4 na 4 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 27.03.2022 przez Koszabka

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Farmacy - Balsam do demakijażu, Green Clean

Farmacy Balsam do demakijażu, Green Clean

Balsam do demakijażu, który znalazłam w kalendarzu Zalando. Balsam, który był w moim odczuciu bardzo przeciętny i nie wyróżniał się niczym szczególnym. Biała, zwarta konsystencja dobrze się rozprowadzała na twarzy i przemasowywała. Zapach dość specyficzny wyczuwałam tam jakąś miętę co nie do końca podobało mi się właśnie w balsamie do demakijażu. Zmywał makijaż, rozpuszczał podkład, ale do oczu nie odważyłam się go użyć właśnie przez ten zapach. Produkt dość drogi o pojemności 50 ml był w miarę wydajny.

Zobacz post

Masełko do demakijażu

Farmacy Green Clean - czyli masełko do demakijażu twarzy.
Zamknięte w plastykowym opakowaniu o pojemności 50 ml. Jest to zbita konsystencja która pod wpływem ciepła super się topi i ładnie rozprowadza na twarzy. Produkt idealnie oczyszcza skórę z podkładu i innych produktów. Bardzo dobrze się go spłukuję z twarzy. Po zastosowaniu skóra jest super oczyszczona, nawilżona i idealnie gładka. Produkt bardzo wydajny o przyjemnym, delikatnym zapachu. Produkt nie zapycha skóry, nie podrażnia jej. Jego cena to około 80/100 zł, jest dość wysoka ale produkt spełnia moje oczekiwania. Miałam to masełko w kalendarzu adwentowym marki Douglas że względu na dość wysoką cenę raczej nie kupię 😉.

Zobacz post

Farmacy Balsam do demakijażu, Green Clean

W Douglas kupiłam kalendarz adwentowy i w jednym z okienek dostałam ten świetny produkt, który bardzo polecam. Nawet nie wiedziałam, że oczyszczenia twarzy oraz demakijażu może być zrobione z pomocą takiej tekstury. Nie mogę powiedzieć, że to jest żel, nie do końca mydło, coś między. Bardzo ładny zapach, kolor, bardzo przyjemny do skory, dobrze nawilża i oczyszcza. Ten produkt jest troszkę drogi w Douglas, dlatego bardzo się cieszy, ze trafiłam na go w kalendarze, który kupiłam po raz pierwszy!

Zobacz post

Balsam do demakijażu - kalendarz adwentowy Douglas - 20

20.12.

Dzisiejsze okienko kalendarza adwentowego Douglas Exclusive bardzo mnie zaskoczyło.

Znalazłam w nim balsam oczyszczający Farmacy Green Clean z ekstraktem z moringi.
Nie spotkałam się jeszcze z kosmetykiem do demakijażu w takiej formie.
Ma konsystencje jak mydełko/balsam do ust.
Jest to kosmetyk pełnowymiarowy zamknięty w 50ml słoiczku.
Jego kolor jest lekko zielony i pachnie bardzo ładnie.

Jestem bardzo ciekawa jak się będzie spisywał.

Zobacz post

Zawartość kalendarzy adwentowych z 20 grudnia

Zawartość kalendarzy adwentowych z 20 grudnia.

W kalendarzu Sir Williams była herbata cejlońska, która jest już drugi raz i pierwsza była dobra. W English Tea Shop smak Spooky Spice, a w Irvingu zielona herbatka z cytryną, której nie mogę się doczekać.

W Anthon Berg czekoladka w kształcie buteleczki z czystą wódką Sobieski w środku, która oczywiście została już skonsumowana i pojawiła się po raz drugi.

W kalendarzu skarpetkowym SOXO damska skarpetka w granatowym kolorze w urocze dzwoneczki i serduszka. Ostatnio była identyczna, więc mam parę.

Dzisiaj otwierałam też kalendarz z Real Techniques i trafił się naprawdę fajny pędzelek o numerze 300 i nie miałam wcześniej takiego kształtu, więc bardzo się cieszę, a pędzelek wygląda uroczo.

Kalendarz Q-Ki skrywał prawdziwą perełkę. W końcu doczekałam się w okienku rozświetlacza. Uwielbiam rozświetlacze i mam do nich słabość, bo uwielbiam jak się błyszczy i jestem ciekawa jak sprawdzi się tej marki. Opakowanie jest obłędne, a wypiekana gwiazdka na samym rozświetlaczu mnie urzekła. Całość pięknie się błyszczy, więc wizualnie jestem zachwycona.

Kalendarz z Douglas dzisiaj mnie zaskoczył. Była tam marka, której wcześniej nie miałam, a mianowicie Farmacy i z tego co przeczytałam ich kultowy produkt, czyli Green Clean, czyli balsam do demakijażu twarzy. Oprócz działania oczyszczającego ma również wygładzać skórę i pozostawiać ją jedwabiście gładką. Opakowanie jest spore, bo ma aż 50 ml, a jego sklepowa wartość to ponad 100 zł, więc wow! Ma zielonkawy kolor i bardzo przyjemny zapach, taki ziołowo-cytrusowy z nutą słodyczy. Uwielbiam testować takie nietypowe kosmetyki i to marki, której wcześniej nie miałam, więc jestem zachwycona.

To był naprawdę udany dzień i zachwycam się okienkami kosmetycznymi, pędzelkiem i skarpetką. Fantastycznie, że będę mogla poznać nowe produkty, nową markę i że skarpetka jest już do pary i to z tak uroczym wzorkiem.

Zobacz post

Farmacy Green Clay balsam do demakijażu

Produkt znalazłam w kalendarzu adwentowym od Cult Beauty.

OPAKOWANIE:
Plastikowy słoiczek. Zabezpieczony dodatkowym wieczkiem ochronnym (oprócz nakrętki)
Dodatkowo dostajemy plastikową szpatułkę do aplikacji balsamu.

KONSYSTENCJA:
Produkt jest w formie stałej, ale nie jest mocno zbity.
Bardzo szybko rozpuszcza się i zamienia w olejek. Jest bardzo delikatny. Aplikacja na suchą skórę jest niezwykle przyjemna.

KOLOR:
Balsam w opakowaniu ma kolor zielony. Po rozpuszczeniu makijażu, na twarzy możemy zobaczyć szarawą poświatę. Jednak wszystko ładnie zmywa się wodą i żelem do mycia.

DZIAŁANIE:
Balsam bardzo dokładnie i niezwykle szybko rozpuszcza nawet mocny makijaż. Nie jest konieczne mocne pocieranie i masaż.
Jestem bardzo zadowolona z działania tego produktu. Jest niezwykle skuteczny a przy tym bardzo delikatny.

CENA:
To niestety jedyny minus produktu. Jest dosyć drogi. To w końcu tylko balsam do demakijażu, którego zużywamy bardzo dużo

ZALETY:
-opakowanie
-dodatkowa szpatułka
-skuteczne oczyszczanie
-rozpuszczanie nawet mocnego makijażu i filtrów
-delikatny
-super aplikacja

WADY:
-cena

Zobacz post
1