Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o The Balm - Rozświetlacz do twarzy, Mary Lou Manizer
The balm ❤️
Kultowy rozświetlacz Mary Lou Manizer ❤️. Kupiłam go tak jak bronzer, w wersji travel żeby mieć na wyjazdy ale i na co dzień. Kupiłam go w sklepie puder i krem za ok 25 zł. Miałam już kiedyś ten rozświetlacz, pokochałam całym sercem i cieszę się, że do niego wróciłam. Opakowanie jest plastikowe, łatwo się otwiera i zamyka. Rozświetlacz jest przepiękny 😍. Jest delikatny, subtelny. Tworzy piękną taflę. Jego zaletą jest to, że nie zawiera w sobie brokatu. Błysk jest idealny na co dzień ale i na wieczorne wyjścia. Rozświetlacz jest bardzo wydajny. Polecam ! ❤️
The Balm, Mary -Lou Manizer, Rozświetlacz do twarzy.
Ponieważ skończył mi się bronzer, zdecydowałam się zrobić zakupy i jakoś tak ten rozświetlacz również wskoczył mi do koszyka. ;P Kupiłam go oczywiście zanim skończyłam mój aktualny rozświetlacz Bourjois.😂
Na szczęście kupiłam wersję travel, która w drogerii puder i krem wyniosła mnie niewiele!
Ten kosmetyk to jakaś magia, a gwiezdny pył który pozostawia na skórze jest jak z jakiejś innej galaktyki! Już jedna warstwa nadaje piękną taflę, która jest jednocześnie delikatna i naturalna.
Polecam z całego serca!
The Balm - Rozświetlacz do twarzy, Mary Lou Manizer.
Rozświetlacz kupiłam w zestawie, dlatego jest to miniaturka. Marzyłam o tym produkcie już od gimnzajum, gdy oglądałam na yt jego testy. Muszę przyznać że rozświetlacz robi niezły błysk, i piękną taflę. Jeśli chodzi o trwałość to jest w porządku, jednak tak samo pod koniec dnia trzyma mi się na twarzy ten, drogi produkt jak i o wiele tańszy z Ingrid oraz wibo. Mimo to jest to mój ulubiony kosmetyk aktualnie. Zauroczyłam się tym malusim, uroczym opakowaniem, i jeszcze to malusie lustereczko.
Kilka lat temu, gdy byłam w gimnazjum marzyły mi się kosmetyki z firmy The balm, niestety ich cena jest dość wysoka, jednak gdy zobaczyłam podróżny zestaw miniaturek to musiałam się skusić.
W zestawie znajduje się:
-Flawless Face - baza pod makijaż - Szczerze mówiąc, nigdy nie przepadałam za używaniem bazy pod podkład, uważałam to za dodatkowe kilka minut, które jest zbędne a przedłuża robienie makijażu. Gdy po raz pierwszy użyłam tego produktu to się zakochałam, baza ma tak cudowną konsystencję, tak delikatną, i tak przyjemnie ją czuć gdy nakłada się na skórę. Na dodatek ma bardzo przyjemny, delikatny zapach. Szkoda że pełnowymiarowe opakowanie jest tak drogie bo bardzo chętnie bym sobie zamówiła.
-Rozświetlacz do twarzy, Mary Lou Manizer - Produkt, który był głównym powodem zamówienia tego zestawu, marzył mi się ten rozświetlacz już od gimnzajum, gdy oglądałam na yt jego testy. Muszę przyznać że rozświetlacz robi niezły błysk, i chyba jest to aktualnie mój ulubiony kosmetyk, na dodatek ma takie urocze, malusie opakowanie.
-Bahama Mama, bronzer - Produkt, którego najbardziej się "bałam" i niestety ale słusznie. Jestem bladziochem, i niestety ale bronzer nie jest odpowiedni do mojej karnacji.
-Róż do policzków, Hot Mama - Produkt do którego mam mieszane uczucia, nie używam na co dzień różu, jednak ten bardzo ładnie wygląda na skórze, dodaje jej delikatnego kolorytu i ma w sobie drobinki, i nie wiem czy tylko mi się wydaje ale chyba "nie robię sobie krzywdy" i nie wyglądam jak Karyna gdy go nakładam.
-Tusz do rzęs, Mad Lash, Black - ten produkt, jeszcze czeka na swoją kolej bo mam otwarte aktualnie inne tusze.
Podsumowując, cieszę się, że zamówiłam ten zestaw.
Ten malutki rozświetlacz znalazłam kiedyś w lookfantastic. Ma ładny szampański kolor i daje fajny połysk. Jest bardzo trwały i pomimo małej pojemności bardzo wydajny. Pudełeczko jest w stylu pin-up girl i przyciąga wzrok
Cześć wszystkim 😊
To mój pierwszy post więc troszkę się stresuje i muszę się w to wdrążyć 😅
Chciałabym wam przedstawić coś co kocham czyli rozświetlacze. Od roku moim ukochanym jest Mary Lou Manizer od The Balm. Zakochałam się w nim już po pierwszym użyciu, robi mega tafle 💓 Jest idealny na każde wyjście czy do pracy czy na jakieś imprezy. Polecam wam go bardzo serdecznie i podzielcie się swoimi opiniami ❤️
Któregoś dnia, wdałam się w dyskusję z narzeczonym, że mam zdecydowanie za dużo rozświetlaczy. Oponowałam mocno, że halo! Co to za pomówienia?! Nie ma czegoś takiego, jak za dużo błyskotek!
Ale korzystając z chwili samotności, postanowiłam je przejrzeć... I się przeraziłam. Faktycznie jest tego bardzo dużo 😂🤦♀️🤦♂️
Na swoją obronę, mogę powiedzieć, że każdy z tych kosmetyków ma inny rodzaj błysku. Mamy tu produkty, które dają taflę, a także rozświetlacze drobiowe.
Gdybym miała wybrać taki, który lubię najbardziej to miałabym problem! Ale w ostatnim czasie najczęściej sięgam po błyskotkę od Wibo z kasetki I choose what I want.
Produkt którego nie lubię to chyba z make up obession. Jakoś forma błysku mi nie odpowiada. Pewnie zużyję do rozświetlania ciała w lato.
Szczerze mówiąc, w ostatnim czasie nielubie się z Mary Lou, a kiedyś to był mój hit.
A Wy znacie któryś z tych produktów?
Kultowy rozświetlacz Mary-Lou Manizer marki TheBalm. Produkt nałożony na szczyty kości jarzmowych pięknie rozprasza światło, dając efekt gładkiej tafli. Ten kultowy kosmetyk można nakładać na powieki, kości jarzmowe, dekolt i ramiona lub na całą twarz jako wykończenie makijażu (według producenta, ja bym się nie odważyła ). Kosmetyk jest nie do zużycia. Kiedyś stosowalam go regularnie, a w produkcie widać tylko lekkie wgłębienie. Piękne, solidne opakowanie z pin-up'owym motywem elegancko prezentuje się w kosmetyczce. Niestety uważam, że firmy kosmetyczne poszły na przód i przy tej ilości tańszych, a równie spektakularnych rozświetlaczy szkoda wydać tyle pieniędzy.
Zobacz post
Rozświetlacz The Balm Mary Lou Manizer ❤️
Zachęcona pozytywnymi opiniami kupiłam w końcu rozświetlacz z The Balm. Jest to odcień raczej złoty, ale bardziej delikatny, moim zdaniem idealny na zbliżające się lato.
Jak z trwałością jeszcze nie wiem, dopiero dziś go odebrałam. Mogę o nim powiedzieć to, że łatwo się go nakłada, daje delikatny, naturalny połysk. Choć może nie odbija światła jakoś super to wierzę, że znajdę sposób, by się pięknie błyszczał na policzkach i się bardziej polubimy
Może wy mi podpowiecie, jak go nakładacie?
Cena jest wysoka, ale zależy też gdzie go chcemy kupić. Na cocolicie za chyba 70zł, a w douglasie już za 120.
Kultowy produkt z The Balm - rozświetlacz Mary-Lou Manizer. Powiem tak, dla srok coś pięknego Na twarzy tworzy piękną, jednolitą taflę, bez chamskich drobin. Jest w szampańskim kolorze, idealnie sprawdzi się również dla bladziochów. Można spokojnie budować kolor, widoczność z kosmosu gwarantowana Do tego przepiękne i solidnie zrobione opakowanie. W opakowaniu mamy lusterko, co np. w podróży jest pomocne. Może nie jest to najtańszy produkt tego typu, ale jest wart każdej złotówki.
Zobacz post
Mary Lou Manizer - rozświetlacz The Balm. Obiekt moich westchnień od dłuższego czasu. Co prawda daje ładny efekt, ale chyba się z nim trochę spóźniłam, ponieważ w tej chwili na rynku jest dużo dobrych rozświetlaczy w niskich cenach. Np. rozświetlacz z Wibo, ma identyczną strukturę i wykończenie tylko odrobinę więcej srebrnych drobinek.
Zobacz postPodobne produkty








