Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 24.07.2018 przez lubietox3
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Princess Skincare - Maska do twarzy w płacie, Hyaluronic Acid
Rok 2019 rozpoczęłam od mocnego postanowienia zużywania wszelkich kosmetycznych zapasów. Zwłaszcza, że jestem okropnym chomikiem i im coś jest ładniejsze tym głębiej to schowam na dno szafy ;D Bezsensu zupełnie, bo zdąży się przeterminować zanim poznam jego zalety, no ale.. Tą maseczkę dostałam w prezencie od @szanowna na zeszłoroczne Boże Narodzenie (!!).Myślę więc, że wystarczająco długo przeleżała w pudle ;D Maseczka Princess Hyaluronic Acid zawiera kwas hialuronowy, który ma działanie odmładzające. Płat posiada warstwę plastykową, która należy zdjąć po nałożeniu maski na skórę. Ma to podobno ułatwiać odwijanie maski złożonej w opakowaniu. Mi osobiście nie przypadło to rozwiązanie do gustu, w dodatku przecięłam sobie nim skórę na palcu (sierota!) i dopiero jak go usunęłam, to w spokoju nałożyłam maskę na twarz. Płachta była dobrze nasączona, nic nie pozostało w opakowaniu. Jeśli chodzi o jej kształt to miałam problem w okolicy nosa, ale jakoś sobie poradziłam. Jednak mam wrażenie, że nos wystawał mi z maski jakoś bardziej niż "zwykle". Maskę nałożyłam na 10 minut. Podczas aplikacji czułam przyjemne ochłodzenie skóry. Esencja nie była do końca wodnista, miałam wrażenie że ma konsystencję bardziej olejkowatą. Po zdjęciu skóra okazała się być bardzo ładnie rozjaśniona i o wyrównanym kolorycie. Efekt jest naprawdę WOW i mam cichą nadzieję, że utrzyma się chociaż do rana, bo ostatnio wyglądam jak chodzące zombie.. Maskę Princess Hyaluronic Acid z tego co widziałam w internecie kupuje się w zestawach po 8 sztuk i jej cena przyprawiła mnie o zawał (w sensie tego zestawu). Mimo wszystko cieszę się, że miałam okazję poznać ten kosmetyk i dziękuję za niego pięknie kochanej Lidce
Zobacz post
Maska w płachcie Hyaluronic Acid Mask Princess. Jest to intensywnie nawilżająca maska hialuronowa. Ja mam mieszane uczucia co do tej maseczki. Maska w wygodnej formie – w płachcie. Nim wyciągałam ją z opakowania była na dodatkowym grubszej śliskiej tkaninie. Maska gruba o kolorze białym. Na twarz przylega akurat, nie jest jakoś super duża. Trzymałam ją według zaleceń 15min. Niestety zaraz po nałożeniu czuję delikatne pieczenie – najbardziej w okolicach nosa, policzek. Nie było to jakoś bardzo uciążliwe, ale jednak. Po zdjęciu jej miałam delikatnie lekko lepką buzię i mokrą, ale wszystko po 5min się wchłonęło także super. W czasie tych 5 min, a nawet więcej właśnie dalej czułam delikatne szczypanie / pieczenie. Takie pulsowanie powiedziałabym bardziej to dobre słowo. No ale… koniec końców maska fajnie wygładziła buzię, była delikatna w dotyku, nawilżona – średnio powiedziałabym, odświeżyła, zwiększyła elastyczność i sprężystość skóry – o to tak według zaleceń. Powiem szczerze, że to szczypanie dalej było nawet po pół godzinie i więcej kiedy nakładałam na buzię serum i potem krem - masakra. Koszt z tego co widziałam to aż 20zł z tego co widziałam na pierwszej lepszej stronie, dosyć sporo, ale ja i tak jej nie polecam.
Zobacz post
