Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mitomo - Maska do twarzy w płacie, Camellia Essence Mask
♥️ Mitomo - Maska do twarzy w płacie - Camellia Essence Mask♥️
Maska do twarzy, którą mam nie pamiętam skąd. 😆
Leżała trochę w szafie, ale w końcu się doczekała swojego debiutu.
Maska ma bardzo cienki płat i przez to ciężko rozkładało mi się ją na buzi.
Jest jednak dobrze powycinana, więc dobrze dopasowało mi się ją do twarzy.
Maska była mocno nasączona esencją o świeżym, lekko kwiatowym zapachu.
Maskę na twarzy trzymałam około 30 minut, przez ten czas czułam przyjemny chłód i ukojenie.
Maseczka świetnie odżywia skórę oraz ją nawilża.
Pozostawia buzię gładką, miękką i miłą w dotyku.
Zdecydowanie polecam. ♥️
Maseczka marki Mitomo w wersji Camellia Essence Mask, którą kupiłam jakiś czas temu w Auchan. Kosztowała około 10 zł i zaciekawiła mnie, ponieważ pierwszy raz spotkałam się z tą marką. Do jej głównych zadań należy nawilżanie i kojenie skóry, ale także ujędrnianie i odmładzanie. Serum, którym została nasączona bawełniana płachta bogate jest w witaminy A i E, a wszystko dzięki zawartość ekstraktu z kamelii japońskiej. Oprócz tego bogata jest w kwasy tłuszczowe z grupy omega. Jej głównym przeznaczeniem jest skóra obwisła, a także taka, która utraciła swoją gęstość. Powiem szczerze, że byłam bardzo ciekawa jej zapachu, a także grubości płachty, bo po opakowaniu wydawało mi się, że jest ultra cienka. Zapach był kwiatowy, ale bardzo delikatny, natomiast płachta choć była jak dla mnie średniej grubości. Miałam już zarówno cieńsze, jak i grubsze, stąd oceniam ją na średnią. Miała jednak jak dla mnie mały mankament pod względem technicznym. Była dziwnie podocinana. Oczy miały dodatkowe płatki, a ja akurat za tym nie przepadam, po za tym naprawdę ciężko było mi ułożyć ją na buzi tak żeby wszędzie była równa, więc mimo, że trochę mi to zajęło to i tak nie było idealnie. Była dość mocno nasączona esencją, a czas trzymania na buzi to 20-30 minut. Ja w tym czasie zdecydowałam się, wziąć kąpiel i zrelaksować. Trzymałam ją na skórze ponad 20 minut, resztki należało wmasować w buzię. Nie było ich bardzo dużo, a skóra nie lepiła się. Przemyłam ją jednak letnią wodą i osuszyłam. Skóra była miękka i miła w dotyku i faktycznie zyskała delikatnie na elastyczności. Oczywiście zmarszczki nie zniknęły i nie wydarzyły się żadne cuda, ale było czuć fajne ujędrnienie. Szkoda, że sama płachta była problematyczna w zakładaniu, bo maseczka sama w sobie, jeśli chodzi o działanie spisała się fajnie.
Zobacz postPodobne produkty

