1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 05.08.2022 przez SylwiaSMS

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Alter Ego Italy - Tonik do skóry głowy, Energizing Intensive Tonic

Zestaw na wypadające włosy!

Chciałabym Wam przedstawić mój ZESTAW DO ZADAŃ SPECJALNYCH
Mam półdługie włosy, przetłuszczające się u nasady, suche na końcach, delikatne, cienkie, farbowane na blond, zaczynające się przerzedzać z racji wieku
Ponieważ ostatnimi czasy włosy nieco bardziej zaczęły mi wypadać, zauważyłam pogorszenie ich kondycji, postanowiłam coś z tym zrobić.
Zakupiłam bardzo dobry szampon apteczny Hair Cure, Ultimate Nourishment Shampoo.
Przetestowałam wiele różnych szamponów hamujących wypadanie włosów, z różnym skutkiem, ale mogę stwierdzić jedno, że ten naprawdę działa!
Zanim go kupiłam zapoznałam się z opiniami i składem, to wszystko robi wrażenie!
Produkt cechuje najwyższa jakość składników, potwierdzona certyfikatami 10 FREE oraz EWG GREEN GRADE 2 – gwarantującymi czysty skład bez parabenów, silikonów oraz innych składników szkodliwych.
Szampon zawiera 17 aktywnych nanocząsteczek, w tym prozdrowotny peptyd biomimetyczny.
Włosy przestały wypadać, pojawiło się sporo baby hair, po umyciu włosy są domyte, nie puszą się, szampon nie wysusza też moich suchych końcówek.
Produkt jest wydajny (przy codziennym stosowaniu i myciu dwa razy -opakowanie wystarczyło na ok. 2 miesiące) , przyjemnie pachnie, dobrze się pieni.
Jedynie dozowanie mogłoby być z pompką, trzeba uważać przy nakładaniu, żeby za dużo się nie wylało. Szampon nie jest bardzo gęsty, raczej konsystencja półpłynna.
Urzekła mnie jeszcze obietnica producenta, że szamponu można używać cały rok, przy czym jego odstawienie nie skutkuje efektem jo-jo i nie osłabia włosów, ale o tym będę mogła się przekonać za jakiś czas
Na tę chwilę nie znam lepszego szamponu, na tego typu problemy.

Kolejnym produktem do kompletu był Alter Ego Italy, Scalp Ritual, Energizing Intensive Tonic.
Tonik zaskoczył mnie już po pierwszym użyciu! Po pierwsze tym, że dość szybko przetłuścił włosy, a po drugie, że już po tym pierwszym zastosowaniu zauważyłam, że włosów wypada mniej!!! Okazało się, że przetłuszczające włosy po zastosowaniu spowodowane były tym, że zapomniałam dobrze wstrząsnąć preparatem!!!Po drugim i kolejnych razach włosy dosłownie przestały wypadać. Przy myciu, czy rozczesywaniu są to teraz pojedyncze sztuki!!! Tonik stosuję kolejny miesiąc, używając go co drugie mycie.
Sama konsystencja kosmetyku jest dość rzadka, trzeba uważać, żeby nie polać wszystkiego dookoła i żeby nie spływał tam, gdzie nie chcemy. Tonik po zastosowaniu przez paręnaście minut piecze i to dość intensywnie!!! Pachnie ziołowo, ale ten zapach nie zostaje na długo. Produkt jest wydajny. Jeśli ktoś ma problemy z wypadającymi włosami to gorąco polecam. Mnie pomógł!!!

Żeby dobrze wetrzeć tonik lub wcierki i wykonać masaż zakupiłam masażer-grabki firmy Loczek.
Masażer stał się nieodzownym elementem tego zabiegu. Z pozoru zbędny gadżet jest teraz niezastąpiony. Masuję skórę głowy codziennie, nawet, gdy nie stosuję żadnej wcierki, toniku. To jest po prostu przyjemne i przy regularnym używaniu widoczne są efekty w postaci mniejszej ilości wypadających włosów oraz pojawienia się baby hair. Pewnie to również efekt zastosowanych wcierek, toników, ale zanim zakupiłam masażer, robiłam to po prostu palcami, co kończyło się zwykle szybkim wtarciem i koniec, a jak wiadomo skóra głowy i włosy bardzo lubią masaże oraz stanie na głowie (lub pozycje odwrócone) dzięki temu dochodzi do ukrwienia skóry głowy
Masażer jest bardzo wygodny w użytkowaniu, kuleczki nie wciągają włosów, nie plączą, nie wyrywają.

Totalnym strzałem w 10-tkę okazał się też turban od Ewy Schmitt.
Zawsze uważałam, że tego typu gadżety są zbędne i tradycyjnie zawijałam włosy po umyciu w ręcznik. Ponieważ mam włosy półdługie, to musiał to być większy ręcznik, który nieraz się odwijał, był ciężki i naciągał włosy, a wiem, że im to nie służy.
Turban od Ewy Schmitt jest puszysty, delikatny, dobrze pochłania wodę. Ma zapięcie na guzik, przez co trzyma się idealnie na włosach i nie naciąga ich. Ma się wrażenie, że włosy zostały otulone puszystą, lekką "chmurką".
Dla mnie posiada jeszcze jeden atut, a mianowicie zajmuje mało miejsca, przez co można go wszędzie ze sobą zabierać, jak się gdzieś wyjeżdża!
Polecam Wam ten gadżet, zobaczycie spodoba się !
p.s moja córka na początku bardzo ze mnie się śmiała..., zakupiłam i Jej! Przyznała, że to najfajniejszy gadżet, jaki do tej pory miała!

Jedynie z czego nie jestem do końca zadowolona, to czepek, też od Ewy Schmitt.
Sama nie wiem, co mi do końca w nim nie pasuje, ale chyba wolę moją wypróbowaną, starą metodę, a mianowicie: jednorazowy czepek foliowy, a na to czapka (mam jedną przeznaczoną)...

Zobacz post
1