4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 26.07.2018 przez dastiina

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Aussie - Miracle Nourish, Odżywka do włosów, Odżywcza

Aussie Miracle Nourish, Odżywka do włosów, Odżywcza

Stare, dobre Aussie... Aktualnie już ciężko zdobyć tę konkretną wersję odżywki- Aussie ma już nowe szaty graficzne, wiele się zmieniło. Odżywka jest u mnie już długo. Używam jej rzadko, ale bardzo lubię po nią sięgać. Ma kiepski skład, ale- nie wiem jak to robi- sprawia że moje włosy są po niej lśniące, dobrze się rozczesują, wyglądają na bardzo zdrowe, gładkie i nawilżone. Do tego pachnie nieziemsko! Ten zapach to prześliczne połączenie gumy balonowej i brzoskwini, coś wspaniałego. Zaskoczyła mnie również jej barwa- jak możecie zobaczyć na filmiku odżywka jest błękitna. Jest to taki mleczny błękit, totalnie nie spodziewałam się takiego koloru.
Ogromnym plusem jest trwałość zapachu- włosy jeszcze długo po jej użyciu pachną słodko.

Zobacz post

Szampon i odżywka test

Zestaw do pielęgnacji włosów jaki testuje dzięki wizaż. Marka dla mnie totalna nowość, a kosmetyki świetnie odżywiają włosy. Zestaw świetnie współgra ze sobą uzupełniając się wzajemnie. Szampon dobrze się pieni i odświeża włosy. Odżywka nadaje włosom gładkości delikatności oraz ułatwia rozczesywanie włosów.

Zobacz post

Aussie Miracle Nourish, Odżywka do włosów, Odżywcza

całkiem ciekawa
Konsystencja jest zdecydowanie gęstsza niż w standardowych masek.
Skład trochę za długi, ale zapach odrobinę rekompensuje ten stan rzeczy. Pachnie na prawdę pięknie, słodko..
Produkt jest wydajny. Dobrze nawilża i i ułatwia rozczesywanie.Włosy po spłukaniu maski były miękkie, po wyschnięciu były bardzo wygładzone i lśniące, nie puszyły się przy wilgoci na dworze.

Zobacz post

-

AUSSIE - Miracle Nourish - odżywka do włosów
Był już szampon to czas na odżywkę do włosów z tej samej serii.
Kolejny produkt, który mnie zachwycił i z którego jestem baaaardzo zadowolona.
Tak jak i szampon mieści się w butelce w lekko kremowym kolorze o pojemności 300ml.
Zgrabna, mała i na samej górze przyozdobiona tłoczonymi kangurami, które są logiem marki Aussie.
Jak szampon zamykana na fioletową nakrętkę - którą można odkręcić, albo nacisnąć i wtedy możemy wydostać odpowiednią ilość kosmetyku.
Odżywka ma brzoskwiniowo-perłowy kolor w konsystencji jest bardzo gęsta - inna niż dotychczasowe odzywki które poznałam.
Łatwo jednak rozprowadza się ją na kosmykach i łatwo się ją z nich spłukuje.
Odżywka ma słodki, owocowy (dla mnie brzoskwiniowy) zapach z nutką migdałowego aromatu i orzeźwiającego eukaliptusa.
Kosmetyk nie obciąża włosów co jest jego sporym atutem.
Włosy po użyciu produktu nie są "ulizane", a wyglądają na bardziej miękkie i zwiększają swoją objętość.
Także zostają mocno nawilżone, zregenerowane i odświeżone.
Są niezwykle miękkie w dotyku niczym aksamit.
Pięknie lśnią i super się układają.
Łatwo się także je rozczesuje.
Przyjemny zapach kosmetyku zostaje na naszych włosach także dość długi czas.
Tak jak szampon jest to produkt "do włosów, które trzeba nakarmić miłością" - tak zakochałam się, a raczej moje włosy pokochały Aussie - motto idealne.

Zobacz post
1