0 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Krem BB SO`BiO Etic to nawilżający podkład z naturalnym kryciem i wygładzającą teksturą. Jego formuła 5 w 1 daje wszystkie korzyści zmierzające do uzyskania perfekcyjnej cery:
- z łatwością aplikowany, wyrównuje koloryt cery,
- nawilża skórę dzięki zawartości olei z jojoba, mimoza i słonecznika,
- oczyszcza skórę - pożegnaj się z wypryskami i zaczerwieniami!,
- olejek z gra ...

Krem BB SO`BiO Etic to nawilżający podkład z naturalnym kryciem i wygładzającą teksturą. Jego formuła 5 w 1 daje wszystkie korzyści zmierzające do uzyskania perfekcyjnej cery:
- z łatwością apli ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 26.01.2022 przez Ametystova

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o SO'BiO Etic - Krem BB do twarzy, 5w1, BB Cream 5in1, Perfecteur De Teint Texture Legere, Wersja lekka, SPF 10

Denko czerwiec 2022

Tym razem moje denko jest naprawdę szalone! Chyba jeszcze nigdy nie było takie wielkie. To zasługa głównie tego, że zaczęłam zużywać w znacznym stopniu próbki i saszetki. No to zaczynamy

Na początek grupa Fitokosmetik. Spośród tej marki zużyłam 3 saszetki z maskami do włosów z serii Fito Vitamin, są to: "Maska do włosów, Regenerująca, Kompleks lipidowy", "Maska do włosów, Efekt laminowania, Keratyna" oraz "Maska do włosów, Odżywianie, Prowitamina B5". Wszystkie 3 sprawdziły się u mnie, włosy miałam po nich pięknie lśniące, dobrze się rozczesywały i ogólnie wyglądały dobrze. Do tego kosmetyki bardzo ładnie pachniały i łatwo rozprowadzały się po włosach.

Zużyłam także 4 maseczki do twarzy, dwie z serii Fito Vitamin i są to Koenzym Q1" oraz Panthenol. Koenzym Q10 nie bardzo mi się sprawdziła, nie zrobiła ze skóra niemal nic, za to wersja z Pantenolem była naprawdę super. Użyłam ją akurat wtedy, gdy najbardziej jej potrzebowałam. Naprawdę podziałała na podrażnienia, a także podziałała cudownie nawilżająco i łagodząco. Z serii Fito Superfood zużyłam w tym miesiącu ostatnie 2 sztuki, Goji oraz Aloes. O ile maseczka aloesowa się sprawdziła, faktycznie pięknie nawilżyła skórę, o tyle Goji nie zrobiła nic. Ogólnie ta seria mi nie podpasowała.

Z kuźni Sylveco zużyłam dwie próbki, są to Rosadia, Krem do twarzy, Rozświetlający oraz Aloesove, Krem do twarzy, Nawilżający, Na dzień. Krem Rosadia zawiera w sobie małe drobinki miki, dzięki czemu faktycznie nadaje skórze przyjemny połysk, takie zdrowe glow. Krem Aloesove dobrze się wchłania i przyjemnie pachnie, dobrze nawilża.

Z Clochee zużyłam dwa pełnowymiarowe kosmetyki. Balsam do ciała, Glow, Rozświetlający to jest mój wakacyjny hicior. Nie dość, że nadaje skórze piękne, złote i ciepłe glow, bo jeszcze zawiera erytrulozę, która powoli i stopniowo przyciemnia naszą skórę i robi to lepiej niż DHA, ponieważ nie prowokuje powstawania wolnych rodników, a co za tym idzie nie wpływa na szybsze starzenie się skóry. Serum do twarzy, Odżywczo-odmładzające ma lekką konsystencję, nietypowy zapach i dobrze się wchłania oraz mocno odżywia i nawilża.

Spośród produktów marki Resibo zużyłam tym razem same próbki, niestety ale nie ze wszystkich byłam zadowolona. Krem do twarzy, Rozświetlający to ciekawa sprawa, wybitnie nie podoba mi się jego zapach, ale wyraźnie rozświetla skórę. Miejski krem ochronny już znałam, to bardzo udany produkt, super chroni skórę przed zanieczyszczeniami i smogiem, do tego super odżywia i nawilża. Balsam do ciała, Wyszczuplający, Specjalistyczny bardzo mi się spodobał, pięknie pachnie i super się rozprowadza. Kremy do twarzy, Team Sunscreen mają filtr SPF 30. Oba mają też pigment, który nie chce współgrać z moją skórą. Zostawiały mi na twarzy pomarańczowe mazy.

Z Mohani zużyłam hydrolaty: Czarny Bez i Dzika śliwka. Oba super odświeżające, pięknie pachnące i mega przyjemne w użyciu!

Z OnlyBio zużyłam Płyn micelarny, Adaptogenny, który dobrze domywał choć delikatnie podrażniał skórę, a narzeczony zużył szampon i żel 2w1, Regeneracja. Był zadowolony z zapachu i pienienia się.

Z Mokosh zarówno próbki, miniaturki jak i pełnowymiarowe produkty. Peeling solny do ciała, Żurawina pięknie pachnie i dobrze peelinguje, ale mało wydajny. Krem do biustu ma specyficzny zapach ale świetnie się wchłania i odżywia. Lotion do dłoni to zdecydowanie mój ulubieniec! Balsam do ciała, Żurawina również pięknie pachnie i super się wchłania.

Chantilly Kula do kąpieli bardzo fajny efekt, delikatny aromat. Jak ktoś lubi kąpiele to będzie zachwycony.

SO'BiO Etic Krem BB, z biegiem czasu zaczął zostawiać mazy i warzyć się na skórze.

Ziaja Białe mydło do ciała, Z nutą mango, kokosa i papai, cudownie pachnie! Ale na dłuższą metę na pewno by mnie wysuszył.

Neboa Wcierka do skóry głowy, zmniejszyła lekko moje wypadanie włosów, świetnie nawilża skórę głowy i wygodnie się nakłada

ECOSPA Olej jojoba, uniwersalny i skuteczny .

Fluff Śmietanka do ciała, Mandarynki, nie pachnie mandarynkami, ale dobrze odżywia, kosmetyk jest wydajny.

Sodico Maska do włosów, Vitalcare, paskudny produkt, nie dość że śmierdzi to jeszcze nie daje dobrego efektu na włosach.

Purito plasterki jak zawsze super!

ECO Laboratorie Olejek-fluid do włosów, Macadamia Spa. Zużywałam go bardzo długo! Mega wydajny i dobrze sobie radzi. Chroni włosy, nadaje im blask i ułatwia rozczesywanie. Oparty jest o analogi silikonów.

NaLi Natural Masło maślane, Mango, ślicznie pachnie i mocno odżywia skórę.

Balea Sól do kąpieli, Für dich ciekawy umilacz kąpieli Jeżeli ktoś lubi to polecam!

Polemika, Hydrofilne masło oczyszczające dla mnie zupełny niewypał. Mega ciężko się rozprowadza, potem słabo zmywa, nic fajnego, upierdliwy kosmetyk.

Nowa Kosmetyka, Kremożel, Woda z chłodem - niestety moja próbka była rozwarstwiona, nie odważyłam się użyć na twarz.

Equilibra Szampon do włosów, Aloesowy - mocne i skuteczne myjadło

Nivea Antyperspirant, Black & White, Invisible, Clear - skuteczny i to jest najważniejsze!!

Zobacz post

Żółte i pomarańcze kosmetyki z czerwca

W czerwcu w akcji "zużywamy" tematem przewodnim było słońce i jego kolory. Spośród czerwieni, pomarańczu, a także żółci ubyło u mnie naprawdę wiele kosmetyków i próbek! Tym razem skupię się na tej ostatniej grupie.

Na pierwszy ogień idzie najlepszy krem do rąk jaki kiedykolwiek miałam! Naprawdę, za każdym razem gdy szłam na paznokcie słyszałam komplementy nt. stanu moich dłoni, a w szczególności skórek. Nie znoszę ich wycinania i często kończy się to u mnie ranami, dlatego wieść o tym, że nie ma co wycinać byłą dla mnie jak miód na serce. Do tego ten przecudowny zapach, który podoba się w zasadzie każdemu. Mam teraz inny krem do rąk i już widzę różnicę, jednak chyba nic nie zastąpi lotionu z Mokosh .
Krem BB od So Bio Etic kupiłam dawno temu. Na początku był dla mnie za ciemny, potem za jasny. Przez jakiś czas sprawdzał się dobrze, nie ciastkował się itd. Jednak po pewnym czasie, pewnie na wskutek leżenia w szafce zaczęły się pojawiać takie problemy. Podejrzewam, że gdybym zużyła go szybciej to byłoby wszystko ok.
Balsam do ciała Clochee glow to wakacyjny must have! W porównaniu do konkurencji ten balsam nie dość, że pięknie rozświetla, w taki zdrowy sposób, ponieważ to glow połyskuje na złoto, to jeszcze zawiera w swoim składzie składnik delikatnie opalający skórę, czyli erytrulozę. Działa ona delikatnej od DHA i też, co potwierdzone w badaniach, nie wpływa negatywnie na skórę tak jak DHA. Dlatego też, gdy wykończę swoje dotychczasowe kosmetyki opalające oraz rozświetlające, zamierzam ponownie kupić balsam od Clochee.
Wcierka do skóry głowy Neboa uratowała mnie po nieudanym użytkowaniu jednej z wcierek od HTC. Po niej leciały mi włosy w strasznych ilościach. Przy Neboa proces nieco się uspokoił. Nie mogę powiedzieć, że włosy nie leciały w ogóle, ale było tego zdecydowane mniej. Z wielkim niepokojem wykończyłam to opakowanie i przystąpiłam do testowania kolejnej wcierki HTC. Coś co mega mi się podobało w tej wcierce to fakt, że bardzo ładnie odbijała włosy u nasady, a także cudownie pachniała. Aplikator również jest bardzo wygodny.

Zobacz post

różne naturalne kremy bb

Naturalne kremy bb to temat rzeka, pełen zaskoczeń, tych złych i dobrych, a także kombinowania. Zacznę od Resibo. Z nim mam ciągle problemy, bo raz wygląda dobrze i się dobrze wtapia, a raz dramatycznie i robi plamy, a do tego się ciastkuje. Niestety ale nie jestem w stanie ryzykować za każdym razem gdy używam kosmetyku kolorowego, że coś pójdzie nie tak. Dlatego też z tym miesiącem rezygnuje z jego używania. Z so bio etic też bywało różnie. Niemniej po zmieszaniu go z kremem pielęgnacyjnym efekt był bardzo zadowalający. Kolor jest nawet całkiem nieźle dobrany. Najlepiej w tym zestawieniu wypada soraya. Co prawda tutaj kolor jest za ciemny jak dla mnie, ale znalazłam na niego super sposób. Biorę krem pielęgnacyjny, do tego krem spf oraz nieco tego pokładu. Wówczas mieszanka jest w sam raz, a do tego ładnie się rozprowadza i dobrze trzyma w ciągu dnia. Tak, że podsumowując, najlepiej z tego zestawienia wypada krem od soraya, czyli coś czego zupełnie się nie spodziewałam.

Zobacz post
1