2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 14.09.2022 przez dastiina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Kozmetics - Olejek do ciała w mgiełce, Róża i Geranium

Paczuszka Halloweenowa od Justynki

Ostatnio dostałam list od Justynki, z którą wymieniamy się listami od zeszłej edycji świątecznych paczuszek. Tak bardzo się cieszę, że miałyśmy okazję poznać się bliżej, bo @dastiina stała mi się tak niesamowicie bliska, że wzruszam się na samą myśl i jestem tak bardzo za to wdzięczna. Mimo, że piszemy ze sobą prawie codziennie, to co jakiś czas wymieniamy się listami. Tę paczkę w zasadzie ciężko nazwać listem, bo paczka była ogromna i to co mnie kompletnie urzekło, to że została zrobiona w klimacie Halloween. Tyle tutaj serca, wszystkiego co lubię, a Justyna doskonale wie, że uwielbiam jesień i Halloween i podarowała mi tyle cudowności! Karton był zapakowany w różowy papier z myszką Minnie a kiedy go zerwałam aż oniemiałam! Cały był w pajęczynach! Pajęczyn było mnóstwo i na zewnątrz i w środku gdzie czekały na mnie same straszne rzeczy jak pająki, nietoperze, czy dynie w formie konfetti. Wszystko było oplecione i troszkę zeszło mi odpakowywanie, ale ileż ja miałam radości! Zarówno koperta, jak i list zostały jak zwykle cudownie ozdobione przez zdolną Justynkę! Oczywiście w klimacie Halloween! Przeczytałam go jednym tchem i już niedługo postaram się na niego odpisać!
W paczuszce znalazłam mięciutki Halloweenowy kocyk z Sin Say, z którym wiąże się zabawna historia. Do kompletu znalazłam też przemilutką podusię i obie rzeczy idealnie wpasują się w klimat naszej kanapy i wystroju. Do dekoracji dostałam ten ogromne pająki! Są przegenialne i jak tylko je zamontuję to pokażę wam efekt.
Z niekosmetycznych rzeczy znalazła się tutaj piękna drewniana zakładka La Luna, którą Justyna miałam podwójnie i jedną mi podarowała. Jest naprawdę przepiękna! I dostałam też przepiękny magnesik z Trójmiasta! Jest cudowny i oczywiście powędruje na lodówkę.
Pozostała część paczuszki to oczywiście kosmetyki! Wszystko jest dla mnie nowością i nie obyło się tutaj bez łez wzruszenia. Justyna oddała mi dwa kosmetyki, które u niej zalegały, a ja bardzo chętnie je przetestuję. Pierwszy to olejek do ciała w mgiełce Rose & Geranium od Kozmetics. Ja uwielbiam olejki do ciała na jesień i zimę, a w tym roku tak się złożyło, że żadnego jeszcze nie kupiłam, więc będę testować to cudo. Drugi produkt to paletka cieni do powiek w kształcie kryształka Diamond Bright od Makeup Revolution. Jestem oczarowana tymi cieniami, bo są tak cudownie błyszczące, że brak mi słów. Już kolorystycznie mam kilku ulubieńców. Kosmetyk, który kupiła dla mnie Justynka i totalnie powalił mnie na kolana to rozświetlacz od Makeup Revolution w wersji Eye Scream. Ma opakowanie w kształcie wyłupiastego, przekrwionego oka, które wykonane jest z miękkiej gąbki! Normalnie petarda! Sam rozświetlacz jest pięknie wypiekany i ma bardzo jasny, wręcz lodowy kolor i pięknie połyskuje. Kocham rozświetlacze, ich nigdy dosyć, a w takim odcieniu jeszcze nie miałam i w dodatku takie opakowanie, że szczęka opada! To jednak nie koniec Halloweenowych kosmetyków, bo w paczuszce znalazłam jeszcze balsam do ciała w wersji zapachowej Marshmallow i jest to edycja Halloweenowa z kotkiem Pusheen, który tutaj na grafice jest w kształcie duszka. No ten balsam pachnie obłędnie i jest to zapach typowych pianek, które ja kocham dodawać do gorącej czekolady. Jestem nim totalnie oczarowana, a pierwsze wrażenie zrobił na mnie wow, bo skóra po nim jest bardzo mięciutka. Został on wyprodukowany przez firmę Marion. Z kolekcji Halloween, ale już z wersji Pumpkin Pie znalazłam uroczą maskę do twarzy w płachcie z Pusheenem siedzącym w dyni. Jest to nawilżająca maska w płachcie z ekstraktem z dyni i betainą. I na grafice z tyłu jest pokazany płat, który ma cudowny nadruk i już nie mogę się jej doczekać. Ostatni kosmetyk to Hydrożelowe płatki pod oczy w kształcie chmurek Mają one działanie wygładzające i zawierają ekstrakt z bzu oraz niacynamid. Paczka wywołała u mnie całą falę pozytywnych emocji i bardzo poprawiła mi humor tego dnia. Jestem oczarowana i wzruszona zawartością i z radością zabieram się za testy. A Justynce jeszcze raz dziękuję za tak piękną paczuszkę od serca.

Zobacz post

Kozmetics olejek w mgielce

Kozmetics - Olejek do ciała w mgiełce - Róża i Geranium
Olejek do ciała, który idealnie pielęgnuje moją skórę tuż po suchym szczotkowaniu ciała.
Kupiłam go w Krem de la krem z polecenia Madzi. 😍
Nie żałuję, że skusiłam się na ten kosmetyk.
Na pewno wyróżnia go aplikacja za pomocą atomizera mgiełki, co mnie mocno zaintrygowało i skusiło na zakup.
No i jeśli chodzi o tą mgiełkę - to najlepiej psikać gdzieś gdzie nie boimy się zabrudzić powierzchni, bo można przypadkiem olejek psikać na ścianę czy ubranie. 🫣
Mimo to jestem zadowolona z tej aplikacji kosmetyku, jest to na pewno wygodne i najczęściej olejek stosuję właśnie w łazience, po kąpieli, po kilkunastominutowym masowaniu skóry szczotką.
Olejek ma fantastyczny zapach, pachnie geranium oraz różą - to połączenie zapachów bardzo mi odpowiada, nie jest mocny, ale pozostający na naszej skórze jakiś czas.
Olejek jak to tego typu produkt jest lekko tłusty, ale o dziwo nie zostawia lepkiej warstwy na skórze, tylko taką leciutką, pielęgnującą.
Bardzo dobrze nawilża skórę, odżywia ją i dodaje jej jędrności.
Olejku można używać też na mokre ciało, tuż po kąpieli czy prysznicu.
Działa na skórę też regenerująco. 😍

Zobacz post

Krem de la krem zamowienie

Moje nowe zamówienie z Krem de la krem.
Ogólnie szukałam prezentu urodzinowego, ale przy okazji - kupiłam dość sporo produktów dla siebie - to tak nie miało wyglądać.
Jak zwykle Madzia włożyła sporo serca w zapakowanie paczki, wszystko super zabezpieczone.
Nie zabrakło słodkości - kilku cukierasków (zamiast krówek, bo Madzia czeka na dostawę) no i co mnie zszokowało - ilość próbek, aż siedem sztuk + próbka herbatki YogiTea w wersji Nature Balance.

Jeśli chodzi o próbki to znalazłam w paczce:
Eeny Meeny - żel do mycia niskopieniący.
Clochee - Anti-Wrinkle Day Cream z olejkiem jojoba i czerwonymi algami.
Nature Queen - Serum nawilżająco-witaminowe z hialuronianem sodu i koprem morskim.
Nature Queen - Regenerujący krem do twarzy z różą mosqueta i szafranem - tą próbkę już testowałam i była super, także ciesze się na kolejne testy.
Resibo - GLOW - Rozświetlający krem do twarzy.
Veoli - Drop of Perfection - Wygładzająco-kryjący krem BB - 2.0 W - Vanilla.
Veoli - Drop of Perfection - Wygładzająco-kryjący krem BB - 1.5 N - Ivory.

Na prezent zdecydowałam się na zakup:
LaQ - Masło do twarzy - Kozioł z Poznania.
Resibo - Krem do rąk - Happy Hands Drzewo Sandałowe & Wanilia.
Mam nadzieję, że osoba obdarowana będzie z tych dwóch produktów zadowolona.

Dla mnie skusiłam się na sporo perełek, a mianowicie:
LaQ - Peelingujący mus do mycia twarzy. Kolejne opakowanie, bo KOCHAM ten peeling do twarzy. Po pierwsze opakowania tej marki przyciągają wzrok, po drugie zapach, po trzecie konsystencja, po czwarte - działanie. Wszystko tutaj zdecydowanie na plus. Peeling jest przyjemny w konsystencji, delikatnie pachnie melonem. Doskonale złuszcza i wygładza. Z resztą recenzję tego kosmetyku znaleźć możecie w tej chmurce. ---> https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/peelingi/969827-laq-mus-do-mycia-twarzy-peelingujacy/
Bydgoska Wytwórnia Mydła - Sól do kąpieli - Ziołowe Love. Jako maniaczka kąpieli - musiałam kupić. Poza tym dla mnie nowość!
Bydgoska Wytwórnia Mydła - Sól do kąpieli - Ciao Amore. Jak wyżej - kocham długie, relaksujące kąpiele.
SISI&ME - Świeca sojowa - Pumpkin Pie - JEJKU! Jak ona bosko pachnie.
Krem de la krem - Szczotka do masażu ciała. Chcę zacząć regularnie masować swoją pomarańczową skórkę - czy to mi się uda? - Zobaczymy!
Kozmetics - Olejek do ciała w mgiełce - Róża&Geranium. Z polecenia Madzi do nawilżenia ciała po masażu szczotką. Poza tym - ciekawi mnie sama aplikacja olejku w formie mgiełki.

Czeka mnie ogrom testów, z resztą nie tylko mnie.
Jestem ciekawa jak sprawdzą się kosmetyki u osoby, której podaruję prezent, no i sama jestem ciekawa czy wśród mojego zamówienia znajdę nowe perełki?


P.S - Cukiereczki były smaczne.

Zobacz post
1