2 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 21.04.2022 przez Anuusiaczeek

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Anna Flora - Peeling do twarzy i ciała, Z nasion, Aroniowe Pobudzenie

Anna Flora Peeling do twarzy i ciała, Z nasion, Aroniowe Pobudzenie

Anna Flora, peeling z nasion aroniowe pobudzenie. Ten kosmetyk miałam w wygranym swopie od Anna Flora. Bardzo lubię sypkie peelingi do ciała np.kawowe, ale ten totalnie mi się nie sprawdził. Produkt miał 50 gram pojemności i papierowe opakowania na zatrzask. Niestety kosmetyk nie spełnił swojej roli. W moim przypadku ile bym go nie nałożyła to w ogóle nie złuszczal ciała. Czy bym go nałożyła czy nie efekt był taki sam, na sucho czy na mokro. Dodatkowo strasznie brudzi wannę. Jestem na nie, dla mnie ten produkt to po prostu niewypał.

Zobacz post

Anna Flora Peeling do twarzy i ciała, Z nasion, Aroniowe Pobudzenie

ANNA FLORA
Peeling z nasion aroniowe pobudzenie

Saszetka 50g wchodziła w skład Zestawu Roślinna Pielęgnacja. Wygrałam go jeszcze w kwietniu w swopie. Długo mi zeszło nad tą Paczuszką; mieściła dla mnie same nowości i po raz pierwszy spotkałam się z Anna Flora w moim kosmetycznym życiu. Musiałam się więc bacznie jej przyjrzeć.

Na początku zaznaczę, że był to jedyny produkt (z trzech) który miał długą datę ważności. O tym już pisałam i nie będę się powtarzać, w każdym razie to mnie skutecznie odstraszyło od ekspresowych testów...

Peeling to taka granatowo- czarna ekipa zmielonych pestek aronii, które w składzie zawierają między innymi: molibden, miedź, bor, jod, witaminę C i E. Saszetka mieści grube kawałeczki rośliny, które są idealne do zdzierania naskórka. Zapach jest specyficzny, raczej nie każdemu się spodoba. Mam to szczęście, że mnie on nie przeszkadzał.

𝘾𝙄𝘼Ł𝙊:
Używałam go na wilgotnej skórze tradycyjnie jak zwykły peeling, ale i w kąpieli.
Wystarczy go niewiele na raz; okazał się więc być bardzo wydajny. Dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem. Skóra po nim jest zaczerwieniona, lecz nie ma się co dziwić, bo drobiny mocno oddziałowują na ciało. Skóra po użyciu peelingu jest niesamowicie wygładzona i przyjemna w dotyku.

𝙉𝘼 𝙏𝙒𝘼𝙍𝙕:
Należy go połączyć z pianką/ żelem do oczyszczania twarzy. Oprócz oczyszczenia dostajemy gratis usunięcie martwego naskórka.
Nam bardzo problematyczną cerę i bałam się skutków. Jest bardzo mocny, dlatego też obawiałam się poważnego podrażnienia. Omijając okolicę oczu wraz z żelem delikatnie wmasowałam w skórę twarzy. Skóra była bardzo zaczerwieniona, w dodatku nie czułam się komfortowo z uczuciem rozpalenia skóry dlatego też zrezygnowałam z tej opcji...
Być może był zbyt mocny na mój pyjor? Drobinki są małe lecz naprawdę bardzo twarde i może po prostu się nie dogadały w tym przypadku.

Zobacz post

Peeling- Aroniowe Pobudzenie

Naturalny zdzierusek ze swopa od AnnaFlora .
Peeling jest w formie dosyć mocno zmielonych, wysuszonych nasion aronii . Osobiście nie przepadam za tym owocem ale zapach nawet lubię . Natura została zamknięta w saszetce o pojemności 50 g. Kosmetyk na sucho jest dosyć twardy i przez moje gapiostwo początkowo mało się nim nie skrzywdziłam . Z rozpędu zaczęłam pocierać suche ramię , całe szczęście szybko się zorientowałam co robię . Zaaplikowany na mokrą skórę ciała jego szorstkość łagodnieje , zmieniając konsystencję z suchej na prawie papkowatą. Masaż tym peelingiem jest bardzo przyjemny, skóra ciała w chwilę pozbywa się martwego naskórka oraz relaksuje się pod wpływem suszu . Spłukuje się go łatwo, a drobinki nie pozostają na ciele .
Skóra ciała zostaje po nim oczyszczoną, jędrną oraz gładka . Kosmetyk idealnie trafił w mój gust; dla fanów mocnych zdzierusow jak ja - nie użyje go do skóry twarzy , tu już będzie zbyt mocny. O ile lubię porządny peeling o tyle tego zawodnika w tym celu bałbym się użyć.
Niewielka ilość peelingu starcza na zabieg całego ciała, a sam kosmetyk zostanie ze mną na chwilę .

Zobacz post
1