2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Rozświetlacz w kremie dzięki zawartości cennych olejów i maseł nada skórze promiennego, a zarazem delikatnego blasku, wprowadzi świeżość i zlikwiduje efekt zmęczenia.
Lekka, kremowa konsystencja wzbogacona została w mieszankę perłowych drobinek w szampańskim kolorze, które mieniąc się idealnie rozświetlą cerę. Uniwersalna formuła sprawia, że rozświetlacz znakomicie podkreśli koloryt każdej s ...

Rozświetlacz w kremie dzięki zawartości cennych olejów i maseł nada skórze promiennego, a zarazem delikatnego blasku, wprowadzi świeżość i zlikwiduje efekt zmęczenia.
Lekka, kremowa konsystencja ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 31.05.2022 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Dolina Czeremchy - Rozświetlacz do twarzy w kremie

Dolina Czeremchy Rozświetlacz do twarzy w kremie
wenkka
wenkka

To mój pierwszy rozświetlacz w kremie i przyznaję, że polubiliśmy się! Rozświetlacz jest w szklanym opakowaniu. Uważam, że małą wadą tego opakowania jest to, że słoik ma dość wąski otwór. Ja sobie radzę pędzlem do rozświetlacza, ale zastanawiam się, czy bliżej denka nie będzie to utrudnione. Konsystencja jest bardzo przyjemna, już niewielka ilość produktu pozwala na widoczną aplikację. Rozświetlenie jest widoczne, ale nie jest kiczowate. Pięknie mieni się na twarzy. Rozświetlacz ma dobrą trwałość.


Dolina Czeremchy Rozświetlacz do twarzy w kremie

Rozświetlacz w kremie od Doli Czeremchy jest moim nowym odkryciem. Kupiłam go w kremdelakrem. Produkt zamknięty jest w szklanym słoiczku o pojemności 15 ml.
Jest bardzo mocno napigmentowany, bardzo łatwo się go rozprowadza po skórze. Rozświetlacz pięknie wyglada na skórze i mieni się.
Wystarczy wziąć go naprawdę malutko a efekt jest powalający.

Zobacz post

Dolina Czeremchy Rozświetlacz do twarzy w kremie

Dolina Czeremchy
Rozświetlacz do twarzy w kremie

Kolejny produkt z ostatniogo swopa - rozświetlacz w kremie! Bardzo lubię produkty w niestandardowej formie, więc rozświetlacz w kremie zwrócilł moją uwagę od razu.

Rozświetlacz jest w szklanym słoiczku. Za minus uważam to, że opakowanie jest stosunkowo wąskie, więc myślę, że nabieranie produktu bliżej denka będzie utrudnione. Aktualnie radzę sobie dzięki pędzlowi do rozświetlacza i jest okej, ale korzystam z mniejszego pędzla. Większy raczej by się nie zmieścił do opakowania.

W skład produktu wchodzi m.in. masło shea, masło mano, wosk pszczeli, a także pigment perłowy, któremu zawdzięczamy rozświetlenie. Błysk jest w kolorze szampańskim, nie jest zbyt ciepły, więc dopasuje się do różnego kolorytu cery. Drobinki nie są kiczowate, a rozświetlenie wyglądda bardzo elegancko. W dodatku można je stopniować i wzmacniać efekt. Bardzo ładnie mieni się w promieniach słońca.

Myślę, że warto przetestować.

Zobacz post

Zakupy kosmetyczne w Krem de la krem

Tak się prezentuje moje ostatnie zamówienie z Krem de la krem. Akurat skończył mi się puder, a w sklepie pojawił się nowy rozświetlacz, który mnie zachwycił, więc nie mogłam oprzeć się zakupom. Początkowo chciałam kupić puder Kolorove, ale niestety kiedy weszłam na stronę był niedostępny, a że poprzedni się skończył, więc postanowiłam zamówić inny. Wybrałam Sypki puder satynowy All Set Powder Satin marki Lumileve. Ta marka również bardzo mnie ciekawiła, więc wskoczył do koszyka. Jego regularna cena to 67,90 zł i jest to najdroższy puder jaki będę miała okazję testować, a w dodatku naturalny. Nie ukrywam, że pokładam w nim duże nadzieje. Kolejny produkt, któemu absolutnie nie mogłam się oprzeć to nowość marki Dolina Czeremchy i rozświetlacz w kremie. Zakochałam się w tym słodkim opakowaniu, a rozświetlacz to jest istna petarda, jeśli chodzi o kolor i drobinki! Kosztował 32 zł za 15 ml i już spotykam się z opiniami, że jest bardzo podobny do dość drogiego rozświetlacza marki Fridge, więc jestem bardzo ciekawa. Produkt, który również był na mojej zakupowej liście maska do włosów zniszczonych z linii Boost myhair od Yope. Ta seria podbija szybko internety, ale przyznam szczerze, że zapachem jestem niesamowicie zawiedziona. Pachnie bardzo męsko i ciężko i przyznam, że liczę, że nie będzie się trzymał długo na włosach, bo o ile lubię jak mężczyzna pachnie pięknymi perfumami, tak ja męskich zapachów na sobie nie lubię. Maska kosztowała 29,90 zł. Kupiłam jeszcze szpatułkę do nakładania kremów i tym razem zdecydowałam się na markę Easy Livin. Wybrałam wersję z kwarcem różowym do masażu okolic oczu. Niestety poprzednia szklana szpatułka mi się roztrzaskała, więc postanowiłam zainwestować 35 zł w coś bardziej trwałego. Akurat była akcja, która polegała na tym, że do dowolnego zakupu tej marki w gratisie był masażer w kształcie bańki do twarzy tej marki i udało mi się załapać. Do koszyka wpadły też kremowe, wakacyjne naklejki! Dostałam również dwie próbki do testowania i pierwsza to krem BB z serii Glow marki Resibo. Co prawda dostałam w kolorze Light Beige i boję się, że będzie za jasny, ale spróbuję. Druga próbka, to marka, którą co raz bardziej zaczynam się interesować, a mianowicie Eeny Meeny i krem wygładzająco-napinający pod oczy. Pomijając zapach maski z zakupów jestem bardzo zadowolona. Wszystko jak zwykle przyszło pięknie zapakowane z pysznymi kremowymi krówkami.

Zobacz post
1