Opis produktu
Wskazania:
Colgate Advanced White Pasta do zębów do codziennej higieny jamy ustnej i zębów. Wskazana zwłaszcza do zębów wymagających wybielenia.
Właściwości:
Pasta Colgate Advanced White z aktywnymi mikrokryształkami czyszczącymi delikatnie poleruje i skutecznie wybiela zęby, a jej działanie zostało potwierdzone klinicznie. Pomaga też zapobiegać tworzeniu się nowych przebarwień, ...
Wskazania:
Colgate Advanced White Pasta do zębów do codziennej higieny jamy ustnej i zębów. Wskazana zwłaszcza do zębów wymagających wybielenia.
Właściwości:
Pasta Colgate Advanced W ...
Produkt dodany w dniu 23.04.2018 przez beataa1995
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Colgate - Pasta do zębów, Advanced White
Pasta do zębów Colgate Advanced White. Pastę można zakupić w każdej drogerii, hipermarkecie czy Biedronce nie jest droga często do kupienia w promocji. Pasta w tubce plastikowej o pojemności 75 ml, o białym kolorze z niebieskimi drobinkami/mikrokryształkami. Pasta dobrze się pieni ale za mocno nie za mało, odwiedza oddech, oczyszcza z osadu, nie wybiela jak profesjonalna pasta do zębów, lecz widać że bieżące świeże przebarwienia usuwa dlatego żeby wydają się bielsze. Nie podrażnia zębów nie uszkadza ich struktury można używać nawet dla wrażliwych zębów, pasta jest delikatniejsza w wybielaniu zębów niż te profesjonalne pasty, które potrafią uszkadzać płytkę zębów i powodując, że są wrażliwe. Ogólnie zwykła pasta do zębów w delikatnym efektem wybielania bez skutków ubocznych na zębach.
Zobacz post
Bardzo ciężko było mi kupić fajną pastę do zębów że szukałam takiej łagodnej. Na tą trafiłam dzięki promocji kupiłam ją w ciemno. Powiedzieć że używam już któraś opakowania i jestem z nimi zadowolona. Jest ona bardzo ziołowa jest to bardzo ją sobie cenię bo nie lubię takich mocno ziołowych past. A jest delikatna fajnie myję zęby. W delikatny efekt wybielania zaraz po umyciu.
Zobacz post
Pasta do zębów colgate advanced white
🪥Pasta ma bardzo gęstą konsystencję i biały kolor. Wystarczy niewielka ilość aby dobrze umyć zęby.
🦷 Zęby po paście nie stały się przez nią bielsze jak to deklarował producent na opakowaniu ale nawet na to szczególnie nie liczyłam.
🌿Pasta ma mocny zapach mięty, słodki smak i pozostawia po sobie fajne uczucie świeżości.
😁Colgate – Advanced White – Pasta do zębów😁
Sięgając po pasty do zębów na podróż – bo jest to wersja travel, nie mam zbytnio wielkich wymagań.
Wystarczy, ze opakowanie jest małe, poręczne, pasta musi być miętowa w smaku, ale także powinna odświeżać i dobrze myć zęby – ta pasta ma to wszystko, więc skusiłam się na zakup.
Ogólnie używam past od Colgate i one całkiem dobrze się u mnie sprawdzają, drogie nie są, a myją dobrze zęby, odświeżają oddech i mają przyjemny posmak mięty.
Chociaż nie ukrywam, ze chyba ostatnio musiała bym sięgnąć po coś mocniejszego i bardziej wybielającego.
Ta pasta robi to subtelnie, co najważniejsze – nie podrażnia moich dziąseł.
Ogólnie pasta jest całkiem okay.
Pasta do zębów Colgate Advanced White. Pasta znajduje się w tubce o pojemności 75 ml, co bez problemu idzie wycisnąć. Pasta jest taka dosyć gęsta, ale za to bardzo dobrze myje się nią ząbki, ale i też jak by lekko wybielała. Na dosyć długo wystarcza jak i jest tania. Już parę tubek zużyłam i jestem zadowolona.
Zobacz post
Colgate Pasta do zębów, Advanced White . Pasta ma pojemność 75ml jest w tubce dodatkowo zapakowana była w kartonik. Wygodnie się ją wydobywa ,aż do samego końca. Ma miętowy smak i zapach. Jest wydajna starcza na trochę użyć. Sprawdza się do codziennego użytku. Dobrze czyści zęby pozostawia przyjemny zapach i smak. Nie podrażnia szkliwa nie jest za ostra. Nie zauważyłam ,żeby wybielała zęby.
Zobacz post
Pasta do zębów marki Colgate. Produkt znajduje się w niebieskiej tubce, z której łatwo wyciskamy pastę. Pasta jest koloru śnieżno białego. Bardzo dobrze czyści zęby, pozostawia uczucie odświeżenia. Produkt ma właściwości wybielające zęby.
Zobacz post
Dzisiejsze zakupy w Action! W zasadzie zajrzeliśmy na dział kosmetyczny żeby kupić pastę do zębów i wybraliśmy Colgate Advanced White. Lubimy tę firmę, ale akurat tej wersji jeszcze nie mieliśmy. Kosztowała 6,95 zł za 75 ml więc cena wydała nam się dobra. Wypatrzyłam też nowe mydełka w piance Lavato od Dayes Europe. Były dostępne dwie wersje, ale nam bardziej spodobała się Sweet Love o zapachu mango i papai. Butelka ma 250 ml pojemności i specjalną pompkę, która daje nam gotową piankę. Uwielbiamy tego typu mydła i najczęściej kupujemy w Bath & Body Works, ale oczywiście są dużo droższe i ostatnio nam nie po drodze, więc może się okazać, że to będzie fajny, tańszy zamiennik. Kosztuje tylko 5,95 zł, a zapach jest po prostu boski. Bardzo słodki i czuć tutaj mieszankę wymienionych przez producenta owoców. Coś wspaniałego! Wypatrzyłam też nieznany mi wcześniej krem do stóp Cracked Hell Cream i jest to krem nawilżający i łagodzący na pękające pięty. Jestem bardzo ciekawa jak będzie działał i mam nadzieję, że fajnie wygładzi i nawilży skórę. Tubke 60 ml kosztowała 4,95 zł. I na koniec dział maseczek gdzie wybrałam dla siebie koreańską maseczkę z serii Jelly w wersji Refreshing które ma zmiękczać i odświeżać. Ciekawi mnie jej forma, bo podobno to galaretkowa maska w płachcie, która ma również nawilżać. Dostępne były różne rodzaje, ale na początek wzięłam tę jedną czy w ogóle ta formuła będzie wygodna w stosowaniu. Kosztowała 4,95 zł i już niedługo zabieram ją na testy. Ostatni produkt to plastry na wypryski Your Absence id Required, które zostały nasączone kwasem salicylowym i olejkiem z drzewa herbacianego. W opakowaniu znajduje się aż 36 plasterków w uroczy kształtach chmurek, księżyców i gwiazd! Była jeszcze inna wersja, ale jednak jako fanka galaktycznych motywów od razu chwyciłam te. Opakowanie kosztowało tak jak i maseczka 4,95 zł. Z Zakupów jestem bardzo zadowolona i oczywiście z radością rozpoczynam testowanie.
Zobacz post
denko grudzien 2k21
denko ostatniego miesiąca w roku. nie było jakieś zaskakująco duże, ale udało mi się zdenkować ciekawe produkty jak i te codzinnego użtyku, np:
pasta do zębów colgate, advenced white, bardzo przyjemna i bez nakrętki! dzięki temu mi się nie udalo jej zgubić. ;d
dezodorant od Rexony - o miłym zapachu i zaskakująco mocnym działaniu.
totalnym hitem okazała sie:
maseczka dermaglin. dodałam nawet chmurkę zachwalającą ją pod niebiosa.
oczywiście glisskur! uwielbiam te odżywki, każdą jedną z osobna! cudowny zapach i działanie.
miło używało mi się:
próbkę kremu Vianek, do cery suchej. jednak po tym miesiącu mogę ją uznać za zwyklaka, nie zachował się w mojej pamięci.
dosyć nieprzyjemne wrażenie wywołała na mnie:
próbka kremu od aloesove: dzialanie było okej, ale zapach... zupelnie nie dla mnie.
krem od the ordinary. najwidoczniej po prostu nie na moją cerę.
Pasta do zębów Colgate Advanced White. Jest to pasta która ma pomóc wybielić nasze zęby. Pasta bardzo dobrze się pieni , odświeża oddech na długi czas. Ma przyjemny smak miętowy, jednak nie jest on gryzący w buzię. Jeśli chodzi o efekt wybielenia, nie zauważyłam jakiś spektakularnych róznic, jednak pasta chroni przed przebarwieniami i nalotem. Kosztowła koło 3 zł i można ją dostać praktycznie w każdym sklepie.
Zobacz post
Pokończyło mi się trochę kosmetyków, więc zrobiłam zamówienie w Super-Pharmie. Wybrałam akurat tę drogerię, bo przy okazji zrobiłam uzupełnienie domowej apteczki . Poza rzeczami ze zdjęcia kupiłam sporo leków i chemii domowej, ale oczywiście tego nie pokazuję .
Maść z witaminą A to mój ukochany balsam do ust, nie wiem, które to już opakowanie. Nakładam ją pod pomadki oraz grubą warstwą na noc, praktycznie nie pamiętam co to suche skórki .
Krem do rąk Garnier - mój ulubiony, czerwony. Świetnie radzi sobie z przesuszonymi dłońmi . Ja zazwyczaj nakładam go na noc.
Lakier do włosów, po prostu wzięłam Taft, bo u mnie sprawdza się najlepiej, ale widzę, że to jakaś nowa wersja. Mam nadzieję, że będzie okej, bo szczerze mówiąc nigdy nie widzę zbyt dużej różnicy pomiędzy Taftami, każdy jest dla mnie tak samo dobry .
Kilka past do zębów, bo zauważyłam, że ostatnio otworzyłam ostatnią tubkę . U mnie pasta do zębów schodzi jak woda i kupuję ją praktycznie przy każdej okazji .
Żele pod prysznic wybrałam takie, które nie są kremowe i być może lepiej sprawdzą się na upalne lato. Oba są dla mnie nowościami, ale na bank sprawdzą się super .
Dwa sera z Bielendy - brzoskwiniowe jest świetne, więc wzięłam kolejne opakowanie, a kokos w ramach nowości . Sera to coś, co bardzo lubię zmieniać i zazwyczaj mam otwarte nawet 5-6 buteleczek, które stosuje zamiennie zależnie od potrzeb .
Szampon do włosów Polka, który poleciła mi siostra. Ma śliczną butelkę, więc oby sprawdził się u mnie doskonale .
Poza tym kupiłam jakieś chusteczki odświeżające do torebki i zestaw wacików .
Denko Wrzesień 2020 #1
____________________________________
Moje październikowe denko zmieściło się w jednej chmurce i zebrało się tego trochę. Głównie są tu pełnowymiarowe kosmetyki, za których wykańczanie się wzięłam.
BeBeauty, Keratin Mask - bardzo fajna maska do włosów. Były po niej gładkie, nie puszyły się, a sama maska warta wypróbowania.
Avon, Care, Sun+, Cooling After Sun, Spray do ciała po opalaniu, Chłodzący - totalny bubel, przynosił ulgę jedynie w momencie spryskania skóry. Ostatecznie poleciał do śmieci prawie w całości.
Listerine, Stay White, Płyn do płukania jamy ustnej - bardzo dobrze mi się sprawdza i nie wiem ile opakowań już zużyłam. Dobrze odświeża.
Barwa, Szampon jajeczny - świetnie domywał skórę głowy i nie wysuszał jej zbytnio.
Bambino, Żel pod prysznic, Mirabelka - pięknie pachniał, dobrze domywał skórę i nie wysuszał jej, za co spory plus.
FaceBoom, Oczyszczająca pianka do mycia twarzy - najlepsza pianka do mycia twarzy jaką miałam. Nie pozostawiała uczucia ściągnięcia, dobrze oczyszczała twarz i do tego miała przepiękny zapach.
Herbaria,Lady Banfi, Hajszesz, Wcierka do skóry głowy - dobrze działała, zauważyłam po niej wzrost włosów, ale jej zapach mnie odrzucał.
Isana, Perełki do kąpieli, Berry Heart - pięknie pachniały i zabarwiały wodę, skóra nie była po nich przesuszona.
Bielenda, Botanical Clays, Maseczka do twarzy - twarz była po niej pięknie rozjaśniona i zmatowiona. Napewno sięgnę po nią ponownie.
Efektima, Peeling do ciała, Cukier + olej kokosowy - świetnie peelingował skórę i nie zostawił jej ściągniętej, oraz podrażnionej.
Cien, Food for Skin, Krem do rąk - sprawdził się podobnie jak większość kremów z tej serii, czyli dobrze. Zapach nie przypadł mi do gustu.
Colgate, Advanced White, Charcoal - dobrze oczyszczała zęby, pozostawiała miętowy posmak i delikatnie wybielała zęby.
Jako pasta do zębów sprawdza się idealnie. Ma miętowy zapach, który nie jest zbytnio nachalny. Pasta jest bardzo wydajna i niedroga. Doskonale oczyszcza zęby i pozostawia świeży posmak na długo. Nie pieni się zbyt mocno ale akurat dla mnie jest to zaleta. Niestety nie wybiela zębów w ogóle.
Zobacz post
Colgate Pasta do zębów, Advanced White.
Tą pastę zdenkowałam już kilka razy i chętnie do niej wracam. Konsystencja jest gęsta przez co dobrze się nakłada i też pieni. Kolor jest czarny, ale podczas pienienia się robi się biała. Dobrze oczyszcza zęby i pozostawia świeżość na długo. Jestem z niej zadowolona.
Denko kwiecień 2020 #1
______________________________________
Podczas gdy za około dwa tygodnie przyjdzie czas na majowe denko, ja się dopiero zmotywowałam do wstawienia denka z kwietnia. Jednak kwarantanna i nauka online robi swoje.
W pierwszej części denka są pełnowartościowe produkty do ciała i nie tylko.
Zużyłam:
BeBeauty, Kremowy żel pod prysznic, Orange & Almond - uwielbiam te żele z BeBeauty, a ten zapach był taki delikatny i świeży. Podobnie jak inne wersje nie wysuszał skóry ani jej nie podrażniał.
Colagte, Pasta do zębów, Advanced White - pasta jak pasta, dobrze domywała zęby i odświeżała. Plus za brak typowego dla węgla posmaku, tylko przyjemna mięta.
Bania Agafii, Staroałtajska naturalna maska-balsam do włosów - włosy się po niej szybko rozczesywały i nie plątały, były miękkie w dotyku, ale równie szybko się do niej przyzwyczaiły. Miała nawet przyjemny zapach, jak na produkt tej marki.
Ziaja, Cupuacu, Cukrowy peeling do ciała - nie jestem wybredna co do peelingów, ale ten skradł mi serce. Pachniał jak karmel z cynamonem, skóra była po nim gładka i nie potrzebowała dodatkowego smarowania balsamem. Pokochałam go i napewno wrócę po niego.
Listerine, Płyn do płukania jamy ustnej, Cool Mint - kolejna butelka, już nawet nie wiem ile ich zużyłam. Lubię go, bo dobrze i na długo odświeża jamę ustną.
Bielenda, CBD, Emulsja do mycia twarzy - dobrze myła twarz i nie pozostawiała na niej uczucia ściągnięcia, jednak po połowie butelki zaczęło męczyć mnie jej używanie, dlatego nie wiem czy jeszcze do niej wrócę.
Isana, Olejek pod prysznic - niezastąpiony do mycia pędzli i gąbek. Odkąd go spróbowałam mam go w zapasie.
Colgate, Plax, Whitening - nie umiem oceniać czy on faktycznie wybiela, ale pomaga zachować czystość i odświeżenie.
Kolejny a zarazem też ostatni kosmetyk do higieny jamy ustnej czyli pasta do zębów od firmy Colgate ostatnim czasem wolę kupić pastę trochę droższą a kosztowała jakieś 4 złote na promocji w biedronce. Jest to pasta do zębów która ma sprawić że nasze zęby staną się bielsze już po 14 dniach. Pasta nie ma jakiegoś mocnego posmaku mięty z czego ogromnie się cieszę. Pozostawia lepszy oddech oraz czyste zęby co jest ważne. Posiada wygodne otwieranie a jest w kolorze białym z małymi niebieskimi drobinkami.
Zobacz post
Advanced White to moja ulubiona pasta do zębów marki Colgate. Po pewnym czasie używania widać efekty wybielenia zębów. Pasta dobrze oczyszcza, jest delikatna dla szkliwa i świetnie odświeża.
Denko Maj 2019. W tym miesiącu zużyłam dosyć dużo produktów, jak widać wzięłam się w końcu za uszczuplanie moich zapasów próbeczek i małych saszetek.
Znajdują się tutaj produkty do których na pewno z chęcią bym wróciła np. do żelu z Nivea, ponieważ ma super konsystencję, i idealnie oczyszcza ciało. Na pewno powrócę również do pasty do zębów Colgate, ponieważ są to moje ulubione pasty już od paru lat. Na pewno skuszę się również na kolejne opakowanie płynu do higieny intymnej z Ziaja, ponieważ dobrze oczyszczają oraz nie podrażniają. Wśród tego denka znalazły się również buble, których już na pewno nigdy nie użyję np dezodorant z Rexony, zapach nie do końca do mnie przemawiał a na dodatek zostawiał brzydkie ślady na ubraniach. Nie skuszę się również więcej na piankę z Balea w tej wersji ponieważ o wiele milej używa mi się wersje zapachowe.
Wieczorna kombinacja
Moją wieczorną rutynę rozpoczynam od dokładnego demakijażu, używam do tego:
* płynu micelarnego Yves Rocher, który ma za zadanie chronić i łagodzić skórę.
Za pomocą płatków kosmetycznych, w tej chwili są to płatki Cien, zmywam cały makijaż.
Następnie myję zęby używając szczoteczki elektrycznej Braun Oral-B z Timerem oraz pasty do zębów Colgate Advanced White, która jest pastą wybielającą.
Do mycia twarzy stosuję mydło w kostce Biały Jeleń z otrębami, mydło to pieni się nieznacznie, jednak w połączeniu z działaniem szczoteczki sonicznej Foreo Luna Mini 2 daje efekt dobrego oczyszczenia oraz zwężenia porów. Szczoteczka wykonuje delikatny masaż skóry, co pobudza ją do wchłaniania aplikowanych potem kremów.
Po umyciu, spryskuję twarz tonikiem Ziaja Oczyszczenie Liście Manuka, który zarówno oczyszcza, jak również działa na zwężenie porów.
Na koniec smaruję twarz:
* kremem pod oczy i na powieki Ziaja z bławatkiem, którego zadaniem jest zniwelowanie ciemnych śladów pod oczami,
* balsamem nawilżającym do ust Cien,
* kremem bionawilżającym do twarzy Ziaja z białą herbatą, który jest przeznaczony do cery tłustej i mieszanej. Krem ten intensywnie nawilża i reguluje aktywność gruczołów łojowych, dzięki czemu nie mam uczucia tłustej twarzy.
* Na koniec dekolt i szyję smaruję kremem Dr Greve Dagkrem, który doskonale je nawilża, jest jednak bardziej tłusty od kremu Ziaji.
Tak właśnie wygląda moja wieczorna pielęgnacja, rano stosuję te same produkty, jednak nie zawsze mam czas na wszystkie elementy.
Podobne produkty


















