydajny, bo wystarczył na dobrych kilka miesięcy prawie codziennego stosowania. Dobrze oczyszczał skórę i dobrze się też pienił. Chętnie bym do niego wróciła.
✨️ Żel pod prysznic Pomarańcza i Jablko, Yope - przeznaczony dla dzieci, ale ja również z niego z przyjemnością korzystałam w sezonie zimowym. Ladnie pachnie, zapach kojarzył mi się że świętami. Był również bardzo wydajny, dobrze sie pienił i oczyszczał skórę.
✨️ Spray do włosów Termoochrona i Objetosc, Marion - ogólnie mam co do niego mieszane uczucia. Dobrze chronił włosy przed suszeniem i prostowaniem jednak włosy po nim były takie matowe i suche. Chyba bym do niego ponownie ponownie nie wróciła...
✨️ Plyn do demakijażu oczu, De-makijaz, Ziaja - to mój kolejny hit, właśnie rozpoczęłam trzecie opakowanie. Plyn jest dwufazowy i świetnie radzi sobie z każdym makijazem, nie podraznia ani nie uczula.
✨️ Tonik do twarzy, Hibiskus, Sylveco - świetny produkt, bardzo wydajny, dobrze tonizował skórę i przygotowywał ja do przyjęcia serum. Chętnie do niego powrócę w przyszłości.
✨️ Peeling trychologiczny do skóry głowy Biovax - niestety nie wrócę już do niego. Miałam duże problemy ze zmyciem go ze skóry głowy, drobinki plątały się we włosach. Niestety jestem na nie pomimo pierwszych zachwytów.
✨️ Krem do rąk, Malina, Fluff - uwielbiam ten produkt! Nawilzal dłonie i pozostawiał po sobie śliczny, malinowy zapach.
✨️ Pasta do zębów Colgate - lubię i wracam do nich bezustannie.
✨️ Śmietanka do ciała, Śliwki w czekoladzie, Fluff - mój kolejny hit tej marki. Zużyłam już dwa opakowania i chętnie sięgnę po kolejne. Lubię jego konsystencję i zapach a także to jak nawilza skórę.
✨️ Podkład do twarzy, Teint Idole Ultra Wear, Lancome nr.25 - bardzo się polubiłam z tym produktem, to już moje drugie zużyte opakowanie. Krycie ma średnie ale bardzo trwałe. Brak efektu maski.
✨️ Tusz do rzęs Le 8 Hypnose, Lancome - jak za taką cenę to według mnie totalny bubel, nie wrócę do niego nigdy.
✨️ Maska kojąca, Ziaja - super produk do skóry wrażliwej, fajna konsystencja, wystarczył na dwa razy. Skóra była lo nim "uspokojona" i ukojona.
✨️ Maska do twarzy na tkaninie, #Luckyseal, Selfie Project - ten produkt niestety mnie rozczarował, cera mnie szczypala, najbardziej w okolicy oczu. Po kilku minutach musiałam ja ściągnąć. Jedynie nadruk był świetny.
✨️ Maska do twarzy, Sweet Vanilla, Balea - kosmetyczny hit cudna kosnsyetcnja i zapach, cera mega gładka i nawilżona przez długi czas.
✨️ Odżywka proteinowa do włosów suchych i zniszczonych, Tołpa - miniaturka. Świetnie mi się sprawdziła, odżywiała włosy, które po jego uzyciu były gładkie i lsniace. Chętnie sięgnę po pełnowymiarowy produkt.
✨️ Maska do twarzy na tkaninie z mlekiem migdalowym I kwasem hialuronowym, Nutri-Bimb, Garnier - o jak ta maseczka zrobiła dobrze mojej cerze. Naprawdę super produkt. Cera była mega odżywiona i nawilżona. Pozostało mi po niej sporo esencji która wklepalam kilka razy w twarz zamiast serum. No cudo!
✨️ Peeling do twarzy, Papaja i żeń-szeń Orientana - próbka. Spodobał mi się ten produkt, zarówno kosnstencja jak i działanie. Chętnie sięgnę po więcej.
✨️ Maska do twarzy na tkaninie Fresh Start, Be Beauty - ten produkt niestety mnie rozczarował. Podrażnił skórę szczypal. Nie wytrzymałam ani 10 minut z nim. : (
✨️ Maska na tkaninie, Syn-ake, Baroness- fajna maska z zestawu 7 masek na każdy dzień tygodnia.
✨️ Maska na tkaninie, Collagen Baroness - co do tej maski miałam duże oczekiwania, które niestety nie miały pokrycia w rzeczywistości za dużo esencji spływającej po szyi, źle się dopasowywała do twarzy i odklejała w wielu miejscach...
✨️ Maska do twarzy, Red Ginseng Baroness - ta maska akurat mi się fajnie sprawdziła. Cera była nawilżona i świeża. Zapach trochę dziwny.
✨️ Krem do twarzy, Nudmusses - próbka. Ten kremik bardzo mi się spodobał, cera była nawilżona, nadawał się również pod makijaz, nie ciasteczkowal.
✨️ Mus do ciała, antycellulitowy Ananasowy trening skory, Ziaja - fajny lekki napinający i ujedrniajacy skórę. Ładny, ananasowy zapach, troszkę sztuczny ale mi się podobał.

Pozostałe produkty również na duży plus, ale brakuje mi już znaków do szczegółowych opisów Resztę znajdziecie w chmurkach

Zobacz post

Selfie Project Nawilżająca maseczka na tkaninie, Hydrating, #LuckySeal

Selfie Project Hydrating Sheet Mask.
Maseczkę kupiłam za 4 zł i to na całe szczęście, że tak tanio, bo jestem zawiedziona.
Płachta cienką, ładny print i dobrze dopasowuje się do twarzy. Jednak już po otwarciu poczułam zapach alkoholu, co bardzo mi się nie spodobało. Mimo to nałożyłam ją i po jakiś 5 minutach pod oczami i wokół nosa zaczęła mnie bardzo piec skóra także maseczka wyglądała w koszu. Czy dobrze nawilża? Nie wiem. Na pewno więcej jej nie kupię.

Zobacz post

Selfie Project Maska do twarzy na tkaninie, Nawilżająca, #Lucky Seal

☆ Maska do twarzy na tkaninie, #LuckySeal, Selfie Project.

Maskę kupilam niedawno w Rossmannie dzięki upolowanemu voucherowi, mialam już inne maski tej marki wiec stwierdziłam, że chętnie wyprobuje. Maseczka umieszczona jest na cieniutkiej tkaninie ze sliczna, bletkitna grafika foki. Baaardzo mi sie ta grafika spodobala i nie tylko mnie! Corka miala ubaw po pachy. Maska byla dobrze nasaczona esencją - według mnie nie było jej ani za dużo ani za mało, tak w sam raz. Świetnie dopasowała się do twarzy, wszystkie otwory były na swoim miejscu jednak odniosłam wrażenie że są one troszkę za małe, również cala maska mogłaby być troszkę większą. Jedynie w okolicach nosa delikatnie odstawała, ale już się do tego przyzwyczaiłam w tego typu produktach. W trakcie jej aplikacji odczułam delikatne szczypanie w okolicach oczu - niestety podobnie jak w przypadku pozostałych masek tej marki. Ponadto szybko wyschła, a po jej ściągnięciu nie zostało zbyt wiele esencji do jej wklepania w skórę. Odniosłam również wrażenie że trochę śmierdzi mimo że przy jej nałożeniu pachniała całkiem przyjemnie. Dobrze że nakładałam później krem. Co do efektu obiecanego przez producenta to był on zadowalający - skóra była nawilżona i lekko rozświetlona. Czy bym ją jeszcze raz użyła? Chyba nie.

Zobacz post

Selfie Project Maska do twarzy na tkaninie, Nawilżająca, #Lucky Seal

Będąc na małych zakupach gdzie szukałam produktów, które mogę wysłać Clouders w listach zauważyłam ciekawa maseczkę do twarzy w płacie z grafikiem foczki. Strasznie mi się podobała! Była to maska nawilżająca - pomyślałam sobie ,,wspaniale akurat przez tą zimę zrobiła mi się bardzo sucha skora". Zacznijmy od tego, że maseczkę było bardzo ciężko otworzyć I myślałam na początku, że ja uszkodziłam ale tak na szczęście się nie stało. Aplikacja na twarz była bardzo prosta, a tkanina odpowiednio nasączona o dziwo nie przesadnie. Zapach bardzo mi się nie podobał, później już nie było go czuć, może się do niego zdążyłam przyzwyczaić przez te 20 minut. Grafika okazała się świetna. ❤ Skóra po ściągnięciu była bardzo gładka, przyjemna, faktycznie nawilzona. Działa również na ilość sebum ba twarzy, a tego u mnie akurat pod dostatkiem. Twarz nie była ani trochę lepka, szybko się wszystko wchlonelo. Maseczka okazała się bardzo fajna. Polecam ja z całego serca w szczególności dla skóry normalnej/tłustej.

Zobacz post

Paczuszka od Ani

Paczuszka urodzinowa od @asobelga. 🎁
Ania podarowała mi piękna paczuszkę wypełnioną kosmetycznymi skarbami! Zdecydowana większość tych produktów to dla mnie nowość, a te które znam, czyli maseczkę i sól z Isany bardzo lubię! Z takich produktów w saszetce mam jeszcze maseczki do twarzy z Orfilame oraz Selfie Project oraz maskę do włosów z Oriflame. Ja nie mam za bardzo dostępu do kosmetyków tej marki, więc tym bardziej się cieszę że jest ich tu sporo i będę mogła je przetestować. Są dwa pełnowymiarowe kosmetyki z serii Love Nature - kokosowy krem do rąk i żel pod prysznic z masłem kakaowym i olejkiem kokosowym. Muszę przyznać, że zapachy są cudowne, słodkie, bardzo w moim guście. Ania dołożyła też dwa kosmetyki kolorowe - beżowy cień do powiek (taki neutralny produkt zawsze się przyda) oraz tusz do rzęs. Świetny jest też zestaw w postaci gumki scrunchie i opaski na oczy w tropikalnym wzorze, zapakowany w elegancki woreczek. Na pewno mi się przyda, ja sypiam o bardzo niestandardowych porach i czasami bez opaski jest ciężko. 😅 W paczce znalazłam też tasiemkę w wisienki, ja się bawię w scrapbooking więc na pewno się przyda, oraz dwa zapachowe tealighty. Jest też drewniana zawieszka z Grinchem - to mój ulubiony świąteczny film więc mega się cieszę! Już wisi na choince i na pewno będzie tam trafiać co roku. Jest też sporo słodyczy, idealnie na zimowe wieczory przed telewizorem.
Bardzo Ci Aniu dziękuje za paczkę, jest przepiękna! ❤️

Zobacz post

Selfie Project Maska do twarzy na tkaninie, Nawilżająca, #Lucky Seal

Selfi Project, maska na tkaninie, nawilżająca. Produkt jest w 100% wegański i zawiera 91% składników pochodzenia naturalnego. Zawiera w składzie olej migdałowy oraz algi.

Maska działa nawilżająco i ujędrniająco.
Pierwsze co przyciąga uwagę to urocza foczka, zarówno na tkaninie jak i na opakowaniu. Maska ma miły, przyjemny zapachu, ale wyczuwalny jest głównie na początku. Płachta jest cienka, dobrze nasączona i ładnie przylega.

Efekty? Całkiem fajne. Skóra jest widocznie nawilżona i gładka. Efekt utrzymuje się dość długo 😊. Myślę, że sięgnę po nią ponownie 😊.

Zobacz post

Maska nawilżająca na tkaninie # Lucky Seal Selfie Project

Maska na tkaninie Selfie Project Hydrating Sheet Mask #LuckySeal kupiłam jakiś czas temu w Rossmann. Jako, że lubię maski nietypowe, akurat bliżało się wesele, więc postanowiłam zrobić twarzy coś niecodziennego.
Było już póżno, ale nie maska musi być!
Maska ma typowe opakowanie zawierające 15ml. Front ma przepiękną szatę graficzną. Na opakowaniu są przeurocze trzy foczki koloru niebieskiego. Pod nazwą maski są takie napisy: #deep moisture, #radiance, #soft&smooth skin, #natural biodegradable fabric, #selfie look. Pod spodem jest napis sugerujący, że w esencji znajdziemy olej ze słodkich, migdałów i algi morskie. Tło utrzymane jest w jasno niebieskim kolorze. Na dole opakowania widać jest kobietę, która trzyma zabawną maskę na tkaninie z wizerunkiem foczki.
Maska na tkaninie ma nawilżać naszą skórę, rozświetlić, wygładzić. Producent obiecuje, że tkanina będzie dopasowana kształtu do twarzy. Zawarty w składzie esencji olej migdałowy podobno nawilża, nadaje jędrność, wzmocnienie bariery ochronnej. Algi morskie mają odpowiadać za regulację sebum oraz dodatkowo działanie przeciwzapalne.
Sposób użycia:
Oczyściłam skórę i nałożyłam maskę, w niektórych miejscach odstawała. Trzymałam na twarzy wg instrukcji producenta 15 minut. Po tym czasie zdjęłam oraz wmasowałam resztę. Bardzo szybko wszystko się wchłonęło.
Podczas wyciągania maski z opakowania, tkanina była bardzo mocno nasączona, dosłownie z niej kapało. Zapach nie każdemu może się spodobać, przypomina mi to zapach migdałów, dosyć sztuczny. W opakowaniu zostało trochę esencji. Na twarzy tkanina gdzieniegdzie odstawała, szczególnie przy brodzie, uchu. Moim zdaniem dawała uczucie zimna, i było mi od niej jeszcze bardziej zimno. W trakcie trzymania maski czułam mrowienie w okolicy nosa, ust. Po zdjęciu tkanina nie była jeszcze całkiem sucha, ale całkiem dużo jej się wchłonęło. Po zdjęciu maski miałam delikatnie zaczerwienione policzki. Na czole już nie było esencji. Jedynie musiałam ją wklepać na policzkach, Warstwa lepka pozostała, a skóra ściągnięta. Na następny dzień na skórze nie było już zaczerwienienia, a była gładka i trochę zmniejszyły mi się czerwone policzki, które mam zawsze. Nawilżenie chwilowe znikło. Odżywienie myślę, że utrzymywało się cały dzień. Wielki plusem maski jest przepiękna grafika. Chyba nie kupię ze względu na chłodzenie i pieczenie na twarzy.
.

Zobacz post
1