1 na 1 Użytkowniczkę poleca


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 31.05.2022 przez gilgotka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Lumileve - Puder do twarzy, All Set Powder Satin, Sypki, Satynowy

Lumileve Puder do twarzy, All Set Powder Satin, Sypki, Satynowy

Puder do twarzy All Set Powder Satin marki Lumileve, kupiłam jakiś czas temu w Krem de la krem i już całkowicie zdenkowałam, więc przyszła pora na recenzję. To wegański i drobno zmielony puder, który ma nam dawać satynowo-rozświetlające wykończenie. Co ważne, ten produkt jest transparentny więc dopasuje się do każdego rodzaju cery. Produkt można używać również pod oczami, co jest ważne, bo skóra w tych miejscu jest delikatniejsza. W składzie znajdizemy między innymi mikę, która słynie ze swoich właściwości rozświetlających przez co nasza skóra w efekcie powinna odzyskać zdrowy blask i wyglądać na bardziej wypoczętą. Obecna jest również krzemionka odpowiedzialna za pochłanianie nadmiaru sebum i wygładzanie naszej skóry. Produkt jest sypki i można go nakładać zarówno pędzlem, jak i gąbeczką. Ja nakładałam go zawsze puchatym pędzlem i wykorzystywałam go zarówno na podkłady, jak i na kremy CC. W opakowaniu mamy 12 g produktu i jest to produkt pełnowymiarowy, który mi starczył przy malowaniu się średnio 3-4 razy w tygodniu na kilka miesięcy. Nie od razu się z nim polubiłam, ale okazało się, że to nie wina produktu tylko pędzla słabej jakości. Gdy tylko zmieniłam na lepszą wersję puder od razu lepiej się nakładał. Niestety wcześniejszy źle go nanosił i w jednych miejscach miałam go widocznie więcej, a w innych mniej i to mnie irytowało. Przy dobrym pędzlu produkt nakładał się równomiernie i bardzo szybko stapiał ze skórą. Pomagał w wyrównywaniu kolorytu i faktycznie dawał satynowe wykończenie z delikatnym, blaskiem. Skóra wyglądała faktycznie promiennie i na bardziej wypoczętą. Nakładałam go też pod oczy i nie wywołał u mnie żadnych podrażnień ani ta ani na reszcie twarzy. Buzia była wygładzona, zmatowiona, ponieważ zbierał nadmiar sebum, ale jednocześnie nie była sucha. Ten efekt, który dawał był bardzo naturalny przez co puder moim zdaniem jest bardziej naturalny. Mam cerę normalną, ale przy okazji okresu lubiła się bardziej przetłuszczać i wtedy faktycznie były konieczne poprawki. Tak bardzo rzadko sięgałam po niego ponownie w ciągu dnia, chyba, że dzień faktycznie był gorący i mimo wszystko skóra po prostu się pociła. W moim odczuciu nie wyświecał się jakoś bardzo szybko i tak jak na przykład zimą, kiedy powietrze było suche spokojnie dawał radę cały dzień, choć wiadomo, że drobne poprawki przed jakimiś wyjściami się zdarzały, żeby ta buzia faktycznie wyglądała nieskazitelnie. Według mnie bardzo fajny puder, dający naturalne wykończenie z odrobiną blasku. Wizualnie buzia jest promienna i wygładzona, a mi przyjemnie się z niego korzystało, kiedy nakładałam go odpowiednim pędzlem. Używałam takiego mocno puchatego i uważam, że to był dobry duet. Podsumowując jestem z niego zadowolona i cieszę się, że miałam okazję go używać. Cena pełnowymiarowego produktu na stronie producenta to 74,97 zł natomiast dostępny jest jeszcze w wersji mniejszej 6 g za 44,97 zł. Jest to więc fajna opcja żeby przetestować produkt w niższej cenie. Dodam jeszcze tylko, że kosmetyk ma piękny zapach. Jest on typowo pudrowy, ale w moim odczuciu lekko perfumowany i bardzo przyjemny dla nosa. Z dodatkowych informacji warto wiedzieć, że produkt został stworzony przez polską markę w Kielcach.

Zobacz post

Zakupy kosmetyczne w Krem de la krem

Tak się prezentuje moje ostatnie zamówienie z Krem de la krem. Akurat skończył mi się puder, a w sklepie pojawił się nowy rozświetlacz, który mnie zachwycił, więc nie mogłam oprzeć się zakupom. Początkowo chciałam kupić puder Kolorove, ale niestety kiedy weszłam na stronę był niedostępny, a że poprzedni się skończył, więc postanowiłam zamówić inny. Wybrałam Sypki puder satynowy All Set Powder Satin marki Lumileve. Ta marka również bardzo mnie ciekawiła, więc wskoczył do koszyka. Jego regularna cena to 67,90 zł i jest to najdroższy puder jaki będę miała okazję testować, a w dodatku naturalny. Nie ukrywam, że pokładam w nim duże nadzieje. Kolejny produkt, któemu absolutnie nie mogłam się oprzeć to nowość marki Dolina Czeremchy i rozświetlacz w kremie. Zakochałam się w tym słodkim opakowaniu, a rozświetlacz to jest istna petarda, jeśli chodzi o kolor i drobinki! Kosztował 32 zł za 15 ml i już spotykam się z opiniami, że jest bardzo podobny do dość drogiego rozświetlacza marki Fridge, więc jestem bardzo ciekawa. Produkt, który również był na mojej zakupowej liście maska do włosów zniszczonych z linii Boost myhair od Yope. Ta seria podbija szybko internety, ale przyznam szczerze, że zapachem jestem niesamowicie zawiedziona. Pachnie bardzo męsko i ciężko i przyznam, że liczę, że nie będzie się trzymał długo na włosach, bo o ile lubię jak mężczyzna pachnie pięknymi perfumami, tak ja męskich zapachów na sobie nie lubię. Maska kosztowała 29,90 zł. Kupiłam jeszcze szpatułkę do nakładania kremów i tym razem zdecydowałam się na markę Easy Livin. Wybrałam wersję z kwarcem różowym do masażu okolic oczu. Niestety poprzednia szklana szpatułka mi się roztrzaskała, więc postanowiłam zainwestować 35 zł w coś bardziej trwałego. Akurat była akcja, która polegała na tym, że do dowolnego zakupu tej marki w gratisie był masażer w kształcie bańki do twarzy tej marki i udało mi się załapać. Do koszyka wpadły też kremowe, wakacyjne naklejki! Dostałam również dwie próbki do testowania i pierwsza to krem BB z serii Glow marki Resibo. Co prawda dostałam w kolorze Light Beige i boję się, że będzie za jasny, ale spróbuję. Druga próbka, to marka, którą co raz bardziej zaczynam się interesować, a mianowicie Eeny Meeny i krem wygładzająco-napinający pod oczy. Pomijając zapach maski z zakupów jestem bardzo zadowolona. Wszystko jak zwykle przyszło pięknie zapakowane z pysznymi kremowymi krówkami.

Zobacz post
1